Medytacja chrześcijańska drogą naszej wiary

Chrześcijańska medytacja to modlitwa, w której uczymy się prawdy, która wyzwala nasze myślenie i uwalnia nas do przyjęcia cudu

Medytacja chrześcijańska drogą naszej wiary

John Main OSB

Medytacja chrześcijańska drogą naszej wiary

Medytacja jest po prostu procesem, poprzez który przyjmujemy te prawdy: prawdę o Bogu, prawdę o nas samych, a także prawdę o bliźnich. Ponieważ w naszych codziennych medytacjach separujemy się od wszystkiego, co moglibyśmy uznać za „ulotną chwilę”, a w pełni otwieramy się na wielkość i cudowność Boga — na wieczną teraźniejszość. A w tym procesie odkrywamy zarówno naszą własną wielkość jak i wyzwalamy naszą zdolność do przyjęcia cudu. Moglibyśmy powiedzieć, że odkrywając swoją wartość odkrywamy Boga, Stworzyciela wszystkiego co cenne. Odkrywamy razem z Gerardem Manley Hopkins, że świat „jest przepełniony wspaniałością Boga”.

Kluczowym słowem, w tym co powiedziałem powyżej jest „wyzwolenie”. Medytacja jest procesem wyzwalania: musimy w nas tę prawdę wyzwolić.

Wydaje mi się, że jako chrześcijanie tak często przeżywamy nasze życie zaledwie na poziomie przeczucia (teorii). Schemat naszej odpowiedzi Bogu jest w efekcie niepełny, ograniczony do racjonalności, to prosty zlepek wyznań wiary i formułek. Ale w modlitwie medytacyjnej przygotowujemy się na pełne doświadczenie osobowej obecności Jezusa w nas, ta pleroma jest osobową obecnością Ojca, Syna i Ducha Świętego — całkowitego życia Trójcy Przenajświętszej w nas.

Jest to po prostu rodzaj sugestii, którą musimy wyzwolić w swoim sercu: uwolnić ją od jedynie teologicznych i retorycznych formułek tak, aby ożyła, wzbogaciła i przemieniła nasze życie i sprawiła to zgodnie ze słowami św. Piotra we wnętrzu serca człowieka. Tak więc medytacja jest procesem uczenia się. Jest uczeniem się uważności, koncentracji. Słowo attend, po angielsku oznacza być uważnym, a po francusku oczekiwać. Musimy się nauczyć tych podstaw, o ile mamy zamiar kiedykolwiek odkryć całe bogactwo wiary chrześcijańskiej, bogactwo naszej bliskości i zaangażowania z Jezusem.

Podczas medytacji uczymy się zatem zwracać uwagę na osobistą obecność Jezusa w nas. Zaczynamy naukę od tego, że uczymy się opanowywania rozproszeń, pozostawania w pokoju i odczuwania radości w zachwycie nad naszym stworzeniem. Następnie uczymy się śpiewać z głębi serca razem z psalmistą: Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie.

Próbuję zwrócić uwagę na prawdę, która tak często umyka naszej uwadze w praktycznej rzeczywistości życia codziennego — życia codziennego, które tak często wypełnia proste zabieganie. Podstawową prawdą jest fakt, że każdy z nas jest stworzony przez Boga, i dlatego każdy z nas pochodzi od Boga. Jest to na tyle elementarna prawda wiary, że większość z nas po nauczeniu się jej na pamięć nie uświadamia jej sobie w pełni na tyle, żeby uwolnić ją od abstrakcyjności utartych sugestii, a pozwolić jej służyć, zgodnie z prawdziwym zamiarem, ożywieniu naszego ducha. Myślę, ze to miał na myśli autor Listu do Hebrajczyków, kiedy gorąco nawoływał:

Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe, nie zakładając ponownie fundamentu, jaki stanowią (...)  A i to uczynimy, jeśli Bóg pozwoli.

Gdyby ludzie się zastanowili, nie teoretycznie ale wprost, nad swoim Boskim pochodzeniem musieliby wzrastać codziennie, co prawda mgliście, w zrozumieniu cudownej atmosfery w jakiej wszyscy istniejemy. Cudownej wartości naszego istnienia nie umniejsza ani nie zagraża jej, ale niewiarygodnie ją podnosi, nieskończona moc i wspaniałość Boga, naszego Stworzyciela. Już sama ta prawda wystarczyłaby do dodania nam sił w pobożnym oddawaniu czci przez całe życie. Ale dzięki objawieniu Jezusa, naszego Odkupiciela, naszego Brata, odkrywamy nie tylko nasze Boskie pochodzenie, ale to, że dzielimy, jesteśmy powołani do dzielenia Jego natury i istnienia. Tak więc każdy z nas ma równe i jedyne, nieskończone znaczenie i wartość. Nie tylko zostaliśmy stworzeni z niczego przez Boga, ale każdy z nas jest odkupiony, wyzwolony przez Jego Syna Jezusa. A potem Jezus posłał Swego Ducha, jako niegasnącą gwarancję naszego pochodzenia i naszego znaczenia i wartości, aby w nas zamieszkał i uczynił nas przybytkami świętości: sam Bóg mieszka w nas.

John Main OSB, Chrześcijańska medytacja, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama