Niebezpieczna świętość

Rozmowa z ks. Arkadiuszem Noconiem, pracownikiem watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, o świętości Jana Pawła II

Rozmowa z ks. Arkadiuszem Noconiem, pracownikiem watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, o świętości Jana Pawła II

Agnieszka Czylok (opoka.org.pl): 2 kwietnia. Rocznica śmierci św. Jana Pawła II. Wielu z nas pamięta doskonale te chwile z 2005 roku. Były to chwile jedności całego naszego narodu, ale i całego świata. Można powiedzieć, swego rodzaju rekolekcje… Dziś nasuwa się pytanie: co z tamtego przesłania Jana Pawła II przetrwało?

Ks. Arkadiusz Nocoń: Myślę, że na takie pytanie każdy z nas musi sobie odpowiedzieć osobiście. Nie mamy „wziernika” w ludzkie serca i umysły, by oceniać, co z posianego przez Jana Pawła II ziarna w kimś wzrosło, a co obumarło. Wobec samych siebie, owszem, możemy, a nawet powinniśmy przy kolejnej rocznicy jego śmierci uczynić taki rachunek sumienia: co zrobiliśmy z jego testamentem? Na ile jesteśmy wierni temu czego nas nauczał. Przy rachunku sumienia, a zwłaszcza żalu za grzechy, najlepiej jednak uderzać się we własne piersi, więc w czasie tej rocznicy nie oglądałbym się na innych…

AC: - W dorosłość weszło już pokolenie, które zna św. Jana Pawła II jedynie z materiałów filmowych i opowiadań… Obecnie kreowany jest różny wizerunek papieża. Prawda czasem miesza się z fałszem. Gdzie młodzież może więc zapoznać się z prawdziwym Janem Pawłem II?

Ks.AN: - Często mówi się o nas, rodakach, o pokoleniu Jana Pawła II, że myśmy go słuchali, ale nie słyszeli. Na pewno jakimś usprawiedliwieniem dla nas mogą być emocje, które towarzyszyły spotkaniom z papieżem i swoisty kontekst historyczny. Faktem jednak jest, że duchowa spuścizna Jana Pawła II, jego nauczanie, wciąż pozostaje do odkrycia, więc może jest to jakaś szansa dla tego nowego pokolenia, które pyta jaki on naprawdę był, aby sięgnąć do jego pism, do nagrań jego przemówień i odrobić tę lekcję, której nam tak do końca odrobić się nie udało…

Niewątpliwie jednak trzeba nowemu pokoleniu, przy takich rocznicach jak ta, przypominać, kim on da nas Polaków był: ojcem w wierze i ojcem naszej wolności, i że jeśli ludziom na świecie Polska pozytywnie się kojarzy, to jest właśnie jego zasługa!
Kardynał Wyszyński powiedział kiedyś do polskiej inteligencji, że ma być – i tu użył porównania z Ewangelii św. Łukasza – jak ten pies, który liże rany, a nie jak ten, który je zadaje. W czasie jednej z audiencji w 1992 roku Jan Paweł II nawiązał do tych słów i powiedział, że jako papież Polak niczego innego dla siebie nie pragnie jak tylko „być takim liżącym rany naszego narodu psem i jego sługą”. To jest prawdziwy Jan Paweł II i dlatego tak boli, gdy niektórzy próbują go dzisiaj „kąsać”.

AC: - W czwartkowej homilii przy grobie św. Jana Pawła II (28.03.2019) mówił ksiądz o tych, którzy próbują na nowo pisać życiorysy świętych...

Ks.AN: Niestety, i przyglądam się temu z ogromnym bólem, bo dla mojego pokolenia Jan Paweł był świętym już za życia. Niektórzy pielgrzymi, po audiencji z Janem Pawłem II, mówili żartobliwie (a może nie do końca?), że po spotkaniu z nim, czuli się nieswojo wchodząc do sklepu. Można się oczywiście uśmiechać, ale to właśnie pokazuje, jaki ładunek emocji towarzyszył tym spotkaniom, jakie było to przeżycie i kim on dla nas był. Był po prostu świętym, a opinię tę kilka lat temu potwierdził oficjalnie Kościół. Tak na marginesie, myślę sobie, jakie mieliśmy ogromne szczęście żyć w czasach Jana Pawła II, o. Pio, Matki Teresy z Kalkuty… (świętość tych dwóch ostatnich też jest zresztą „podważana”, więc Jan Paweł II jest w dobrym towarzystwie;)). Czy dzisiejsze pokolenie, współczesna młodzież ma takie postaci, takie autorytety, po spotkaniu z którymi czułaby się odmieniona?

AC: - W mediach znajdujemy z jednej strony komentarze, że „święty nie znaczy doskonały”, że „każdy ma prawo do dyskusji”, choć z drugiej strony, niektórzy uważają, że w ten sposób równie dobrze można podjąć dyskusję na temat św. Piotra, który przecież doskonały nie był…

Ks.AN: - Dlaczego tylko św. Piotra? Na temat Jezusa też trwała „dyskusja” czy nie za bardzo spoufala się z celnikami i grzesznikami, że „żarłok i pijak”... Jeśli ktoś chce dyskutować, proszę bardzo, ale dla mnie osobiście już udział w dyskusji na temat świętości Jana Pawła II uwłaczałby jego czci. Problem, moim zdaniem, jest jednak inny. Już w IV wieku pewien mnich, imieniem Ewagriusz, powiedział, że “na teorię, można zawsze odpowiedzieć inną teorią, ale świętemu życiu nikt się nie oprze”. Ewagriusz potwierdził tym samym to, o czym chrześcijanie wiedzieli już od początku, a mianowicie, że apologetyką nikt nikogo jeszcze nie nawrócił (choć jest ona niewątpliwie potrzebna), natomiast przykładem świętego życia nawrócono tysiące. To dlatego świętość jest tak „niebezpieczna”, i cała ta „dyskusja” na temat Jana Pawła II ma moim zdaniem tylko jeden cel, zakwestionować jego świętość, gdyż w dzisiejszym świecie jest ona zbyt „niebezpieczna”.

AC: - Jak zatem powinniśmy przeżywać kolejną rocznicę śmierci św. Jana Pawła II? Jak reagować na próby „podważania jego świętości”?

Ks.AN: Zupełnie niedawno, bo 15 stycznia 2019 roku obchodziliśmy 150. rocznicę urodzin Stanisława Wyspiańskiego i przy tej okazji przypomniano nam niektóre jego dzieła. Przyznam, że dały mi dużo do myślenia słowa Konrada z „Wyzwolenia”, cytuję tutaj z pamięci: „każdy Polak, skoro zacznie gadać, tak ze słabą głową przegada wszystko, a on jest tylko od tego, żeby siedział na swoich śmieciach i był. I nie filozofował, bo przefilozofuje Polskę”. Po tym wszystkim, co Jan Paweł II zrobił dla Kościoła, dla Polski (i dla mnie osobiście) jedyną moją powinnością wobec niego jest, tak myślę, abym właśnie „był”, tzn. abym niezachwianie trwał przy wierze ojców, przy Kościele i przy Bogu. Tylko tyle i aż tyle.

AC: - Dziękuję bardzo za rozmowę!

Ks. Arkadiusz Nocoń - doktor literatury chrześcijańskiej i klasycznej, pracownik watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wykładowca na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim, współpracownik Radia Watykańskiego, autor i tłumacz.

fot. spotkanie ks. Arkadiusza z Janem Pawłem II / archiwum rozmówcy

opr. ac/ac

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama