Zdobienie jajek

Zdobienie jajek


Zdobienie jajek

Roman Landowski

Podczas dawnego wielkanocnego śniadania jajko było pierwszą i najważniejszą potrawą, obojętnie w jakiej postaci w jaki sposób przyrządzone.

Pisane i kraszone

Jajko, stary znak powstającego życia i zwycięstwa nad śmiercią, nim stało się najważniejszą potrawą wielkanocnego śniadania, swoim magicznym symbolem odrodzenia zachwycało naszych antycznych przodków. Zawsze je jednak barwiono i zdobiono. Te najdawniejsze przykłady, odnalezione przez archeologów, liczą sobie dobrze ponad 5.000 lat. Pochodzą z Asyrii. Wykopaliska dowiodły, że niewiele młodsze są pisanki starożytnych ludów Egiptu, Persji, Rzymu czy odległych Chin.

Najstarsza polska pisanka sięga X wieku, a znaleziono ją w czasie wykopalisk w Ostrowiu. Jest wykonana niemal tą samą techniką, co współczesne cudeńka tej części regionu Śląska Opolskiego.

Po upowszechnieniu chrześcijaństwa zwyczaj zdobienia jajek związał się z tradycją świąt wielkanocnych, symbolicznie towarzysząc Chrystusowemu zwycięstwu nad śmiercią. W polskiej kulturze zdobienie jajek wielkanocnych stało się jednym z elementów sztuki ludowej, charakteryzujące poszczególne regiony kraju. Po odmienności wykonania, kolorystyce, ornamentyce czy po symbolach roślinnych rozpoznać można, skąd te barwne arcydzieła pochodzą. Najbogatsze zdobnictwo pojawiło się gdzieś w połowie XIX wieku, kiedy zanikła już kultowo-magiczna rola barwionego jajka, a uczyniono z niego przedmiot sztuki, dekorujący wielkanocne koszyki i stoły.

Sposób barwienia jajek podzielił je na klasyczne już dzisiaj grupy, z których dominuje pisanka właściwa sporządzana techniką batikową, czyli pisaną. To od niej wywodzi się nazwa pisanki. W wielkim skrócie powiedzieć można, że ów sposób zdobienia polega na naniesieniu na powierzchnię jajka określonego wzoru czy ornamentu z roztopionego wosku, który po zaschnięciu nie przyjmuje barwnika. Zabarwione zostają te miejsca, które nie były zawoskowane. Po usunięciu wosku miejsca pod nim zachowują dawny kolor. Czynność tę można powtarzać wielokrotnie, wzbogacając wzór o nowe ornamenty, każdorazowo zanurzając jajko w różnych kolejnych roztworach farby, zaczynając oczywiście od najjaśniejszej.

Najlepsze efekty „pisania" woskiem dawało narzędzie w kształcie lejka, którym nanoszono linie ciągłe - cienko i równo. Przy pomocy szpilki lub ostrego gwoździa uzyskiwano krótkie kreski, podobne do przecinka czy wydłużonej kropli. Były to tak zwane łezki. Wosk pisany słomką czy patykiem utrwalał linie nierówne, jakby celowo pogrubiane. To były supełki. Z biegiem czasu pozostałe elementy pisankowe też uzyskały swoje stałe określenia: wiatraczki, krzyżyki, gwiazdki, grabki, pazurki, jodełka, słoneczka, serduszka... Łączono je i uzupełniano liniami, różnymi szlaczkami, które - prowadzone podłużnie, okrężnie i skośnie -też miały swoje nazwy i w sumie nadawały charakter kompletnemu wzorowi.

Niekiedy stosowano odwrotną kolejność barwienia, polegającą na wytrawianiu powierzchni już zabarwionych. A w tym celu używano tylko kwasów naturalnych:

soku z kiszonej kapusty albo zalewę solankową po ogórkach.

Za najbardziej typowe pisanki uchodzą zdobienia kurpiowskie i podolskie. Natomiast kompozycje huculskie wyróżniają się misternym wzorem plamkowym, przypominającym barwną mozaikę.

Inaczej zdobione są jajka na Podlasiu, zwane oklejankami. Technika ich wykonania polega po prostu na oklejeniu powierzchni jajka białym rdzeniem sitowia i kolorową włóczką. Stosuje się przy tym ornamenty spiralne, łączone falistymi liniami. Sama technika wykonania powoduje, że oklej anki wyróżniając się wypukłą fakturą.

Podobną technikę spotkać można w Łowickiem, gdzie powszechne są naklejanki. Sposób ich wykonania polega na wcześniejszym sporządzeniu miniaturowych kolorowych wycinanek z papieru i właściwym ich naklejeniu na powierzchnię jajek.

Wszystkie te formy można spotkać dzisiaj także na Pomorzu, ale bardziej jako importowane przedmioty dekoracji, ozdoby stołu świątecznego lub handlu. Znane tu były tylko kraszanki czyli jajka farbowane na całej powierzchni jednolitym kolorem. Owszem, po 1920 roku drogą „importu" z Polski centralnej przyjęły się w nielicznym zakresie także pisanki, ale najpopularniejsze pozostały nadal te nie zdobione żadnym wzorem czy ornamentem. Na południu Kociewia czy u Borowiaków zdarzały się wyjątki, o których opowiemy sobie nieco później.

Walorem kraszanek jest po prostu barwa, dokładnie i równo pokrywająca całą powierzchnię jajka. Pięknie w koszyku wygląda mendel takich jaj, a więc 15 sztuk, gdzie żaden

kolor się nie powtarza.

Doskonałość koloru uzyskiwano poprzez zanurzenie jajka w barwniku. A były to barwniki wyłącznie naturalne, dostarczane przez przyrodę. Niegdyś z tego samego źródła korzystały ludowe malarki ceramiki i hafciarki farbujące nici do wyszywania.

Żółte kraszanki różnych odmian kolorystycznych prababcie nasze otrzymywały z liści brzozy i olchy, kory szakłaka i młodej jabłoni, z drewna morwy, z suszonych kwiatów jaskrów polnych, majówki błotnej, trzciny i rumianku, łusek zwykłej cebuli oraz igieł modrzewiowych.

Na czerwono w różnych odcieniach barwiła marzanna, kora kruszyny i dębu, olchowe szyszki, owoce czarnego bzu i suszone owoce jagody.

Pomarańczowy kolor uzyskiwały prababcie z marchwi i dyni oraz z połączenia we właściwych proporcjach dwóch poprzednich barw z dowolnego roztworu.

Brązowe zabarwienia dostarczały łupiny i korzenie orzecha oraz igliwie jodły. Bardzo ciemny brązowy dawała kora dębu i olchy.

Przez połączenie brązowego z żółtym uzyskiwano piękne odmiany złota.

Niebieski barwnik przyroda wydzielała z owoców tarniny, a ten łączony z barwnikami czerwonymi zapewniał ładne odmiany fioletu. Piękne kraszanki fioletowe uzyskać można bezpośrednio z udziałem barwnika z płatków ciemnej malwy.

Zielenie o różnym natężeniu dostarczały niektóre trawy, ozimina oraz liście ziół, w tym głównie pokrzywa, a także liście barwinka.

Z tych barwników twórczynie kraszanek praktycznie uzyskiwały każdy odcień i wszystkie kolory pochodne. Wywary z darów natury przygotowywane były bardzo starannie, a surowce zbierano przez cały rok. Mieszanie barwników lub wielokrotne zanurzenie w tym samym kolorze zapewniało uzyskanie kolorów pośrednich o różnej intensywności. Decydował także czas barwienia, temperatura roztworu i gęstość przyrodniczego produktu. Elegancji dodawał zewnętrzny połysk kraszanki, dlatego powlekano ją cienką

warstwą oliwy.

A teraz o zapowiadanych wyjątkach wśród kraszanek kociewskich. Wyjątkiem tym były na jednolicie zabarwionej powierzchni naniesione bardzo drobne i delikatne szlaczki lub linie, najczęściej faliste albo zygzakowate. Na wierzchołku kraszanki umieszczano niekiedy też maleńkie zwieńczenie kwiatowe. Zdobienia takie były typowe tylko w południowej części Kociewia na pograniczu borowiackim i kujawskim.

Te wyjątkowe zdobienia wykonywano techniką śląskich drapanek. Ostrym narzędziem wydrapywano wzór, który najczęściej pozostawał w kolorze naturalnym jajka. Potem miejsca wydrapane miejscowo barwiono, ponieważ powstała chropawość łatwo przyjmowała nowy kolor, tworząc ciekawą fakturę. W początkach XX stulecia na południowym Kociewiu zadomowiła się technika mieszana tych drobnych zdobień na kraszankach. Pewne elementy, jak na pisankach, nanoszono woskiem, a ponieważ ich rysunek był nader drobny i delikatny, nie były zbyt precyzyjne. Niedokładne rysunki pisane woskiem uzupełniano i jakby poprawiano drapaniem. W taki to sposób powstała metoda mieszana: batikowo-skrobana - z ciekawymi efektami artystycznymi. Walor wyskrobanego obrysu pisankowego wzorku stwarza wrażenie dwuwymiarowości całego wzoru na kraszance.

Wśród barw dominowały kraszanki żółte, brązowe, zielone, a przede wszystkim różne odmiany czerwieni. Czerwono barwione jajka były w końcu powszechne u wszystkich ludów chrześcijańskich, a to chyba dzięki pięknej legendzie dotyczącej dnia Zmartwychwstania.

Otóż gdy Maria Magdalena jako pierwsza ujrzała zmartwychwstałego Chrystusa, pobiegła znad pustego grobu do domu. Wówczas zauważyła, że wszystkie jajka, jakie miała w gospodarstwie, zabarwiły się na czerwono. Zabrała je ze sobą, by podzielić się nimi z apostołami, jednocześnie oznajmiając im radosną nowinę o tym, że Jezus wyszedł z grobu.

Podobno odtąd kolor czerwony stał się symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wieści. Chyba dlatego niemal wszystkie narody chrześcijańskie przypisywały tak wielkie znaczenie rumuńskiemu przysłowiu, które głosiło, że kiedy zabraknie czerwonego jajka, to nastąpi koniec świata.


opr. MK/PO

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama