Etyczne aspekty transplantacji narządów

List Jana Pawła II do Papieskiej Akademii Nauk, 1.02.2005

 

3 i 4 lutego 2005 r. w Pałacu Piusa V w Watykanie odbywała się sesja Papieskiej Akademii Nauk. Uczestniczyli w niej, obok członków Akademii, wybitni specjaliści z całego świata. Była to trzecia z kolei — poprzednie odbyły się w r. 1983 i w r. 1988 — sesja poświęcona «oznakom śmierci». Do uczestników spotkania Jan Paweł II skierował przesłanie, w którym wyraża uznanie dla osiągnięć w dziedzinie transplantologii i wzywa do pełnego poszanowania ludzkiej godności zarówno biorcy, jak i dawcy narządów.

Szanowni Państwo,

1. Serdecznie pozdrawiam was wszystkich i wyrażam uznanie dla Papieskiej Akademii Nauk, zawsze wiernej swemu tradycyjnemu celowi, jakim jest badanie i rozważanie delikatnych kwestii naukowych, które współczesne społeczeństwo musi brać pod rozwagę.

Papieska Akademia postanowiła poświęcić niniejszą sesję zespołu naukowego — podobnie zresztą jak uczyniła to już dwukrotnie w latach 80. — zagadnieniu szczególnie złożonemu i doniosłemu, a mianowicie «oznakom śmierci», w powiązaniu z przeszczepianiem narządów pochodzących od osób zmarłych.

2. Jak wiecie, Magisterium Kościoła od samego początku z niezmiennym zainteresowaniem śledzi uważnie rozwój chirurgicznej praktyki przeszczepu organów, której celem jest ratowanie od bliskiej śmierci oraz przedłużenie życia chorych.

Od czasów mojego czcigodnego poprzednika papieża Piusa XII, za którego pontyfikatu zapoczątkowano chirurgiczną praktykę przeszczepu narządów, Magisterium Kościoła nieustannie zajmuje się tą dziedziną.

Z jednej strony Kościół zachęca do dobrowolnego dawstwa narządów; z drugiej zaś zwraca uwagę na etyczne aspekty dawstwa, podkreślając obowiązek ochrony życia i godności zarówno dawcy, jak i biorcy. Wskazuje on również obowiązki specjalistów, którzy dokonują transplantacji narządów. Jest to złożona posługa na rzecz życia, w której trzeba pogodzić postęp techniczny z wymogami etyki oraz konieczność humanizacji relacji międzyludzkich z rzetelnym informowaniem opinii publicznej.

3. Z uwagi na nieustanny postęp eksperymentalnej wiedzy naukowej osoby, które dokonują przeszczepów narządów, winny wciąż prowadzić badania naukowo-techniczne, aby każda operacja miała maksymalne szanse powodzenia, a życie pacjenta po transplantacji mogło trwać jak najdłużej. Konieczny jest też nieustanny dialog z ekspertami w zakresie antropologii i etyki, aby zapewnić poszanowanie dla życia oraz osoby ludzkiej i dostarczać prawodawcom wszelkie dane potrzebne do opracowania ścisłych norm w tej dziedzinie.

W związku z tym postanowiliście podjąć rzetelne badania interdyscyplinarne, aby ponownie rozważyć szczególną kwestię «oznak śmierci», na których podstawie można z moralną pewnością stwierdzić śmierć kliniczną osoby, co pozwala przystąpić do pobrania narządów do transplantacji.

4. Powszechnie wiadomo, że z punktu widzenia chrześcijańskiej antropologii momentem śmierci każdego człowieka jest definitywna utrata konstytutywnej jedności ciała i ducha. Każda osoba ludzka żyje, gdyż jest «corpore et anima unus — jednością cielesną i duchową» (Gaudium et spes, 14), i pozostaje przy życiu tak długo, dopóki utrzymuje się owa zasadnicza jedność w całości. W świetle tej prawdy antropologicznej oczywiste jest — jak to już kiedyś powiedziałem — że «śmierć osoby, rozumiana w sensie zasadniczym, jest wydarzeniem, którego nie może bezpośrednio uchwycić żadna technika naukowa ani metoda empiryczna» (przemówienie do uczestników Kongresu Światowego Towarzystwa Transplantologicznego, 29 sierpnia 2000 r., w: «L'Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 11-12/2000, s. 38).

Jednakże z klinicznego punktu widzenia jedynie właściwym i możliwym podejściem do problemu orzeczenia zgonu człowieka jest skupienie uwagi i badań na rozpoznaniu pewnych «oznak śmierci», które można stwierdzić na podstawie objawów fizycznych występujących w poszczególnych przypadkach.

Zważywszy, że jest to na pewno zagadnienie o podstawowym znaczeniu, w pierwszym rzędzie należy zapoznać się z rzetelnie wyważonym stanowiskiem nauki. Mówił o tym papież Pius XII stwierdzając, że «do lekarza należy podanie jasnej i precyzyjnej definicji 'śmierci' oraz określenie 'momentu śmierci' pacjenta, który popada w stan nieświadomości» (przemówienie z 24 listopada 1957 r., w: AAS 49 [1957], 1031).

5. Dane dostarczane przez naukę muszą być rzetelnie analizowane z punktu widzenia antropologii i etyki oraz w świetle Magisterium Kościoła.

Pragnę was zapewnić, że patrzę z uznaniem na waszą pracę, z pewnością bardzo potrzebną kompetentnym dykasteriom Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza Kongregacji Nauki Wiary. Wezmą one na pewno pod rozwagę rezultaty waszych refleksji, a następnie opracują odpowiednie wytyczne, mające na celu ochronę dobra całej wspólnoty, a w szczególności dobra pacjentów i specjalistów, którzy mają oddać swoje zawodowe umiejętności na służbę życiu.

Wzywam więc was do wytrwałej współpracy na rzecz autentycznego dobra osoby ludzkiej, a jednocześnie proszę Chrystusa Pana o obfite światło dla was i waszej pracy naukowej. Niech zadatkiem tego będzie moje błogosławieństwo, którego z serca wam wszystkim udzielam.

Watykan, 1 lutego 2005 r.

Jan Paweł


opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama