|
Spis treści |
| Duchowość w psychoterapii — psychoterapia w duszpasterstwie (Bogdan De Barbaro) | 7 |
| DWA REDUKCJONIZMY |
| OTWARCIE PRZEŁOMU WIEKÓW |
| PSYCHOTERAPIA, W KTÓREJ DO ZMIANY DOCHODZI PRZEZ WIARĘ |
| PSYCHOTERAPIA, W KTÓREJ WIARA JEST RESPEKTOWANA |
| UTOPIA NEUTRALNOŚCI |
| W POSZUKIWANIU NARRACJI |
| Podziękowania | 17 |
| Przedmowa | 23 |
| Rozdział pierwszy |
| JAK SŁUCHAĆ OPOWIEŚCI O ŻYCIU DUCHOWYM | 27 |
| Duchowość wyzwaniem dla terapeutów | 31 |
| Opowieść Griffa | 34 |
| Opowieść Melissy | 39 |
| Religia i duchowość: obłok niejasności | 43 |
| Porządkowanie pojęć | 45 |
| Duchowość a religia | 47 |
| Religia i duchowość: ułatwienia czy przeszkody? | 48 |
| Perspektywa „z zewnątrz” i perspektywa „od wewnątrz” | 49 |
| Układ książki | 51 |
| Cztery perspektywy poszerzające nasze rozumienie duchowości | 54 |
| Rozdział drugi |
| OTWARCIE DRZWI | 61 |
| Otwarcie rozmowy | 63 |
| Kiedy nie zajmować się duchowością | 83 |
| Korzyści z niepewności | 85 |
| Praca w ramach znajomego dyskursu | 86 |
| Rozdział trzeci |
| DUCHOWOŚĆ W METAFORZE | 91 |
| Duchowość wyraża się w języku i w relacjach | 94 |
| Relacja to coś więcej niż język | 96 |
| Kategorie form wyrazu doświadczenia duchowego | 98 |
| Formy wyrazu doświadczenia duchowegoi społeczno-biologiczne różnice | 100 |
| Nierozłączność form wyrazu doświadczenia duchowego | 100 |
| Wielokanałowe słuchanie | 101 |
| „Gra tropów” w życiu człowieka | 102 |
| Metafora | 104 |
| Słuchanie metofor | 105 |
| Jak metafory otwierają proces terapeutyczny | 106 |
| Tworzenie wielu różnorodnych metafor | 108 |
| Opracowywanie metafor | 109 |
| Poszukiwanie alternatywnych metafor | 111 |
| Metafory: od kulturowo zalecanych do osobiście wybranyh | 113 |
| Rozdział czwarty |
| NARRACJE DOŚWIADCZENIA DUCHOWEGO | 125 |
| Narracyjne podejście terapeutyczne | 127 |
| Opowieści i czas | 133 |
| Współtworzenie opowieści | 135 |
| Komponowanie i wybór opowieści | 139 |
| Rozdział piąty |
| ROZMOWY Z BOGIEM | 151 |
| Rozmowa z Bogiem | 153 |
| Dialog jako szczególna forma konwersacji | 154 |
| Znaczenie takich konwersacji | 158 |
| Wyjątkowość konwersacji z Bogiem | 162 |
| Nierównowaga władzy ogranicza możliwość zaistnienia dialogu | 165 |
| Przestrzeń dla głosu Boga | 168 |
| Przekraczanie stagnacji w dialogu | 169 |
| Dostrzeganie monologów | 174 |
| Stworzenie warunków dialogu umożliwia pojawienie się zmiany terapeutycznej | 175 |
| Poszerzenie konwersacji i wzbagacenie obrazu Boga | 176 |
| Abstrakcyjna idea czy wewnętrzna prawda | 182 |
| Lekcja duchowej zaradności: jak docierać do wewnęrznej prawdy | 183 |
| Wspomaganie intymności w relacjach | 184 |
| Rozdział szósty |
| DUCHOWE I RELIGIJNE PRZEKONANIA | 189 |
| Przekonania, czyli co jest prawdą lub co ma znaczenie | 191 |
| Przekonania pochodzą z opowieści bądź są przez nie uzasadniane | 192 |
| Nauka, religia i polityka jako źródła przekonań | 194 |
| Rola przekonań w dylematach człowieka | 195 |
| Przekonania a stany emocjonalne | 197 |
| Emocjonalne stany organizmu i prawdziwość przekonań | 200 |
| Kwestia przekonań w terapii | 200 |
| Praca z przekonaniami wymaga ostrożności | 201 |
| Jak działa wypowiedziane przekonanie | 203 |
| Ocena globalnego wpływu przekonań | 205 |
| Dekonstrukcja przekonań | 206 |
| Respektowanie i dostrajanie się do przekonań innych | 211 |
| Rewizja przekonań a zmiana czyjejś pozycji w relacji z Bogiem | 214 |
| Rozdział siódmy |
| RYTUAŁY, OBRZĘDY I PRAKTYKI DUCHOWE | 221 |
| Rytuały, obrzędy i duchowe praktyki | 222 |
| Rytuał jako symboliczne przedstawienie | 223 |
| Zdefiniowanie rytuału | 225 |
| Rytuał i communitas | 226 |
| Rytuał i liminalność | 227 |
| Obrzęd | 228 |
| Praktyka duchowa | 231 |
| Rytuał, obrzęd i praktyka duchowa: przepływ duchowości przez ciało | 232 |
| Rytuały i obrzędy a zachowania psychopatologiczne | 235 |
| Rytuały i obrzędy w terapaii | 236 |
| Praktyki duchowe w terapii | 240 |
| Rozdział ósmy |
| ROLA WSPÓLNOTY I SPOŁECZNOŚCI W DUCHOWOŚCI | 249 |
| Znacznie wspólnoty | 252 |
| Wspólnota jako miejsce | 253 |
| Wspólnota jako relacja | 255 |
| Polityka budowania społeczności i wspólnot | 256 |
| Wspólnoty określone przez duchowość bądź religię | 261 |
| Wspólnota duchowa może wykraczać poza granice grupy religijnej | 262 |
| Korzystanie ze wspólnot duchowych w celach terapeutycznych | 267 |
| Pomoc w odbudowywaniu duchowej wspólnoty | 268 |
| Przywracanie uczestnictwa | 271 |
| Rola wspólnoty duchowej w powrocie do równowagi po traumie czy doświadczeniu utraty | 276 |
| Rozdział dziewiąty |
| DESTRUKCYJNY ASPEKT DUCHOWOŚCI | 279 |
| Otwarcie się na duchowość może prowadzić do szkody | 282 |
| Kiedy religia i duchowość mogą być destrukcyjne | 284 |
| Rozpad znaczenia języka religijnego | 288 |
| Zniekształcanie języka religijnego przez nieuczciwe praktyki | 289 |
| Zło systemowe | 290 |
| Dylemat terapeuty | 296 |
| Dalsze trudności terapeuty postmodernistycznego | 297 |
| Wskazówki Habermasa | 301 |
| Konieczne do dialogu warunki fizjologiczne | 304 |
| Powrót do projektu rozmów publicznych i zespołu dublińskiego | 305 |
| Odbudowa godności versus prawo do destrukcji | 306 |
| Podejmowanie w terapii destrukcyjnych konsekwencji religii lub duchowości | 310 |
| Historia Lutchiego i Thelmy | 315 |
| Rozdział dziesiąty |
| ŻYCIE POZA CHOROBĄ | 329 |
| Doświadczenie choroby narusza więź, która konstytuuje duchowość | 335 |
| Kryzys egzystencjalny, choroba i doświadczenie choroby | 336 |
| Kliniczny model odporności na chorobę | 340 |
| Niewyrażone problemy a patologiczny kontekst społeczny | 342 |
| Słuchanie otwarte na złożoność duchowego doświadczenia | 345 |
| Szczególne znaczenie narracji o chorowaniu | 346 |
| Ważne pytania | 348 |
| Terapeutyczne interwencje budujące odporność | 349 |
| Radzenie sobie z przewlekłym bólem | 351 |
| Budowanie odporności wobec chorób psychicznych | 352 |
| Przeciwdziałanie skutkom urazów psychicznych | 355 |
| Dośiwadczenie chorowania i cierpienie jako „tajemnica” | 360 |
| Pogodzenie duchowości z farmakoterapią | 361 |
| Radzenie sobie z niejasnością i niepewnością | 369 |
| Przeplatanie się terapeutycznych dyskursów na temat ciała, ducha i umysłu | 375 |
| Miejsce duchowości w doświadczeniu choroby | 375 |
| BIBLIOGRAFIA | 379 |
Wymiar duchowy przez wiele lat był niedoceniany, a nawet lekceważony
w pracy psychoterapeutycznej. Można to uznać za swoisty paradoks, skoro ten wymiar ludzkiej egzystencji pozostaje tak blisko obszaru, którym
zajmują się psychoterapeuci. Warto więc przed lekturą pracy Grifithów
pokusić się o krótką refleksję nad przyczynami tego zjawiska oraz nad jego
kontekstem historycznym. Wprowadzi nas to w obszar spraw podjętych
w tej książce, ważnych nie tylko dla teologa czy psychologa.
Przyjęcie, że doświadczenie duchowe może być w pełni wyjaśnione przez
psychologię, a religię można traktować jako mechanizm nerwicowy (zarówno w wymiarze społecznym, jak i indywidualnym) ma swoją długą
tradycję, głównie opartą na myśli psychoanalitycznej. Tak się składa, że
niemal dokładnie sto lat temu ukazała się praca Zygmunta Freuda „O czynnościach obsesyjnych i praktykach religijnych
, w której autor dowodził,
że źródłem przekonań i praktyk religijnych są lęki (zwłaszcza edypalne),
zaś postać Boga Ojca uosabia tęsknotę dziecka za opieką i bezpieczeństwem.
Jakkolwiek krytyka takiego stanowiska pojawiła się już wkrótce po ukazaniu się pracy Freuda, owa redukcjonistyczna perspektywa stała się na szereg dziesięcioleci postawą wśród psychoterapeutów dominującą, a jedynym możliwym wyrazem szacunku do duchowości pacjenta była postawa
niewłączania wątku religijnego do dialogu terapeutycznego. Próby łączenia tego, co duchowe, z tym, co psychoanalityczne, chociaż podejmowane
przez tak wielkie umysły, jak Carl Jung, Erik Erikson czy Paul Ricouer
(każdy z nich w inny, oczywiście, sposób) nie miały dominującego wpływu na to, co się działo w gabinecie terapeuty. Owo milczenie dookoła religijności pacjenta, można powiedzieć — tabuizacja jego duchowości — przetrwało w zasadzie do ostatniej dekady XX wieku.
Niejako równolegle do tego redukcjonizmu psychologicznego, czy —
węziej zagadnienie ujmując — psychoanalitycznego, można było obserwować analogiczną postawę u duszpasterzy: redukcjonizm teologiczny. Księża, w różnym stopniu niechętni psychoterapii, spostrzegający psychoterapeutę — skądinąd w pewnym sensie słusznie — jako swego rywala, rzadko
traktowali terapię jako użyteczną formę pomocy dla ich penitenta.
Chrystus jako Lekarz i Mistrz miałby — z tej perspektywy — nieść odpowiedź na wszelkie (lub prawie wszelkie) słabości emocjonalne, a żarliwa
wiara, nad której pogłębianiem czuwa duszpasterz, miałaby zastąpić profesjonalną pomoc laickiego psychologa. Jeśli do tego dodać, że przygotowanie księży z zakresu psychologii, psychopatologii i pomocy psychologicznej było na ogół powierzchowne, nie dziwi, że klimat nieufności i niechęci wobec psychoterapii dominował wśród kapłanów i wzmacniał społeczny wstyd chrześcijanina przed sięgnięciem po pomoc u terapeuty. Ujmując problem obrazowo: kozetka i konfesjonał przez szereg lat symbolizowały dwie dychotomiczne przestrzenie. Zważywszy, że problemy klienta
gabinetu terapeutycznego i penitenta w kościele stanowiły nieraz drugą
stronę tego samego medalu, ową odrębność można uznać za swoisty paradoks i pułapkę redukcjonizmu.
opr. aw/aw