Przemówienie na Błoniach 28.05.2006

Benedykt XVI w Polsce (25-28.05.2006), Przemówienie kard. Stanisława Dziwisza na Błoniach (wersja oficjalna), 28.05.2006


Przemówienie kard. Stanisława Dziwisza

Benedictus qui venit in nomine Domini! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie!

Umiłowany nasz Ojcze Święty!

Młodzież polska dziękuje Ci za wczorajsze niezwykłe spotkanie, które napełniło nas wszystkich entuzjazmem i pragnieniem pójścia z Tobą za Chrystusem.

Dziś wita Cię Kraków.

Wita Cię ziemia Jana Pawła II.

Wita Cię z wysoka on sam.

Jan Paweł II dziś cieszy się, że stąpasz po tej ziemi jego śladami.

Raduje się, że pielęgnujesz to, co on siał hojnie i cierpliwie.

Wezwał Cię przed laty do Rzymu jako najbliższego współpracownika.

Teraz Ty podjąłeś jego posłannictwo i zastępujesz nam Chrystusa na ziemi.

Ojcze Święty, witają Cię wszyscy święci krakowskiej ziemi, ze św. Stanisławem, biskupem i męczennikiem.

Wita Cię cała Polska, dzisiaj tu zebrana.

Gaude Mater Polonia!

Witamy Cię wszyscy żarem naszych serc.

Cieszymy się, że z nami witają Cię kardynałowie i biskupi z Polski, z Europy i spoza Europy.

Witają Cię rektorzy wyższych polskich uczelni.

Wita Cię prezydent Rrzeczypospolitej Polskiej z najwyższymi władzami.

Witają Cię władze Małopolski i Krakowa.

Dziękujemy Ci, że zechciałeś być z nami. Dziękujemy, że towarzyszysz nam w drodze.

Dziękujemy, że umacniasz naszą wiarę i nadzieję, i miłość.

Dziękujemy, że prowadzisz nas do Jezusa.

Masz prawo do naszych serc.

Masz prawo do naszej wdzięcznej modlitwy.

Nasz dom jest Twoim domem.

Nasz Kościół jest Twoim Kościołem.

Błogosław nam i prowadź nas.

Życzymy Ci — i modlimy się dzisiaj w sposób szczególny w 29. rocznicę Twojej konsekracji biskupiej — życzymy Ci, aby Pan był z Tobą, darzył Cię dobrym zdrowiem i potrzebnymi mocami w służbie Kościołowi, ludzkości, abyś niósł dzisiejszemu człowiekowi nadzieję i pokój.

Benedictus qui venit in nomine Domini! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie!

Bóg zapłać!

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama