słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 

Sny księdza Bosko


Magdalena Piórek

Śniąc o misjach

Cały świat salezjański 31 stycznia obchodził uroczystość świętego Jana Bosko – założyciela zgromadzenia. W swoim pokoju na Valdocco, w Turynie ksiądz Bosko miał globus. Wpatrywał się w niego i marzył, żeby nieść Chrystusa ludziom na wszystkich kontynentach. Przyglądał się nieznanym rejonom i śnił o misjach. Ten globus stoi w jego pokoju do dziś. Jest w delikatnych odcieniach brązu, zniszczony przez upływ czasu. Zarysy i nazwy krajów są słabo widoczne. Za to sny o misjach stały się rzeczywistością.



Pierwszy sen misyjny przyśnił się księdzu Bosko w 1872 roku. Zobaczył w nim rejony, których nie znał, tak obszerne i odległe, że nawet geografowie nie mieli o nich pojęcia. Żyjący tam tubylcy mieli śniade twarze, długie czarne włosy i nosili płaszcze ze zwierzęcych skór. Uzbrojeni w dzidy i proce polowali na dzikie zwierzęta. Zobaczył też misjonarzy, na widok których tubylcy uklękli i zaczęli modlić się razem z nimi. Dwa lata później, kiedy Jan Bosko dostał naglące zaproszenie do wysłania salezjanów do Argentyny, zrozumiał, że chodziło o dziewiczy wtedy region Patagonii, którą zamieszkują Indianie. Zaledwie rok od oficjalnego zatwierdzenia przez Stolicę Apostolską Towarzystwa Salezjańskiego, 11 listopada 1875 roku, Jan Bosko uroczyście posyła i żegna pierwszych dziecięciu misjonarzy salezjańskich.

Drugi sen misyjny zawiera elementy prorocze i alegoryczne o misji salezjańskiej w Ameryce Południowej. Sen rozpoczyna się w sali, gdzie trwają konsultacje na temat nieznanych terenów i plemion. Jednym z uczestników jest wychowanek salezjański, Alojzy Colle, który zmarł 3 września 1881 roku, dwa lata przed tym snem. W kolejnej części snu ksiądz Bosko siedzi za stołem, ciągnie za sznurek i obserwuje zmieniającą się panoramę, a następnie, razem z Alojzym, podróżuje pociągiem po nieznanych rejonach Ameryki Południowej. Punktem wyjścia była Kartagena. Najbardziej zaskakujący dla Jana Bosko był widok Kordylierów, niecek i dolin, w których mieszkały nieznane ludy. Geografowie w jego czasach nie zbadali jeszcze tego miejsca, a ksiądz Bosko dokładnie je opisał, podał szczegółowe dane geograficzne. Gdy w 1960 roku zakładano nową stolicę Brazylii, okazało się, że wyznaczony teren w rejonie Gaias, pomiędzy 15 a 20 stopniem szerokości geograficznej, to ten sam, który ksiądz Bosko opisał jako bardzo urodzajny i bogaty w złoża naturalne.

Rok 1885. Do wyjazdu na misje gotowych jest 18 salezjanów i 6 sióstr salezjanek. Z powodu pogorszającego się stanu zdrowia Jan Bosko nie może posłać i udzielić błogosławieństwa nowym misjonarzom. W nocy, z 31 stycznia na 1 lutego ma trzeci sen misyjny, tym razem o lataniu samolotem. Było to w czasach, kiedy nikt nie przypuszczał, że takie maszyny mogą wznosić się w powietrze. Założyciel salezjanów z wysokości podziwiał domy salezjańskie. Zobaczył, jakby w jednym momencie i punkcie, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość misji. Przepowiedział, że jedni będą siać, następne pokolenia zbierać, a do pomocy przyłączą się świeccy.

Jednym z przewodników po czwartym śnie misyjnym księdza Bosko był ponownie Alojzy Colle. Pojawiły się w nim dwie tajemnicze istoty: Anioł Arpachszada i Anioł Chama. W liście do ojca Alojzego Jan Bosko napisał, że zabrano go do „ziemi Chama”, w sam środek Afryki i „ziemi Arpachszada”, czyli do Chin. Po tym śnie ksiądz Bosko próbował zidentyfikować kim jest Arpachszad. Imię to wspominane jest w Księdze Rodzaju (10, 22;24), a w Historii Kościoła Rohrbachera znajduje się informacja, że od niego wywodzą się Chińczycy.

Ostatni, piąty sen misyjny, przyśnił się Janowi Bosko w 1886 roku. Kapłan znajduje się na pagórku, obok lasu, drogi i ścieżki. Dostrzega chłopców, barany i Pasterkę. Ta wizja to powrót do jego pierwszego snu w wieku 9 lat. Jeden z wyznaczonych chłopców odczytuje napis Valparaiso, drugi Santiego, trzeci obie nazwy, a wspólnie zobaczyli i przeczytali Pekin. Pasterka przykazała, aby ksiądz Bosko namalował linię łączącą Santiago z Pekinem, wyznaczył środek w centrum Afryki i wtedy dowie się, ile muszą zrobić salezjanie. Kapłan zmartwił się, bo wiedział, że ma zbyt mało pomocników. Jednak Pasterka zapewniła go, że jeśli salezjanie będą wierni Maryi, powstaną nowe domy i nowicjaty, i zaleciła: „Strzeż się błędu, który teraz się szerzy, a polega na przemieszaniu się tych, co studiują nauki ludzkie, z tymi, co studiują nauki Boskie, albowiem nauka niebieska nie chce mieszać się z rzeczami ziemskimi”.

W ciągu swojego życia ksiądz Bosko posłał na misje do Ameryki Południowej 145 salezjanów. Dotarli do Argentyny, Urugwaju, Brazylii, Chile i Ekwadoru. Szybko odpowiadali na potrzeby tamtejszej młodzieży i obejmowali opieką kolejne kraje. Swoim następcom Jan Bosko radził: „Nie nauką, ale świętością, nie bogactwem, ale zapałem i pobożnością uczynicie wiele dobra, szerząc chwałę Boga i przyczyniając się do zbawienia dusz”. Wraz z nimi pracą misyjną zajęły się siostry salezjanki. Pierwsza wyprawa misyjna sióstr wyruszyła 14 listopada 1877 roku do Urugwaju. Uczestniczyło w niej sześć młodych misjonarek. W tym roku przypada 140. rocznica tej wyprawy.

Sny misyjne świętego Jana Bosko się urzeczywistniły. Aktualnie na świecie jest 14 908 salezjanów w 132 krajach oraz 12 773 sióstr salezjanek w 94 krajach. Polskich misjonarzy jest 111, pracują w 38 krajach, natomiast 40 polskich misjonarek pracuje w 22 krajach.

opr. ac/ac






 wyślij znajomym

Zobacz także:
Paulina Mędrycka, Rwanda - nie ma przyszłości bez edukacji
Dominik Ochlak, Paweł Zając, Od Madagaskaru po cały świat
Martyna Kuczyńska, Misyjna codzienność
Tomasz Grzyb, MD, Buen dia, Padrecito!
Joanna Piotrowska, Za ciasne serce
Agnieszka Wawryniuk, Być chodzącym psalmem
GMV, Do włoskich księży i katolików
Papież Franciszek, Zdecydowane głoszenie
Magdalena Piórek, Demokratyczna Republika Konga - afrykańska Golgota
Michał Kłosowski, Mateusz Kusztyp, Przyjechawszy na miejsce usłyszałem - pakuj się, jeśli możesz
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła