Filozofia nauki

Przedmowa do drugiego wydania i spis wybranych fragmentów, osobiste zainteresowania Autora przesądziły o tym, że filozofia nauki w pewnej części staje się filozofią fizyki.

Filozofia nauki

ks. prof. Michał Heller

FILOZOFIA NAUKI

ISBN: 978-83-927267-7-7
wyd.: Wydawnictwo PETRUS 2008

Wybrane fragmenty
Przedmowa do drugiego wydania
Wprowadzenie
Strukturalizm matematyczny
Rewolucje czy ciągłość rozwoju?
Dwa rodzaje strukturalizmu
Strukturalizm a metoda współczesnej fizyki

Przedmowa do drugiego wydania

 

W ciągu tych kilkunastu lat, jakie dzielą ukazanie się tej książki od jej pierwszego wydania, filozofia nauki jako dyscyplina akademicka wyraźnie okrzepła. Spory decydujące o kierunkach jej rozwoju, które wówczas były jeszcze gorące, jeśli nawet nie doprowadziły do ogólnego konsensusu, to w każdym razie ustaliły pewne kanony myślenia. Napisano — zarówno w Polsce, jak i za granicą — szereg podręczników i monografii, z których pewne stały się pozycjami klasycznymi. Ustaliły się ogólne zarysy programów wykładowych na różnych specjalnościach i o różnych stopniach zaawansowania. Biorąc pod uwagę wszystkie te przemiany, można by dojść do wniosku, że wznawianie podręcznika sprzed lat jest niecelowe. Istotnie, gdybym pisał go dziś, z pewnością wyglądałby inaczej. Istnieją wszakże przynajmniej dwie racje, dla których — po pewnych wahaniach — zdecydowałem się na nowe wydanie. Wyłożę je pokrótce.

Pierwszą rację stanowi elementarny charakter mojego podręcznika. Podkreślałem to już w przedmowie do pierwszego wydania. Podręczniki elementarne, skrypty prawie, rzadko stają się klasyką, ale są zawsze bardzo potrzebne. A obecnie nawet potrzebniejsze niż kilkanaście lat temu. Wzrosła bowiem znacznie liczba wykładów filozofii nauki (często jako przedmiotów opcjonalnych) na różnych kierunkach studiów, także takich, które z filozofią mają bardzo luźny związek. Często nie tylko trzeba słuchaczom przedstawiać materiał od zera, lecz również usuwać uprzedzenia i prostować fałszywe poglądy. Zwłaszcza studenci, którzy przychodzą na tego rodzaju wykład niekoniecznie powodowani ciekawością, lecz na przykład potrzebą uzyskania dodatkowych punktów do zaliczenia semestru, bywają pełni uprzedzeń do filozofii, uważając ją za relikt czasów, w których nie było jeszcze prawdziwych nauk. I tu pojawia się mój drugi powód — chęć dania do ręki tego rodzaju studentom podręcznika, który by ukazywał związek filozofii nauki z dyscyplinami naukowymi, jakie studiują. W moim przypadku mam na myśli przede wszystkim studentów fizyki i kierunków pokrewnych.

Postęp w filozofii nauki uczynił z niej wyrafinowaną dyscyplinę akademicką. Jest to naturalna kolej rzeczy. Postęp bowiem wymusza specjalizację, która z kolei sprawia, że język staje się coraz bardziej hermetyczny a pojęcia coraz bardziej uwikłane w historie sporów między fachowcami. Nawet jeżeli filozof nauki wyspecjalizowany w tym nurcie pisze podręcznik dla studentów, to ma zwykle na myśli swoich własnych słuchaczy, którzy muszą przebrnąć przez postawiony przed nimi materiał, aby kiedyś stać się fachowcami takimi jak ich wykładowca. Nie można jednak zapominać, że filozofia nauki jest filozoficzną refleksją nad nauką i jako taka może (a niekiedy powinna) być dyscypliną stosowaną — stosowaną do konkretnej pracy badawczej, lub przygotowywania do takiej pracy w przyszłości, w celu podniesienia samoświadomości swoich naukowych poczynań i przez to polepszenia ich jakości. Filozofia może służyć temu celowi pod warunkiem zejścia ze swoich specjalistycznych wyżyn i zbliżenia przeprowadzanych analiz do tego, co się w nauce rzeczywiście robi. Podkreślałem to także w przedmowie do pierwszego wydania, a teraz jeszcze wyraźniej widzę konieczność takiego podejścia. Studenci fizyki — bo na nich głównie wypróbowywałem swoje dydaktyczne metody — mogą stać się wdzięcznymi odbiorcami filozoficznych treści, jeżeli ukaże się im związek filozofii nauki z tym, czego uczą się na innych wykładach. Ale również i przyszłym filozofom nie zaszkodzi, jeżeli dojrzą, że filozofia ma coś do powiedzenia także i w innych dziedzinach.

Oczywiście nie uważam, że mój podręcznik ma zastąpić inne podręczniki. Wręcz przeciwnie, powinien je tylko uzupełnić. Dobór podręcznika zależy od celów, jakim wykład ma służyć. Jest jednak rzeczą naganną — chociaż dziś bardzo rozpowszechnioną — jeżeli student ogranicza się do jednej książki czy skryptu. Nawet wykład elementarny powinien otwierać perspektywy, a nie je zawężać.

Jak wspomniałem, gdybym pisał ten podręcznik dziś, wyglądałby on inaczej. Z pewnością szerzej potraktowałbym dwa wątki: po pierwsze, wzajemne przenikanie się teorii i doświadczenia i, po drugie, strukturalistyczne rozumienie nauki. Obydwa te wątki są obecne w podręczniku (pierwszy w rozdz. 5.8, drugi w rozdz. 5.4), ale w stopniu niewystarczającym. Ażeby, choć częściowo uzupełnić ten brak, zdecydowałem się przedrukować (za zezwoleniem poprzednich wydawców), w charakterze dodatku do tej książki, mój krótki artykuł pt. „O strukturalnym rozumieniu nauki”, opublikowany przedtem w książce Nauka — Religia — Dzieje, XIII Seminarium w serii seminariów z Castel Gandolfo (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006, ss. 61-68) i przedrukowany w Pracach Komisji Filozofii Nauk Przyrodniczych Polskiej Akademii Umiejętności (tom I, Kraków 2006, ss. 9-15). Odsyłam także Czytelnika, który chciałby nawiązać głębszy kontakt z filozofią nauki, do innych moich prac, w których rozrzuconych jest wiele myśli i analiz dotyczących filozofii nauki. Najpełniej moje poglądy na tę dziedzinę wiedzy odzwierciedla zbiór Filozofia i Wszechświat (Universitas, Kraków 2006).

Wyrażam nadzieję, że mój „podręcznik minimum stosowanej filozofii nauki” jeszcze przez jakiś czas będzie służył wykładowcom i studentom różnych kierunków.

Michał Heller

dalej >>

opr. aw/aw

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama