Przemówienie z okazji nadania Janowi Pawłowi nagrody za Odwagę Polityczną

Przemówienie podczas uroczystości nadania Janowi Pawłowi nagrody za Odwagę Polityczną (2.10.2004)


Przemówienie Patricka Wajsmana

Dziękujemy, Ojcze Święty. Dziękujemy, że zechciałeś przyjąć naszą nagrodę. To dla nas zaszczyt móc uhonorować Ciebie, który prowadząc dialog z Wiecznością, dokonałeś wielkiego, ogromnego dzieła na ziemi. Inspiracją tego dzieła jest nadzwyczajna intuicja, która niewiele ma sobie równych w historii.

Dla nas wszystkich, bez względu na nasze wyznanie i poglądy filozoficzne, jesteś, Ojcze Święty, gwiazdą pośród ciemności, autorytetem w sprawach etyki, latarnią morską nad oceanem.

Jesteś

— tym, który swą odwagą polityczną pokazał nam, że bezgraniczne są możliwości ludzkiej woli;

— tym, który zdołał uczynić rzeczy niemożliwe;

— tym, który dowiódł, że niesprawiedliwość nie jest fatum;

— tym, który nauczał bez wytchnienia, że wolność i zwycięstwo są udziałem przede wszystkim tych, którzy o nich marzą;

— tym, który każdym swym czynem i każdą inicjatywą przypomina, że słowo «odwaga» pochodzi w naszym języku od słowa «serce».

Krótko mówiąc, podziwiamy w Tobie — między innymi — bezbronnego proroka, który daje ludom zniewolonym i zapomnianym przez historię nowe powody do nadziei; bezbronnego proroka, którego każde, choćby najmniejsze wystąpienie na forum międzynarodowym pokazuje śmieszność słynnego pytania Stalina: «Papież, a ileż on ma dywizji?»

W świecie, w którym ugoda z agresorem czy prześladowcą często uchodzi za świadectwo zdrowego rozsądku, przejaw «realizmu», a wręcz mądrości; w świecie, który zbyt łatwo godzi się na status quo — bez względu na to, jak bardzo jest ono rażące — w tym świecie Ty, Ojcze Święty, pielęgnujesz ducha oporu.

Słowa: «nie bójcie się», które od 1978 r. kierowałeś do swoich rodaków, docierały w istocie daleko poza samą Polskę. Wszyscy dziś uznają, że w tych trudnych latach odegrałeś decydującą rolę, przyczyniając się do upadku komunizmu w Europie i rozkładu sowieckiego imperium. A wszystko to, przypomnę, działo się w czasach, gdy zajmującym «bezpieczne» posady urzędnikom «rozsądek» nakazywał pod żadnym pozorem nie robić zamieszania i pozwalał im bez wielkich wyrzutów sumienia poświęcać sprawiedliwość w imię stabilizacji.

Natomiast Twoje, Ojcze Święty, postępowanie jest zaprzeczeniem «ducha Monachium»!

Wszędzie, nie tylko w Europie, słyszeliśmy, jak otwarcie potępiałeś i demaskowałeś dyktatury i tyranie — lewicy i prawicy. Widzieliśmy, jak publicznie napominałeś Castra, Duvaliera, Stroessnera, Marcosa, Pinocheta i wielu innych. Wszystkim powtarzałeś, że to człowiek jest jedyną racją bytu i celem władzy, że żaden reżim nie trwa wiecznie i że nie można bezkarnie tworzyć sztucznej symetrii moralnej dobra i zła.

Z tych to i wielu innych powodów, które wszyscy znają i które zachęcają nas, by iść za Twym świetlanym przykładem, Ojcze Święty, w imieniu KTO, «Politique Internationale», Towarzystwa Polityki Zagranicznej na Sorbonie i wszystkich naszych przyjaciół powiem Ci raz jeszcze te proste, zwykłe słowa: «za to, co zrobiłeś, i za to, co jeszcze zrobisz, dziękujemy, i niech Bóg ma Cię w swej opiece!»

Zob. Przemówienie Jana Pawła II

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama