Świętość to zdrowie

Fragmenty książki "Czcij ciało i duszę swoją"

Świętość to zdrowie

Wunibald Müller

CZCIJ CIAŁO I DUSZĘ SWOJĄ

ISBN: 978-83-7767-106-1
wyd.: Wydawnictwo WAM 2013

Wybrane fragmenty
Przedmowa
Świętość i zdrowie
Bycie świętym oznacza bycie jednością
Świętość to zdrowie

Świętość to zdrowie

Na wstępie jednak trzeba nade wszystko podkreślić, że bycie świętym nie stanowi konkurencji dla bycia zdrowym, a już na pewno jedno nie jest przeciwieństwem drugiego. Kto chce być lub zostać świętym, ten nie musi i nie może poświęcać swojego zdrowia. O wiele bardziej przysłuży się swojej świętości przez to, że będzie o nie dbał, czcił swoje ciało i duszę. To miał na myśli zmarły przed kilkoma laty pastoralista Josef Goldbrunner, kiedy w swojej rozprawie Heiligkeit und Gesundheit pisał: „święty Bóg jest rozkwitającym, promieniującym życiem. On jest zdrowy, nie ma w nim skazy choroby (ani trucizny śmierci). W Bogu jest nasze uzdrowienie, w Jego bliskości zostajemy uzdrowieni na ciele i na duszy. Dążenie do życia na podobieństwo życia Pana Boga przynosi uzdrowienie. Im bardziej staramy się o osiągnięcie Bożej doskonałości, tym zdrowsi stajemy się na ciele i duszy: świętość jest zdrowiem” (1946, 9).

To szczególna właściwość, która pojawia się, gdy powiąże się bycie zdrowym z byciem świętym. Wskazuje ona na to, że zdrowie ma również wymiar duchowy: „w Bogu jest nasze uzdrowienie, w Jego bliskości zostajemy uzdrowieni na ciele i na duszy”. Duchowy wymiar dodatkowo wzbogaca samo zdrowie. Ten duchowy wymiar chce sprawić, żebyśmy traktowali nasze ciało, naszą duszę i naszą psychikę jako powiązane z sobą elementy, z których każdy na swój sposób pragnie przyczyniać się do naszego dobra. Ten duchowy wymiar wzywa nas do „bycia jednością” z Bogiem. Jeżeli tak postępujemy, to znajdujemy się na drodze do świętości.

Zadanie wymiaru duchowego różni się zatem od wizji, które postrzegają go jako siłę wrogą ciału i psychice oraz sferom związanym z nimi. Wymiaru duchowego i świętości nie da się utożsamić z takim poglądem na życie, który zakłada konieczność umartwiania ciała i ignorowania jego potrzeb oraz tłamszenia pragnień psychicznych. Jak długo świętość jest rozumiana jako umartwianie cielesne i psychiczne, w istocie prowadzi ku chorobie. Trafnie ujęto to w zdaniu: „świętość kwestionująca ciało czyni chorym!” (Goldbrunner 1946, 9). Faktem jest, że wiele kobiet i mężczyzn, by zostać świętymi, wyrzekało się życia i znęcało się nad swoim ciałem. świętość jednak bazuje na zdrowiu. To nie wyklucza istnienia świętości w chorobie. Owszem, zdrowe podejście do naszej choroby można uznać za wyraz świętości. świętość także nie chroni nas przed nią. Stanowi ona rzeczywistość w naszym życiu, której nie jesteśmy w stanie się pozbyć. świętość pomaga nam lepiej znosić chorobę, nawet zobaczyć w niej sens. Doświadczenie cierpienia i ciemności może też zbliżyć nas do Boga. świętość tak pojmowana objawia się w zdrowym podejściu do naszej choroby, ograniczoności, umierania i śmierci. Stanowią one organiczną całość naszego jestestwa. Jeśli je pominiemy, okaleczymy samych siebie, przestaniemy być święci, cali, zdrowi.

Jesteśmy świadomi naszej ludzkiej ułomności, chorób, cierpienia i śmierci, które stanowią elementy składowe całego życia, a tym samym naszej świętości. Jednak naszym zadaniem jest wspierać, chronić i pielęgnować nie to, co nam szkodzi, ale to, co zwiększa naszą żywotność, wpływa korzystnie na nasze zdrowie, przyczynia się do życia w pełni. św. Ireneusz z Lyonu powie: „Chwałą Boga jest żywy człowiek”. Świętość ożywia pragnienie uczynienia nas jednością, przyczynienia się do naszego zdrowia. Wynika z tego, że powinniśmy podchodzić do samych siebie z miłością i troskliwością. Uświęcajmy i czcijmy nasze ciało i naszą duszę.

Część świętych też musiała się tego uczyć. Jak choćby św. Hildegarda, która wprawdzie niegdyś stwierdziła, że „Bóg nie przywykł mieszkać w zdrowym ciele”, lecz jednak nakazała nam: „Czyń dobrze ciału, żeby dusza mogła w nim beztrosko bujać”. A św. Franciszek wyzna, jednak zbyt późno: „Byłem zbyt surowy dla brata osła”. Z brata osła narodził się tymczasem „brat ciało” (por. Goldbrunner 1946, 16).

opr. ab/ab

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama