Spalał się w kapłańskim życiu

Krótka biografia ks. Ludwika Gietyngiera, jednego ze 108 męczenników polskich z czasów II wojny światowej

13 czerwca 1999 r. Ojciec Święty Jan Paweł II wyniósł w Warszawie na ołtarze 108 męczenników II wojny światowej. Wśród nich znalazł się kapłan związany z Będzinem. Ks. Ludwik Roch Gietyngier w latach trzydziestych pracował tutaj jako prefekt w parafii pw. Świętej Trójcy (dziś teren diecezji sosnowieckiej).

— Gdy ks. Ludwik pracował w naszej parafii, byłam dzieckiem, nie mogę więc zbyt wiele o nim powiedzieć. Pamiętam tylko, że był bardzo lubiany przez dzieci — wspomina Wacława Korzec z domu Pawłowska. — Nie znałam go aż tak dobrze. Moja mama poprosiła ks. Ludwika, żeby stanął przy mnie do zdjęcia po mojej Mszy pierwszokomunijnej odprawionej w kościele Świętej Trójcy. Dlatego mam go na zdjęciu.

Stanisława Markiel, mieszkanka Będzina: — Ks. Ludwika dość dobrze znałam. Był prefektem i uczył mnie religii, gdy byłam uczennicą czwartej klasy prywatnego Gimnazjum Wandy Replińskiej w Będzinie. Przekazywana przez niego z talentem i zapałem wiedza, m.in. o Mszy świętej, pozostała mi w pamięci do dziś. Ks. Ludwik, którego moi rodzice bardzo cenili, od czasu do czasu bywał także u nas w domu.

Ks. kan. Tadeusz Mańka, więzień obozów koncentracyjnych, dziś kapłan emeryt: — Był całkowicie oddany Bogu i męczeńska śmierć w obozie była tylko, albo aż, konsekwencją całej jego postawy życiowej — mówi. — Spalał się nieustannie w kapłańskim życiu przed Bogiem i wreszcie spłonął w ogniu butów niemieckiego strażnika obozu koncentracyjnego w Dachau.

Droga do kapłaństwa

Ks. Ludwik Roch Gietyngier urodził się 16 sierpnia 1904 r. w Żarkach. Był synem Władysława i Józefy z domu Maślankiewicz. Ojciec był z zawodu ślusarzem. Ludwik został ochrzczony w kościele parafialnym w trzy dni po urodzeniu. Gdy miał cztery lata, został oddany przez rodziców do miejscowej ochronki prowadzonej przez siostry zakonne. Świadectwo dojrzałości uzyskał w 1922 r. We wrześniu zgłosił się do seminarium duchownego w Kielcach. W tym czasie powstała diecezja częstochowska, a rodzinna parafia Ludwika została w jej granicach. Po utworzeniu seminarium duchownego diecezji częstochowskiej w Krakowie starał się o przeniesienie do niego. Udało mu się to 2 czerwca 1927 r.

25 czerwca 1927 r. na Jasnej Górze Ludwik Gietyngier otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny. Został wikariuszem w parafii Strzemieszyce w Zagłębiu Dąbrowskim. Pragnąc pogłębić wiedzę teologiczną, starał się o przyjęcie na Uniwersytet Jagielloński. Zgodnie z ówczesnymi przepisami został przyjęty na piąty rok studiów na Fakultecie Teologicznym. Absolutorium uniwersyteckie uzyskał 30 czerwca 1929 r. i otrzymał stopień naukowy magistra teologii.

Praca katechetyczna

Bp Kubina mianował ks. Ludwika Gietyngiera prefektem etatowym w ośmioklasowej publicznej szkole powszechnej w Będzinie. Uczył także w innych szkołach.

— Chodziłam do prywatnego Gimnazjum Wandy Replińskiej w Będzinie. Ks. Gietyngier wymagał od nas bardzo dużo, ale lubiłyśmy go. Do dzisiaj pamiętam, jak powiedział mi kiedyś: „Stasiu, powinnaś się więcej uczyć religii”. Zachowałam na pamiątkę legitymację członka Sodalicji Mariańskiej mojego brata, do której należał przed wojną. Jest tam podpis księdza Ludwika z datą 1931 r. — wspomina Stanisława Markiel.

Po pięciu latach pracy pedagogicznej i dydaktycznej w Będzinie — 10 sierpnia 1934 r. — otrzymał nominację na nauczyciela religii w szkołach średnich w Częstochowie. Obowiązki prefekta etatowego pełnił w Państwowym Seminarium Nauczycielskim Męskim im. Tadeusza Kościuszki. Jednocześnie był kapelanem w domu zakonnym sióstr zmartwychwstanek w Częstochowie. Po zlikwidowaniu Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego w 1936 r. otrzymał etat nauczyciela religii w Państwowej Szkole Zawodowej Żeńskiej oraz w Państwowym Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli. W tym czasie przygotowywał pracę doktorską na temat dziejów dekanatu częstochowskiego pod zaborem rosyjskim.

8 kwietnia 1938 r. został mianowany asystentem kościelnym Koła Związku Inteligencji Katolickiej w Częstochowie, czego nie mógł pogodzić z dotychczasowymi obowiązkami. Musiał więc z nich zrezygnować, tym bardziej że podupadł na zdrowiu. Na początku 1939 r. bp Kubina mianował go także moderatorem II Sodalicji Pań Nauczycielek pw. Matki Boskiej Różańcowej i św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Częstochowie.

Od 1 września 1941 r. ks. Ludwik Gietyngier miał rozpocząć pracę na stanowisku dyrektora Prywatnego Biskupiego Gimnazjum Męskiego im. T. Kościuszki diecezji częstochowskiej w Wieluniu. Na przeszkodzie stanął wybuch II wojny światowej oraz okupacja niemiecka. Wieluń wraz z okolicami został włączony do Kraju Warty. Sytuacja duchowieństwa katolickiego była tutaj bardzo ciężka. Biskup zalecał jednak kapłanom, by trwali na powierzonych im parafiach. Ks. Gietyngier przebywał już w Wieluniu, gdy jesienią 1939 r. zabrakło duszpasterza w parafii Raczyn. Przyjął wówczas nominację na stanowisko tamtejszego proboszcza.

Golgota

6 października 1941 r. został aresztowany przez gestapo i wraz z innymi kapłanami z powiatu wieluńskiego przewieziony do obozu przejściowego w Konstantynowie k. Łodzi. Po trzech tygodniach wysłano go transportem kolejowym wraz ze wszystkimi kapłanami do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie otrzymał numer 28 288.

Bardzo trudne warunki więzienne w Konstantynowie, męcząca podróż oraz terror pierwszych dni pobytu w Dachau pogorszyły stan zdrowia ks. Ludwika Gietyngiera. 30 listopada 1941 r. odprowadzono go do „szpitala” obozowego, gdzie został powalony na ziemię przez jednego z najokrutniejszych oprawców. Sepp Hayden deptał go po brzuchu, a potem zamordował.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama