Przesłanie wideo przed podróżą do Niemiec

Przesłanie, nadane 17 września 2011 w telewizji ARD - podróż Benedykta XVI do Niemiec (22-25.09.2011)


Benedykt XVI

Przesłanie wideo przed podróżą do Niemiec

Przed rozpoczęciem podróży do Niemiec Benedykt XVI zarejestrował w Castel Gandolfo przesłanie wideo, które zostało odtworzone 17 września przez niemiecką stację telewizyjną ard w wieczornym programie «Wort zum Sonntag» (Słowo na niedzielę).

Szanowni państwo, drodzy rodacy!

Za kilka dni wyruszę w podróż do Niemiec i już teraz bardzo się z tego cieszę. Ze szczególną radością myślę o Berlinie, gdzie odbędzie się wiele spotkań, i oczywiście o przemówieniu w Bundestagu oraz o wielkiej Mszy św., którą odprawię na stadionie olimpijskim.

Jednym z ważniejszych punktów programu podróży będzie Erfurt. W klasztorze augustianów, w kościele augustiańskim, w którym Luter rozpoczynał swoją działalność, będę miał sposobność spotkać się z przedstawicielami niemieckiego Kościoła ewangelickiego. Będziemy się tam razem modlić, słuchać Słowa Bożego, rozmyślać i rozmawiać. Nie spodziewamy się niczego sensacyjnego. Naprawdę wielkie znaczenie ma właśnie to, że w tym miejscu będziemy razem rozmyślać, słuchać Słowa Bożego i się modlić, i w ten sposób duchowo staniemy się sobie bliscy i będzie to przejaw prawdziwego ekumenizmu.

Szczególnym wydarzeniem jest dla mnie spotkanie z Eichsfeld, tym niewielkim skrawkiem ziemi, który pomimo iż nie oszczędziły go wszelkie zawieruchy historii, pozostał katolicki; a następnie południowo-zachodnie Niemcy, z Fryburgiem, dużym miastem, gdzie odbędą się liczne spotkania, zwłaszcza czuwanie z młodzieżą i wielka Msza św. na zakończenie podróży.

To wszystko nie jest turystyką religijną ani tym bardziej widowiskiem. O co w tych dniach chodzi, mówi hasło: «Gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość». Powinno chodzić o to, aby Bóg znów pojawił się na naszym horyzoncie, gdzie jakże często jest On zupełnie nieobecny, a przecież tak bardzo Go potrzebujemy.

Zapytacie mnie może: «Czy w ogóle Bóg istnieje? A jeśli istnieje, czy rzeczywiście się nami zajmuje? Czy my możemy do Niego dotrzeć?» Cóż, to prawda, nie możemy Boga położyć na stole, nie możemy Go dotknąć niczym jakiegoś narzędzia czy wziąć do ręki jak jakiś przedmiot. Musimy na nowo rozwinąć w sobie zdolność dostrzegania Boga, która w nas jest. Ogrom kosmosu pozwala nam wyczuć wielkość Boga. Możemy korzystać ze świata za pomocą techniki, gdyż jest on zbudowany w sposób racjonalny. W tej wielkiej racjonalności świata możemy dopatrzyć się stwórczego ducha, od którego on pochodzi, a w pięknie stworzenia możemy przeczuć coś z piękna, z wielkości, a także z dobroci Boga. W Słowie Pisma Świętego możemy usłyszeć słowa o życiu wiecznym, które nie pochodzą po prostu od ludzi, ale pochodzą od Niego, i w nich słyszymy Jego głos. I wreszcie, poniekąd widzimy Boga, gdy spotykamy osoby, które zostały przez Niego dotknięte. Mam na myśli nie tylko tych wielkich, od Pawła poprzez Franciszka z Asyżu po Matkę Teresę; ale myślę o tak wielu zwykłych ludziach, o których nikt nie mówi. A jednak kiedy ich spotykamy, emanuje z nich jakaś dobroć, szczerość, radość, i wiemy, że tam jest Bóg i że On nas dotyka. Dlatego w tych dniach postarajmy się na nowo zobaczyć Boga, abyśmy sami znów byli ludźmi, przez których przychodzi na świat światło nadziei — światło, pochodzące od Boga, które pomaga nam żyć.

opr. mg/mg



« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama