"Żart i anegdota trochę pobożne"

Spis zabawnych anegdotek związanych ze Starym i Nowym Testamentem

Katechetka długo l barwnie opowiada dzieciom przypowieść o synu marnotrawnym, o jego grzechach l o radości i uczcie, gdy wrócił do domu ojcowskiego. Potem pyta:
- Kto się jednak nie cieszył z tego powrotu i uczty?
- Tłuste cielę, które zjedzono na tej uczcie - mówi jeden z uczniów.

Działo się to na Białorusi przed pierwszą wojną światową. W pewnej rodzinie zmarli rodzice. Zostało dwoje dzieci. Starsza o dziesięć lat siostra zajęła się wychowaniem małego brata. Dzięki pobożnemu wychowaniu chłopiec został księdzem. Siostra, która nie wyszła za maż, zajęła się teraz jego gospodarstwem. Ale przyzwyczajona wciąż zwracać mu uwagę i poprawiać go, i teraz usiłowała to kontynuować. Nieraz nawet w kościele publicznie zwracała mu uwagę. Ksiądz miał tego dosyć i postanowił dać jej nauczkę. Pewnego dnia wierni usłyszeli: - Było, jak mówi Ewangelia, sześć panien głupich i cztery mądre...
- Nie - woła głośno siostra. - Głupich było tylko pięć.
- A właśnie, że sześć, bo szósta jesteś ty - odpowiada brat.

Dwu pobożnych, ale nieopanowanych chrześcijan pokłóciło się na rynku o cenę i jakość pewnego towaru. Pierwszy w pasji uderza w twarz drugiego. Myśląc, że to jeszcze za mało, mówi:
- Jeśli cię ktoś uderzy w policzek, nadstaw i drugi - buch go jeszcze raz.
Drugi, znając również Ewangelię, bije go jeszcze mocniej i mówi:
- Jaką miarą mierzysz, taką cl odmierzą. Przechodzi koło nich starszy, głuchawy proboszcz razem ze swym młodym wikarym. Pyta:
- O co się kłócą i biją ci parafianie?
- Oni starają się interpretować praktycznie Ewangelię - odpowiada wikary.

Na boisku przy kościele pobiło się dwu ministrantów. Zauważył to ksiądz, ich opiekun.
- Jasiu - upomina -jak mogłeś tak mocno uderzyć Piotrka? Widzisz, jak płacze. Przecież mówiłem wam, że Pan Jezus kazał nadstawić lewy policzek temu, kto go uderzy w prawy.
-Tak, pamiętam, proszę księdza. Ale Piotrek uderzył mnie w nos, a ja mam tylko jeden nos.

Podczas konferencji wielkopostnej ksiądz wyjaśniał obszernie słowa Pana Jezusa: „Lepiej jest dawać niż brać". Potem nastąpiła dyskusja. Jeden z młodych słuchaczy stwierdził:
- Także mnie dużo bardziej podoba się dawać niż brać.
Ksiądz go chwali i chcąc go bliżej poznać, pyta:
- Jaki jest pański zawód?
- Jestem bokserem - pada odpowiedź.

"Żart i anegdota trochę pobożne"

opr. JU/PO

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama