słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


o. Pio

Ojciec Pio. Wizjoner naszych czasów

ISBN: 978-83-60703-91-5

wyd.: Wydawnictwo SALWATOR 2008

Wybrane fragmenty
Gianluigi Pasquale ofmCap
Wstęp - Prorokowanie i charyzmat Ojca Pio
Gianluigi Pasquale ofmCap
Wstęp - Wyjątkowe umiłowanie Kościoła
Gianluigi Pasquale ofmCap
Wstęp - Syn posłuszeństwa
Jakąż niewdzięcznością odpłacają Mi się ludzie za moją miłość! - List z 12 marca 1913
Mów, mój Synu, nie milcz, mów! - List z 15 marca 1913
Nie ma wierniejszej normy postępowania niż wola i pragnienie przełożonego - List z 15 sierpnia 1916
Pokorny i posłuszny syn Kościoła - List z 2 kwietnia 1932



Gianluigi Pasquale OFMCap

Wstęp

3. Syn posłuszeństwa

Ojciec Pio okazywał Kościołowi posłuszeństwo w absolutnej uległości wobec woli Boga, co w całym zbiorze Epistolarium Świętego przejawia się nieustająco jako cel wyznaczany ponad wszystko inne. „Nie miłuj woli Boga, ponieważ jest zgodna z twoją, ale miłuj twoją, gdy będzie ona zgodna z wolą Boga” — pisał Ojciec Pio 19 lutego 1918 roku do Marii Gargani, a rok wcześniej, 2 maja, mówił o „doskonałości emocjonalnej”, która polega na „wspólnocie zgodności i podobieństwa, dzięki czemu nic nie stanie się z naszej woli, aby oddalić nas od woli Boga”. Taka w pełni zagwarantowana zgodność może przyjąć formę „świętej obojętności” na zwykłe troski codziennego życia, prowadząc do zwyczajnego podążania w całkowitej ufności drogami, na których czujemy się kierowani przez Pana.

Ojciec Pio może zatem porównać duszę do królestwa, które otrzymuje władcę doskonałego w miłości, pochodzącego z samej woli Boga, i może wykrzyknąć: „Jakże błogosławione są moce duszy, kiedy są posłuszne tak mądremu Królowi! Z nakazu posłuszeństwa wobec Niego i w Jego królestwie On nie pozwala, aby mieszkały tu grzechy ciężkie ani jakiekolwiek przywiązanie do najlżejszych grzechów”.

Nie można zapominać, że w posłuszeństwie realizuje się jeden ze ślubów wyznania religijnego Ojca Pio, jak dzieje się z każdym konsekrowanym. Z wcześniej wspomnianych powodów Ojciec Pio nadaje temu ślubowi znaczącą wyższość, a nawet pierwszeństwo wśród innych, ponieważ jest to ślub, który w kierowaniu własną wolą ku doskonałej jedności z wolą Boga pociąga za sobą także inne śluby.

Możemy więc wyróżnić dwa ściśle związane wymiary posłuszeństwa Ojca Pio: wzór proponowany systematycznie i nieugięcie duszom przez niego kierowanym i przyjaciołom oraz własne posłuszeństwo, wspólnie przeżywane w wiernym wypełnianiu i przestrzeganiu złożonego ślubu. Działo się tak z i posłuszeństwem, i z całym dziedzictwem duchowym Świętego, że proponował, podpowiadał i wskazywał współbraciom i przyjaciołom przede wszystkim to, co sam głęboko przeżył i czego doświadczył.

W posłuszeństwie możemy dostrzec ponadto elementy tej postawy duchowej, która jak cenne antidotum chroni przed niebezpieczeństwem gnostycyzmu i bardziej niż kiedykolwiek aktualnego we współczesnym Kościele przypisywania sobie wywyższenia Boga jako wytworu ascetycznych ćwiczeń osobistych. Z takiego punktu widzenia posłuszeństwo odsyła do tajemnicy łaski, ponieważ zanurza własną wolę w oceanie woli Bożej i nie pragnie niczego innego, jak tylko zależeć od niej, upodabniać się do niej, rozpoznawać ją jako własne zbawienie, jako prawdziwy czysty dar.

Współcześnie jednak taka wola potrzebuje „trzeciego”, z którego przyjmuje formę i dzięki któremu jest rozpoznawalna, aby można było ją naśladować z przekonaniem, żeby mogła być zabezpieczeniem przed niebezpieczeństwem odstępstw dokonywanych na własną korzyść i użytek. Pod pretekstem ulegania „woli Bożej” można bowiem snuć indywidualistyczne projekcje, przypisywać innym własne poglądy, zachowania lub cechy, najczęściej negatywne. Funkcja wypełniania woli jest pełniona in primis przez Kościół jako instytucję, z władzą ustanowioną i jemu przedłożoną oraz kanonicznie uznaną, przede wszystkim zgodnie ze strukturą apostolską Kościoła, rozpoznawalną w episkopacie, a także według porządku wewnętrznego przełożonych w zgromadzeniach zakonnych. W zgromadzeniach funkcję tę może pełnić dyrektor duchowy, który czuwa nad wędrówką duchową i jako czuwający z „zewnątrz” jest gwarantem właściwego ukierunkowania na drodze do doskonałości.

Ojciec Pio rozpoznaje wręcz „głos Boga w głosie przełożonego” (list nr 4) i przypisuje posłuszeństwu taki prymat, że wzdrygał się ze strachem i zdeterminowaniem przed sprzeciwem i złamaniem go: „Nie chciałbym stanąć przed Jezusem z grzechem nieposłuszeństwa”. Podkreślając priorytet zgodny z posłuszeństwem, tak żalił się ojcu Benedyktowi na temat narastania niepokoju ducha, któremu nawet posłuszeństwo nie dawało komfortu: „Posłuszeństwo stanowi dla mnie wszystko, lecz nie odczuwam żadnej pociechy, kiedy mu się poddaję”. Znacząca była odpowiedź ojca Benedykta: „Powinieneś nadal być posłuszny na przekór wewnętrznym sprzeciwom i bez wygody, która jest zawarta w posłuszeństwie. Posłuszeństwo Jezusa w Ogrodzie Oliwnym i na Krzyżu było pełne kontrastów i bez żadnej ulgi, jednak był posłuszny aż do żalenia się apostołom i Ojcu, a Jego posłuszeństwo było wspaniałe i tym piękniejsze, im bardziej gorzkie. Twoja dusza nigdy nie była tak miła Bogu, jak teraz, kiedy jesteś posłuszny w oschłości jak ślepy”.

19 czerwca 1918 roku, w samym środku nocy duchowej, Ojciec Pio, podobnie jak doświadczali tego inni mistycy, nie odkrył żadnego innego punktu odniesienia, jak tylko doskonalenie się w posłuszeństwie ściśle związanym z wolą Boga. Wolę tę rozpoznawał we wskazaniach przełożonego, wikariacie Boga, o którym sądził, że go opuścił, chociaż przejściowo: „Nadal mam stanowczą wolę, aby być ślepo posłuszny, lecz obawiam się jakiegoś niespodziewanego ruchu mego serca, które może pozwolić sobie, by zostało porwane, podczas gdy moja stłumiona wola nie nadmienia o tym fakcie. Z tego powodu cierpię śmiertelny ból w niepewności dotyczącej tego: czy wolno mi nie usłuchać mego Boga i urazić Go kiedykolwiek nawet tak lekko”.

Całe życie Ojca Pio było wcielaniem prymatu posłuszeństwa ściśle związanego z głęboką miłością do Kościoła i pragnieniem zanurzenia własnej woli w woli Bożej. Było to trudne posłuszeństwo, chociażby w przypadku częstych przeniesień do miejsc niesprzyjających zdrowiu Ojca Pio, na przykład do klasztoru w Foggi. O tym, jak trudy tych prób doskonaliły później jego ducha posłuszeństwa, świadczą liczne tropy w Listach Ojca Pio.

Paradoksalnie, w chwili kiedy Ojciec Pio milczał, jego zbiór Listów świadczył jeszcze mocniej o duchu posłuszeństwa Świętego. Od 1922 roku zaczęły się pojawiać zarządzenia i restrykcje ze strony Kongregacji Świętego Oficjum, zwykłe zabiegi ostrożności z powodu niebezpieczeństwa mogącego doprowadzić do fanatyzmu ludowego. Ojciec Pio przyjął je po raz kolejny posłusznie, świadomy niebezpieczeństwa, które wymusiło takie kryteria w odniesieniu do niego, pomimo że boleśnie dostrzegał ograniczenia w swoim doskonaleniu się w posłudze kapłańskiej, od celebracji eucharystycznej, przez spowiedź, aż po zakaz zatrzymania wszelkiej korespondencji listowej. W tym okresie Święty z Pietrelciny milczy, za to przemawiają liczne świadectwa tych, którzy mieli możliwość doświadczenia jego konsekwentnej uległości wobec rozporządzeń, którymi starano się go wyizolować.

Pewnego sierpniowego dnia 1923 roku, gdy krążyły pogłoski o bliskim przeniesieniu Ojca Pio w inne miejsce ku ogromnemu rozżaleniu mieszkańców San Giovanni Rotondo, burmistrz Francesco Morcaldi udał się do niego do zakrystii i zapytał: „Ojcze, odejdziesz stąd?”. Ojciec Pio odpowiedział: „Jeśli takie będzie rozporządzenie, nie mogę uczynić nic innego, jak tylko poddać się woli moich przełożonych. Jestem posłusznym synem”.

Gianluigi Pasquale OFMCap

dalej >>

opr. aw/aw



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Benedykt XVI, Nowe kapłaństwo Jezusa
Małgorzata Smilgin ZSJM, Ksiądz Michał Sopoćko w relacji św. Faustyny (II)
Paweł Siedlanowski, Dwie korony o. Maksymiliana
Małgorzata Smilgin ZSJM, Ksiądz Michał Sopoćko w relacji św. Faustyny (I)
Benedykt XVI, List Papieża z okazji 35. Kongregacji Generalnej Towarzystwa Jezusowego
Karolina Janowska, Wygrałam z chorobą
Marta Wielek, Czy wiedział, że Wojtyła będzie papieżem?
Mariusz Pohl, Bracia
Gabriel Bartoszewski OFM Cap, Beata Zajączkowska, Po co nam wystawienie relikwii o. Pio?
Gabriel Bartoszewski OFM Cap, Beata Zajączkowska, San Giovanni Rotondo przyciąga pielgrzymów
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |