Tysiąclecie diecezji krakowskiej

Artykuł kard. Franciszka Macharskiego na temat archidiecezji krakowskiej napisany z okazji jej tysiąclecia i pielgrzymki Jana Pawła II do Polski (5-17.06.1999).

Rok 1979 przyniósł nam pierwsze odwiedziny Ojca Świętego w Krakowie. Pierwsze odwiedziny, wyczekiwane i wytęsknione po rozstaniu w październiku poprzedniego roku. Ojciec Święty wyraźnie mówił o 900-leciu śmierci św. Stanisława, gdy wnet po wyborze wspomniał o swoim zamiarze podróży do Polski. Sam przygotowywał ten jubileusz przez wiele lat. A dokładnie w Milenium Chrztu Polski w 1966 r. zapowiedział, że w r. 2000 przypada jubileusz 1000-lecia diecezji krakowskiej. Od początku pierwszej wizyty w Polsce, od Warszawy przez Gniezno i Częstochowę, wiódł Ojca Świętego szlak św. Stanisława, a Papież jakby stale wypatrywał Krakowa i szedł ku św. Stanisławowi.

Tak było wtedy. Teraz, po 20 latach, znów na szlaku przez Polskę, od północy na południe, Ojciec Święty obiecał otworzyć świętowanie 1000-lecia diecezji krakowskiej, żeby mu przewodniczyć, jak 900-leciu św. Stanisława.

W wielką rocznicę Chrztu Polski w 1966 r. Metropolita rozpoczął przygotowania do krakowskiej rocznicy, zbierając u siebie historyków Polski na sesję poświęconą początkowi pierwszej w Małopolsce diecezji, obejmującej ogromne obszary ówczesnej Polski wschodniej i południowej. Na jednym z tych spotkań zgromadzili się wtedy najwybitniejsi historycy średniowiecza. Pałac Biskupi stał się dla wolności myśli i badań polskich naukowców jakby oazą w tamtejszej rzeczywistości (myśmy mawiali wtedy: tu jest prawdziwa Polska Akademia Umiejętności). Te przygotowania poczynione przez Metropolitę Krakowskiego wnet objęły rok św. Stanisława. Opracowaniom historycznym towarzyszył Synod Pastoralny Diecezji Krakowskiej. Rozpoczęty w 1972 r., Synod trwał 7 lat, tyle ile przed 900 laty liczyła biskupia posługa Stanisława ze Szczepanowa. Jan Paweł II zamknął go w Katedrze Wawelskiej 8 czerwca, w czasie tej pierwszej, Stanisławowskiej Pielgrzymki.

Teraz obiecał otworzyć Milenium Diecezji Krakowskiej. Da Pan Bóg — na Błoniach, skąd widać wieże Kościoła Mariackiego, Katedrę i Zamek Wawelski, Kopiec Kościuszki. Na ołtarzu pewnie będzie relikwiarz głowy św. Biskupa Stanisława i trumienka z relikwiami św. Jadwigi Królowej. A z Błoń widać dawną Polskę i Europę, i z czasów Zjazdu Gnieźnieńskiego (to r. 1000) i z czasów Jadwigi Królowej, a więc unii polsko-litewskiej (to koniec XIV w.). Z Błoń — poprzez Kraków — widać całą Polskę. Tę dzisiejszą i tę za Bramą 2000 r., już w nowym, trzecim tysiącleciu. Czy Jan Paweł II nie widział 20 lat temu na Błoniach i w Gnieźnie, czego Bóg chce dla Polski i Europy, i czy w godzinie Bierzmowania Dziejów nie ubłagał dla nas i dla świata odwagi i mocy, żeby nie zdradzić Chrystusa, Polski i człowieka? Czy nie uprosił dla nas odwagi, roztropności i cierpliwości, żebyśmy pokazali Europie Środkowej i Wschodniej drogę do wolności przez pokój, a nie przez rozlew krwi i wojnę?

Da Bóg, że to Jan Paweł II przeprowadzi nas przez milenijny «próg nadziei» mocą Ducha Świętego, który od Ojca i Syna pochodzi. Duch Święty ma światło i moc, bo jest światłem i mocą Miłości, dla wytrwania w wierności Bogu i Ojczyźnie.

Na naszą drogę przez ostatnie miesiące tysiąclecia Kościoła Krakowskiego ku Jubileuszowi Narodzenia Pańskiego, dał nam dobry Bóg na ziemi krakowskiej Częstochowską Matkę Boską z Dzieciątkiem Jezus, wędrującą Matkę i zarazem «Gaździnę», Nauczycielkę i Głos opamiętania i powrotu do Jezusa. Kiedy na początku marca tego roku w Krakowie zaczął się II etap Nawiedzenia Jasnogórskiej Ikony, tak nam Ojciec Święty napisał w swoim liście: «Historyczne wydarzenia, do których przygotowuje się cały Kościół, są również sposobnością nowego spojrzenia na to wszystko, co w dzisiejszym świecie i w człowieku pozostaje jako skutek grzechu. Jest to też okazja do szczerego nawrócenia i pojednania z Bogiem i z ludźmi. (...) To szczególny czas działania Bożego Miłosierdzia. Dlatego z całego serca pragnę zawierzyć trosce i modlitwie Kościoła w Krakowie apostolstwo Miłosierdzia Bożego, którego orędzie z wielką skutecznością dociera z Łagiewnik na wszystkie kontynenty. Dzisiejszy świat potrzebuje świadectwa i dzieł miłosierdzia. Dzisiejszy człowiek potrzebuje modlitwy o miłosierdzie. Proszę Maryję, Matkę Miłosierdzia, aby dzięki zaangażowaniu kapłanów i wiernych Kościół na ziemi krakowskiej, łagiewnickie Sanktuarium stało się promieniującym na cały Kościół ośrodkiem kultu Bożego Miłosierdzia». Tak pisał Jan Paweł II.

A my polecamy Bożemu Miłosierdziu Jego pielgrzymowanie przez Polskę do Krakowa i pragniemy wiernie towarzyszyć każdego dnia Piotrowej posłudze Ojca Świętego.

Kard. Franciszek Macharski
Metropolita krakowski

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama