Co robić, aby się nawrócić?

Gdybyśmy choć część czasu, który przeznaczamy na sprawy tej ziemi, poświęcili na przebywanie z Bogiem wewnątrz nas, stalibyśmy się wielcy Jego wielkością

Ks. Marian Polak CSMA

Co robić, aby się nawrócić?

Fragmenty książki "Bóg jest w nas", której bohaterowie, Franciszek (katecheta) i Stanisław (letni katolik), rozmawiają ze sobą na tematy związane z wątpliwościami w wierze.

Ogólnie mówiąc — Stanisław znowu zabrał głos — te prawdy mnie przekonują, lecz co konkretnie mam czynić, aby się nawrócić i  pogłębić chrześcijańskie życie? — Franciszek odpowiedział: — Należałoby poruszyć wiele spraw, lecz, streszczając, trzeba podkreślić kilka z nich. Musisz pogłębić swoją wiarę, bo ona podaje prawdę, którą Bóg objawił i zapisana jest w Piśmie Świętym oraz w Tradycji, którą przekazali nam apostołowie. Powinieneś czytać Biblię, czyli świętą Księgę złożoną z  kilkudziesięciu dłuższych i krótszych ksiąg. Oprócz tego postaraj się o Katechizm Kościoła Katolickiego, zacznij go czytać i rozważać. Gdy będziesz miał jakieś trudności, zapytasz mnie, a ja sięgając do różnych źródeł postaram się dać wyjaśnienie. Gdy sam nie będę mógł odpowiedzieć, zapytam księdza proboszcza.

Co robić, aby się nawrócić?

Już wiesz, że wierzyć nie oznacza recytować z pamięci różne formułki wiary, lecz przylgnąć całą swą osobą do Chrystusa i zacząć wypełniać Jego nakazy. Papież Franciszek mówi, że kto nie wprowadza wskazań wiary do swego postępowania, tym samym pokazuje, że jego wiara „nie jest w pełni przyjęta, niecałkowicie przemyślana, nieprzeżywana wiernie”. Wiara jest darem Bożym. Pan Bóg, śpiesząc nam z pomocą, przez Ducha Świętego oświeca nas, abyśmy z  całkowitym zaufaniem przyjęli prawdy, które On nam podaje (por. 1 Kor 12, 3). Zacznij od dobrej spowiedzi. Podam ci szereg pytań, na które będziesz odpowiadał w swoim sercu i pomogą ci zrobić rachunek sumienia. Uczęszczaj na Mszę świętą niedzielną i  połącz ją z  Komunią świętą. Naśladując przykład Chrystusa, rozpocznij modlić się rano i wieczorem i pytaj się przy wieczornej modlitwie, jak podczas kończącego się dnia odnosiłeś się do Boga obecnego w tobie i w drugich. Bóg daje nam czas, aby na fundamencie, którym jest Chrystus Pan, z dostępnego nam materiału wznosić dom naszej świętości (por. 1 Kor 3, 11-17). Co jest tym materiałem? Jest nim to wszystko, co Bóg zsyła i dopuszcza na nas. Niekiedy w swym nieskończonym miłosierdziu sprawia, że już teraz ponosimy i cierpimy skutki naszych grzechów. Dzięki temu, przytomniejąc i  nawracając się, unikniemy wiecznego cierpienia. Ten życiowy materiał trzeba scalać boską zaprawą działania Ducha Świętego. Wtedy wszystko posłuży nam do miłowania Boga i ludzi.

Co robić, aby się nawrócić?
Fragment pochodzi z książki:

Ks. Marian Polak CSMA

Bóg jest w nas

ISBN: 978-83-7720-389-7
wyd.: Wydawnictwo PETRUS 2016

W ciągu dnia zwracaj się do Boga zamieszkałego w tobie. Dziękuj Mu, uwielbiaj Go, czyli zachwycaj się Nim i, prosząc o pomoc, w  różnych codziennych sytuacjach działaj zgodnie z  Jego przykazaniami. Radzę ci wprowadzić do modlitwy porannej krótkie rozważanie słowa Bożego. Zacznij od rozważania Ewangelii św. Marka. Jest prosta i podaje praktyczne wskazania. — Jak mam to robić? — Otworzysz Ewangelię i, rozpoczynając od pierwszego rozdziału, przeczytasz parę zdań. Znowu powtórnie powoli i z uwagą przeczytasz je, następnie poprosisz Ducha Świętego o  światło. Z  kolei przez te Boże słowa, jakby przez szkło powiększające, będziesz patrzył na siebie, domowników i tych, z którymi spotykasz się codziennie, na swoje prace, na odnoszenie się do drugich, na to, co się dzieje w Polsce i na świecie. Gdy coś z twego zachowania będzie zgodne ze wskazaniami słowa Bożego — podziękujesz Bogu za okazaną ci pomoc. Gdy zobaczysz w świetle słowa, że któreś z twoich zachowań było złe — przeprosisz Go. Gdy przewidujesz, że ponownie możesz napotkać na różne trudności — poprosisz Boga o pomoc. Niech to rozważanie trwa do dziesięciu minut, może trwać dłużej, lecz nie krócej. Zakończysz tę medytację znaną ci formułą modlitewną. Następnego dnia rozpoczniesz czytanie słowa Bożego tam, gdzie wczoraj skończyłeś. W ten sposób twoja modlitwa poranna, nie stając się rutyną, będzie cię wprowadzać w widzenie rzeczy i spraw tak jak widzi je Bóg. W ciągu dnia, przypominając sobie pewne myśli z rozważania, zwracaj się do Boga, który jest w tobie. Pan Jezus, upominając na drodze krzyżowej płaczące kobiety dodał, że wszyscy musimy zdać rachunek przed Bogiem za uschłe, złe czyny naszego życia. — Stanisław wzruszył się zachętą swego przyjaciela i powiedział: — Dziękuję Ci! Zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że faktycznie moja wiara jest słaba, muszę ją umocnić i szczerze nawrócić się. Jeśli Pan Bóg mnie tak bardzo kocha, to i ja muszę odpowiedzieć miłością na Jego miłość. W najbliższych dniach przygotuję się i  wyspowiadam się oraz zacznę poranne rozmyślania.



opr. ab/ab

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama