słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!












¬ródło: Przewodnik Katolicki

Magdalena Janiak


UKRZYŻOWANY między sklepami



Co by było, gdybyśmy chodząc po sklepach w czasie przedświątecznych zakupów spotkali nagle w tłumie Jezusa niosącego krzyż? Zatrzymamy się? Zaśmiejemy? A może uzmysłowimy sobie, że to nie prezenty są najważniejsze, tylko właśnie Jego Śmierć i Zmartwychwstanie? Ciekawe, co pomyśleli ci, którzy takie spotkanie przeżyli…


7 kwietnia, w samym środku dnia, jedna z największych ulic handlowych Poznania zamieniła się w Jerozolimę. Parę minut po godzinie 16, w czasie, gdy centrum miasta przeżywa największe oblężenie, ludzie spiesznie przemierzają ulice, a zabiegani uczniowie wracają ze szkół, na tłocznej ul. Półwiejskiej kilkudziesięcioosobowa grupa młodych ludzi, przebranych w odpowiednie szaty, niespodziewanie zaczyna gromadzić się pod jednym z najbardziej znanych centrów handlowych w mieście. Robi się szum i zamieszenie. Nagle słychać donośne wrzaski: „Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj!”.

Zadziwiony tłum przechodniów zatrzymuje się przy wejściu do budynku i obserwuje, jak Piłat skazuje Jezusa na ukrzyżowanie. Zaczyna się biczowanie. Czerwona farba spływa po plecach dręczonego Jezusa. Młody aktor w zakrwawionych szatach zaczyna nieść krzyż, mijając po drodze okna wystawowe oraz reklamy z kolorowymi jajeczkami i zającami z czekolady.

„Co to ma być?” - z tłumu dobiegają słowa pogardy i chichot przechodniów widzących „przebierańców”. Jezus upada na brukowej drodze, jakby szyderstwo innych go osłabiało. Z tłumu wyłaniają się dwie przypadkowe starsze panie i z zainteresowaniem dołączają do grupy idącej za Jezusem, wciąż powtarzając jedna do drugiej „ja muszę to zobaczyć! Podejdźmy bliżej”.

Podchodzi Weronika i ociera twarz skazańca. Po chwili Jezus ponownie upada, zniżając głowę tak, że jego wzrok sięga trzymanych w dłoniach ludzi toreb z prezentami, nowymi butami czy wiosennymi bluzeczkami.

Zatrzymać czas

Każdemu upadkowi, każdej chwili zatrzymania towarzyszy dźwięk rogu, który rozbrzmiawszy na ulicy jakby zatrzymuje czas w samym środku miasta. Chwila ciszy. Ludzie dookoła pogrążają się w refleksji. Jezus i tłum za nim idący w końcu dochodzi do skraju ulicy. Teraz wszyscy znajdują się nieopodal kolejnego centrum handlowego. Uderzenia młotkiem. Słychać dźwięk wbijających w drewniany krzyż gwoździ.

Mieszkańcy Poznania spoglądają na odartego z szat Jezusa. On, na samym środku gwarnej ulicy, przy setkach spoglądających na niego przypadkowych obserwatorach, wypowiada ostatnie słowa: „Boże, mój Boże, czemuż Mnie opuścił?!”. Tłum patrzy i czeka. W końcu staje się także świadkiem Zmartwychwstania Pana Jezusa.

Rozlegają się oklaski, zaczynają gratulacje… W końcu wszyscy odmawiają wspólnie „Ojcze nasz” i rozchodzą się do domów. Ulica znów tętni życiem, a zabiegani ludzie wracają do swoich obowiązków.

Ciekawe, ilu z nich zaczęło myśleć o świętach jako Zmartwychwstaniu Pańskim?

Koncentracja na cierpieniu

Spontaniczne widowisko wymyślone zostało przez kleryków Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. - Wybraliśmy godzinę szczytu, bo panuje wtedy duży, może nawet największy w ciągu dnia, ruch. Studenci kończą akurat swoje wykłady, a większość ludzi udaje się z pracy do domu. I o to chodziło, żeby Jezus spotykał ludzi współczesnych - mówi Gniewomir Kujawa, kleryk 2. roku ASD i jeden z organizatorów widowiska. - Chcieliśmy w pewien sposób pokazać, że zmieniają się czasy, realia, ale jedno co się nie zmienia to, to, że nasz Bóg – Jezus Chrystus, Ten który jest obecny zarówno w Kościele, w sakramentach, jak i w drugim człowieku, wciąż jest blisko każdego z nas. Cały czas kroczy pośród nas ulicami, najczęściej ukazując się w postaci biednego, cierpiącego człowieka, zazwyczaj niezauważonego. Stąd też inicjatywa, aby skoncentrować się właśnie na Jezusie cierpiącym, zmierzającym z krzyżem na Golgotę – dodaje Marcin Budziński z 3. roku ASD, drugi z organizatorów.

Obaj zgodnie przyznają, że sami bali się własnego pomysłu, bo nie wiedzieli co ich tak naprawdę czeka. Gdy jednak uzyskali zgodę przełożonych, którzy z pełną otwartością przyjęli ich pomysł, postanowili zrealizować projekt. Trzeba przyznać, że to nie lada wyzwanie w centrum miasta, w samym środku dnia zorganizować Misterium Męki Pańskiej, o organizacji którego nikt z mieszkańców Poznania nie został poinformowany.

Inicjatorów tego „wielkotygodniowego happeningu” wspomogli oprócz seminarzystów studenci Wydziału Teologicznego UAM w Poznaniu, grupa osób z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i harcerstwa, a także znajomi i przyjaciele.

Przeżyć Zmartwychwstanie

Widowisko wzbudziło niesamowite emocje wśród niczego niespodziewających się przechodniów. - Jeżeli ktoś ze spotkanych ludzi, wychodzący akurat ze sklepu czy po prostu będący w tym czasie na ulicy, chociaż przez chwilę wzbudził myśl o Panu Bogu, o tym, że będziemy za chwilę przeżywać pamiątkę Jego śmierci w Triduum Paschalnym, to nasz cel został osiągnięty – podsumował Marcin Budziński. Jak mówi Gniewomir Kujawa, inicjatorzy próbowali działać „w myśl tego, co pozostawił nam w swoim dziedzictwie Jan Paweł II, by pójść z dobrą nowiną do drugiego człowieka, który być może zapomina co Jezus wysłużył dla Niego swoją męką”.

Czy w przyszłym roku mieszkańcy Poznania mogą spodziewać się kolejnych spontanicznych wydarzeń organizowanych przez alumnów? Sami niechętnie zdradzają, czy będzie możliwość ponownego przeżycia tego niezwykłego misterium mówiąc, że „niech to i tym razem pozostanie niespodzianką”.


opr. aś/aś




 wyślij znajomym

Zobacz także:
Benedykt XVI, W znaku Bożego Ciała niebo i ziemia stają się jednością
Annalisa Giulianini , O przebaczaniu czyli jak uleczyć duszę
Marek Dziewiecki, Małgorzata Pabis , Świadectwo wzbudza powołania
Maksymiliana Kroczak ZSJM, Życie bł. Michała Sopoćki znaczone krzyżem
Stanisław Hołodok, Okres czterdziestodniowego przygotowania
Andrzej, Sakrament odwagi
Tomasz Korczyński, Małgorzata Tadrzak-Mazurek, ks. Andrzej Godyń SDB , Co trzy minuty ginie nasz brat w wierze
Benedykt XVI, Historia mozolnej wędrówki Boga z grzeszną ludzkością
Marek Dziewiecki, Formacja alumnów i kapłanów
Kajetan Rajski, W obliczu cierpienia. Rozważanie drogi krzyżowej
Komentarze internautów:

Rewelacja - tylko tak dalej! (student z Warszawy, 2009-04-24 15:51:21)
 Dobrze by było gdyby...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Wielkanoc (Paweł Ziobro , 2009-04-20 06:48:01)
 Wielkanoc (Pascha,...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła