Dlaczego my i nasi liderzy potrzebujemy zmiany?

"Lider papież Franciszek" - fragmenty

Dlaczego my i nasi liderzy potrzebujemy zmiany?

Chris Lowney

tłumacz: Marek Chojnacki
LIDER PAPIEŻ FRANCISZEK

ISBN: 978-83-277-0148-0
wyd.: Wydawnictwo WAM 2014

Wybrane fragmenty
Nowy lider
Jak przygotować się do roli lidera?
Dramatyczna potrzeba prawdziwego przywództwa
Czym wyróżnia się papież jezuita?
Dlaczego my i nasi liderzy potrzebujemy zmiany?

Dlaczego my i nasi liderzy potrzebujemy zmiany?

Postaram się teraz podać kilka powodów, dla których powinniśmy bliżej przyjrzeć się wizji przywództwa papieża Franciszka, właśnie dlatego, że jego przygotowanie do roli lidera i wartości, jakie z nią wiąże, są tak odmienne od tego, do czego jesteśmy

przyzwyczajeni — nie tylko odmienne, lecz wręcz z tym rozbieżne, a nawet, jak to ujął wspomniany już redaktor naczelny „L'Osservatore Romano”, „szokujące”.

Powiedzmy wprost: bardzo potrzebujemy konfrontacji z zasadami i wartościami zdecydowanie odmiennymi od naszych utartych wyobrażeń o przywództwie, które, jak się okazało, całkowicie nas zawiodły. Potrzebujemy szoku, który skłoni nas do myślenia i działania w nowy sposób. Fakt, że tak niewielu z nas obdarza dużym zaufaniem przywódców politycznych, nauczycieli, liderów biznesowych czy religijnych, jest aktem oskarżenia, rodzajem wotum nieufności ze strony znacznej części naszego społeczeństwa. Czy ktoś jeszcze na serio wierzy, że tak głęboki kryzys zaufania uda się nam pokonać za pomocą tych samych starych metod, do których przywykliśmy w sferze polityki, biznesu czy organizacji religijnych? O szaleńcach mówi się nieraz, że robią wciąż to samo, oczekując, że ich działania przyniosą nowe rezultaty. Kryzysu przywództwa nie opanujemy też, posyłając amerykańskie kadry menadżerskie, polityków i duszpasterzy na jeszcze jeden warsztat dla liderów, łatając stare, oparte na maksymalizacji skuteczności systemy zarządzania czy stosując inne podnoszące wydajność rozwiązania. Potrzebujemy wyzwania, które zmieni nasze wyobrażenie o przywództwie w nowym stuleciu — niespokojnym, szybko zmieniającym się i wymuszającym niekiedy zmianę dotychczasowych praktyk czy obyczajów.

Papież przedstawił już wizję, która mobilizuje jego Kościół do zmiany własnego obrazu w dwudziestym pierwszym wieku:

  • wezwał „letnich chrześcijan”, oglądających świat z perspektywy kanapy przed telewizorem, by z większą energią angażowali się w głoszenie nauki Kościoła, by nie „uciekali (...) w wygodne życie”, lecz wychodzili poza „strefy komfortu” i żyli z większym „zapałem apostolskim”10;
  • wezwał swój Kościół, by w sposób bardziej zdecydowany był „ubogi i dla ubogich”11;
  • ostrzegł przyszłych dyplomatów watykańskich przed „trądem karierowiczostwa”12;
  • skrytykował kulturę globalną, w której „pieniądze (...) są dla możnych tego świata ważniejsze od ludzi”13;
  • wezwał biskupów, by byli „ludźmi miłującymi ubóstwo, (...) prostotę i surowość życia”14.

Biskupów brazylijskich spytał bez ogródek: „Czy jesteśmy jeszcze Kościołem potrafiącym rozgrzać serce?”15. Kardynał Timothy Dolan z Nowego Jorku, odpowiadając na wyzwanie papieża, powiedział dziennikarzowi: „Badam własne sumienie (...); zastanawiam się nad swoim stylem, nad prostotą, nad wieloma rzeczami”16.

Kardynał Dolan nie jest jedyną osobą zastanawiającą się nad swoim wnętrzem i dokonującą rewizji dotychczasowych wyobrażeń. Słowa papieża Franciszka znajdują oddźwięk; jego pozycja w rankingach popularności wciąż rośnie17. Już sam ten fakt jest zastanawiający; nowy papież dokonuje zasadniczej krytyki naszego stylu życia i priorytetów, a mimo to nie uznajemy go za irytującego starego malkontenta. Przeciwnie, zdajemy się doceniać to, że szczerze mówi nam niewygodną prawdę, którą już dawno powinniśmy od kogoś usłyszeć.

Papież Fanciszek kwestionuje jednak nie tylko zwyczaje panujące w jego własnym Kościele; poddaje krytyce całe obowiązujące w naszej kulturze podejście do przywództwa, proponując inspirującą, głęboko kontrkulturową wizję sposobu życia i wartości wyznawanych przez lidera. Wydaje się na przykład głęboko autentyczny, świadomie rzucając wyzwanie postawie licznych wybitnych postaci dzisiejszego życia publicznego, zachowujących się powierzchownie i sztucznie, i nieustannie próbując pobudzić nas do działania. Papieża zdaje się trawić nie żądza statusu, pieniędzy czy władzy, lecz pasja służby. Nasza kultura staje się coraz bardziej pochłonięta sobą i zafascynowana powierzchownymi celami; on zaś chce, byśmy skierowali swoją uwagę poza siebie, byśmy skupili się na walce o prawa naszych najbardziej potrzebujących braci i sióstr na całym świecie. Patrząc na niego, zadaję sobie pytanie, czy ten nieprawdopodobny wybór papieża, inspirując zmianę w jego Kościele, może stać się zarzewiem od dawna oczekiwanej globalnej debaty o przywództwie.

Być może papież Franciszek zainspiruje nas do wypracowania czegoś, co można by określić mianem nowych nawyków przywódczych. Nowy styl kardynała Bergoglia symbolizuje jego biała szata papieska; w Kościele strój duchownych, zwłaszcza w zakonach, zwany jest habitem, co przywodzi na myśl przyjęcie przez noszącą go osobę właśnie nowego zespołu nawyków, nową wewnętrzną dyspozycję do działania (ang. habit — nawyk, przyzwyczajenie). By podołać wyzwaniu przywództwa w nowym wieku, reszta z nas także musi wyrobić w sobie nowe nawyki, wypracować nowe metody formacji przygotowującej nas do roli liderów w życiu zawodowym i rodzinnym. Jego powołanie do kierowania Kościołem może być dla nas wezwaniem do głębokiej refleksji nad powołaniem do przywództwa (tak, przywództwo jest powołaniem), skierowanym do każdego i każdej z nas (tak, właśnie do każdej i każdego), niezależnie od tego, czy przeżywamy to powołanie jako szefowie, rodzice czy, kto wie, może jako papieże.

Ta książka o papieżu Franciszku ma nam zatem przybliżyć wpływ jego formacji, otrzymanej w zakonie jezuitów, na wartości i zasady, które wyznaje i wprowadza w życie jako przywódca. Nie jest to biografia. Biografii papieża Franciszka napisano już wiele; o dziwo prześlizgnęły się one nad duchowością ignacjańską, która przygotowała go do roli lidera i wciąż kształtuje jego sposób myślenia. O istotnym znaczeniu inspiracji duchowością świętego Ignacego dla obecnej posługi papieża mówi on sam: „Jeśli chodzi o moją duchowość, o to, co noszę w sercu, wciąż czuję się jezuitą. (...) Myślę też jak jezuita”18. Jest oczywiste, że nie zdołamy zrozumieć tego papieża, jeśli nie pojmiemy wpierw tego, nad czym zastanowimy się w kolejnych rozdziałach: co to znaczy „myśleć jak jezuita”.

Z drugiej strony jednak książka ta traktuje tyleż o światowym przywódcy Kościoła katolickiego, co o każdym z nas.

Papież Franciszek jest pewnym szczególnym przypadkiem, który chcemy zbadać, soczewką, w której skupiają się możliwe odpowiedzi na pytanie o tak powszechne dzisiaj rozczarowanie obecnym stanem przywództwa, katalizatorem mającym nam pomóc wyobrazić sobie styl przywództwa, który nas zainspiruje i pomoże nam sformułować zobowiązania, jakie powinniśmy podjąć, by stać się lepszymi liderami we własnym życiu.

Przypomnijmy sobie wyraziste sceny z dotychczasowej historii pontyfikatu Franciszka i wyobraźmy sobie, że są to rozrzucone fragmenty ważnej mozaiki; przywołajmy obraz człowieka, który myje stopy młodocianym przestępcom, pierwszego dnia po wyborze klęka rano, by przez piętnaście minut modlić się w samotności, nosi proste, czarne buty zamiast czerwonych trzewików, wchodzi w tłum uchodźców na wyspie Lampedusa.

Naszym zadaniem jest zebranie tych rozproszonych obrazów w jedną, spójną mozaikę, dającą wyobrażenie o nowym stylu przywództwa. Przyznajmy — to, co zobaczyliśmy, zrobiło na nas wrażenie. Ale dlaczego? Co te obrazy mówią nam o naturze dobrego przywództwa? Duchowość ignacjańską papieża Franciszka potraktujemy jako nasz „kod”, klucz do przynajmniej niektórych poglądów leżących u podłoża jego gestów i czynów.

Odwołamy się przy tym do trzech istotnych źródeł informacji: po pierwsze do tego, co papież Franciszek mówi i robi; po drugie do wartości przywódczych, które akcentował jako przełożony Towarzystwa Jezusowego w Argentynie oraz kierując formacją młodych jezuitów (część z nich, obecnie już po święceniach kapłańskich, zechciała podzielić się z nami swoimi wrażeniami i wspomnieniami, co daje nam uprzywilejowany wgląd w kulisy życia Jorge Mario Bergoglia z czasów, gdy nie śledziły go jeszcze kamery); po trzecie do zasad, które młody Bergoglio przyswoił sobie w czasie trwającej ponad dziesięć lat formacji, przygotowując się do kapłaństwa w zakonie jezuitów.

Dość łatwo będzie wskazać na zbieżności pomiędzy tymi źródłami. Ich wspólny mianownik jest wręcz uderzający. Wyodrębnimy sześć kluczowych reguł, które wciąż powtarzają się w życiu Jorge Bergoglia (a obecnie papieża Franciszka), i przekonamy się, że reguły te stanowią dla reszty świata ukryte wyzwanie, mobilizujące nas do przyjęcia podobnego stylu życia i do wypracowania nowego stylu przywództwa, stanowiącego odpowiedź na problemy naszej kultury.

Potraktowane jako całość reguły te i pryncypia nie są łatwą receptą na sukces w roli lidera ani zbiorem trików, lecz czymś o wiele bardziej podstawowym: pewną fundamentalną postawą, kształtującą podejście do przywództwa i światopogląd, sposób, w jaki lider postrzega siebie i innych i w jaki wpływa na swoje otoczenie, spojrzenie na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Jezuici — i nie tylko oni — mogliby nazwać tę postawę „duchowością przywództwa”, mając na myśli sposób, w jaki nasza ziemska droga staje się zarazem pielgrzymką z Bogiem i ku Niemu (bądź ku naszemu własnemu rozumieniu Transcendencji).

W kolejnych rozdziałach, nawiązując do życia i formacji papieża Franciszka, rozważymy sześć następujących podstawowych pryncypiów nowego lidera:

Gruntownie poznaj siebie samego (rozdział trzeci), lecz żyj, by służyć innym (rozdział czwarty):

  • Nie można przewodzić innym, jeśli nie kierujemy sobą; liderzy muszą zatem gruntownie wejrzeć w siebie, zmierzyć się ze swoimi słabościami oraz zaakceptować w pokoju siebie i szczególną rolę, którą mogą odegrać w świecie.
  • Jednak wniknąwszy głęboko w  siebie, lider powinien zwrócić się na zewnątrz. Nie żyje bowiem tylko dla siebie, lecz przekracza siebie, by służyć innym. Mądrość i energia, które czerpie z wiedzy o sobie, nie są zamknięte w jego wnętrzu, lecz promieniują na zewnątrz.

Wejdź w świat (rozdział piąty), lecz codziennie usuwaj się z niego (rozdział szósty):

  • Nowa liderka bądź lider powinni wejść w świat, mając oczy otwarte na jego radości i cierpienia oraz aktywnie uczestnicząc we wszystkich toczących się wokół walkach i zmaganiach. Nie powinni odgradzać się i wynosić ponad innych, lecz „być w kontakcie” z innymi i zdawać sprawę z tego, co robią. Powinni być solidarni, zwłaszcza z tymi, którzy są lekceważeni lub marginalizowani.
  • Mimo to, działając w świecie, nie powinni być w pełni „ze” świata. Nie powinni surfować na fali tekstów, bodźców medialnych i rozmów telefonicznych, lecz codziennie powinni znaleźć czas na refleksję w ciszy, z dala od bieżących zdarzeń, być wdzięczni za wszystko, co mają, patrzeć na świat z pewnym dystansem, widzieć wszystko w szerszym kontekście i pamiętać o wartościach, które wyznają.

Żyj w teraźniejszości i szanuj tradycję (rozdział siódmy), lecz twórz przyszłość (rozdział ósmy):

  • Nowy lider powinien w pełni wykorzystywać szanse, które mu się dziś nadarzają, gdyż są to jedyne szanse, których może być pewien. Jeśli opowiada się za jakimś światopoglądem, powinien żyć zgodnie z przekonaniami i wartościami wyznawanej przez siebie tradycji.
  • Jednak głębokie zakorzenienie w tradycji nie oznacza, że należy w niej ugrzęznąć. Lider nie może być niewolnikiem przeszłości. Nie może lękliwie unikać zmian; powinien być ich promotorem, działając z nadzieją i optymizmem. Nie powinien uciekać od przyszłości, lecz ku niej zmierzać.

Postawa, którą opisujemy, wydaje się paradoksalna: każda para reguł graniczy ze sprzecznością. Mamy wchodzić w świat, a zarazem się z niego usuwać. Powinniśmy być wierni wyznawanemu światopoglądowi, a jednocześnie być gotowi na zmiany. Mamy wytrwale poznawać siebie po to tylko, by wykraczać poza siebie i służyć innym. Ale też złożona i niespokojna, pełna społecznych zmian rzeczywistość, w której żyjemy, wymaga przywództwa o charakterze poniekąd paradoksalnym, zakładającego nieustanny, twórczy wysiłek. Liderzy muszą kierować się trzeźwym osądem, odróżniając na przykład nienaruszalne zasady organizacyjne, od których nigdy nie można odstąpić, od użytecznych niegdyś tradycji, które dziś wymagają rewizji. Muszą też chcieć uświadomić sobie we wszystkich szczegółach złożone i bolesne nieraz dylematy, z którymi na co dzień mają do czynienia, zdobywając się zarazem na dystans i spoglądając na nie z długofalowej, szerokiej perspektywy. To dynamiczne napięcie, którego się obawiamy, w rzeczywistości pozwala z nową siłą wyrazić żywione przez nas przekonania i uwalnia wyobraźnię, umożliwiając rozwiązanie złożonych problemów, z którymi coraz częściej spotykamy się we wszystkich sferach życia.

Dlatego właśnie potrzebujemy kobiet i mężczyzn, którzy głęboko pojmują swoje powołanie i są przygotowani do przywództwa wykraczającego poza osiąganie technicznej biegłości i wybitnych kompetencji w wybranej przez siebie dziedzinie. Na tym polega istota sprawy; bez kompetentnych liderów niczego nie osiągniemy. Równie istotne są jednak także wspomniane przed chwilą przekonania, którym pozostajemy wierni całe życie i dzięki którym jako liderzy sięgamy głębiej, zważając na to, co istotne, zakorzenieni w duchowej transcendencji. Ostatnią rzeczą, której teraz potrzebujemy, są łatwo przyswajalne instrukcje bądź to, co niektóre podręczniki zarządzania niefrasobliwie nazywają „praktycznymi radami na wynos” (actionable takeaways). Wyzwania, przed którymi stoimy, są zbyt wielkie, by kierować się podobnymi uproszczeniami. Dlatego właśnie, rozważając w kolejnych rozdziałach pryncypia kierujące przywództwem papieża Franciszka, jednocześnie będę starał się skłonić czytelnika do refleksji nad własnymi przekonaniami oraz do głębszego potraktowania swojego powołania do przywództwa.


10 Carol Glatz, Pope: God Is Real, Concrete Person, Not Mysterious, Intangible Mist, „Catholic News Service”, 16 maja 2013 r., ‹catholicnews.com›.

11 Papież Franciszek, Przemówienie do przedstawicieli środków masowego przekazu, 16 marca 2013 r., ‹w2.vatican.va›.

12 Papież Franciszek, Przemówienie podczas audiencji dla wspólnoty Papieskiej Akademii Kościelnej, 6 czerwca 2013 r., „L'Osservatore Romano”, wyd. pol., 8-9/2013, s. 30.

13 Where Is Your Brother?, 2 czerwca 2013 r., ‹w2.vatican.va›.

14 Papież Franciszek, Spotkanie z biskupami Konferencji Episkopatu Ameryki Łacińskiej, 28 lipca 2013 r., ‹w2.vatican.va›.

15 Papież Franciszek, Spotkanie z Episkopatem Brazylii, 27 lipca 2013 r., ‹w2.vatican.va›.

16John L. Allen Jr., Dolan: Francis Is, and Isn't, What We Expected, „National Catholic Reporter”, 24 lipca 2013 r., ‹ncronline.org›.

17 John L. Allen Jr., A Revolution Underway with Pope Francis, „National Catholic Reporter”, 5 sierpnia 2013 r., ‹ncronline.org›.

18 John L. Allen Jr., Pope on Homosexuals: „Who Am I to Judge?”, „National Catholic Reporter”, 29 lipca 2013 r., ‹ncronline.org›.

opr. ab/ab



« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama