słodki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!




Dziś polecamy


W księgarni Opoki












Katarzyna Jarosz

Na sąsiada można liczyć

Różaniec - Październik 2008 Rok



Pochodzę z małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. W moim domu rodzinnym dobre relacje sąsiedzkie były po prostu częścią życia.

Działo się tak, chociażby z tego względu, że podwórka stykały się ze sobą, a codzienne potrzeby wymuszały ciągły kontakt. Szczególnie blisko związani byliśmy ze starszą panią, która mieszkała za naszym domem. Ponieważ nie miała dojścia do swojego domu od głównej drogi, musiała przechodzić przez naszą działkę; my z kolei nie mieliśmy swojej studni i korzystaliśmy z tej na jej podwórku. Na porządku dziennym było także pożyczanie narzędzi rolniczych czy pilnowanie dzieci, gdy ktoś musiał pojechać do miasta. Takie relacje ogromnie zbliżały ludzi do siebie, co szczególnie doceniłam, gdy miesiąc temu zmarła moja babcia. Na pogrzebie nie zabrakło nikogo z bliskiego otoczenia; sąsiadki prowadziły też w kaplicy Koronkę do Bożego Miłosierdzia i zaraz zamówiły Mszę świętą w intencji babci.

Gdy rozpoczęłam szkołę, rodzice przeprowadzili się do innego miasta. Galicyjska gościnność ludzi z kresów przekładała się także na życzliwość wobec sąsiadów. Mimo iż byliśmy w tym środowisku zupełnie obcy, bardzo szybko zasymilowaliśmy się z otoczeniem. Nie było problemu z tym, żebym po lekcjach mogła poczekać na rodziców u któregoś z sąsiadów. Przysłowiowe pożyczanie soli, a nawet pomoc przy remoncie czy przewiezienie mebli przez kogoś, kto miał samochód, było czymś normalnym. Ponieważ z jedną z rodzin mieliśmy wspólny korytarz, a w dodatku moja siostra chodziła do jednej klasy z ich synem, zrobiło się już całkiem rodzinnie i wieczorami młodsze dzieciaki bawiły się i oglądały Dobranockę na przemian u jednej i drugiej rodziny.

Po studiach wyjechałam do pracy i zamieszkałam w stolicy. Wynajmowałam mieszkanie z koleżanką i przez jakiś czas nie znałyśmy nikogo z naszego bloku. Zbliżyła nas... wizyta duszpasterska, zwana kolędą. Mieszkańcy piętra, wyczekując niecierpliwie księdza, zgromadzili się na klatce schodowej i dzięki temu mogłyśmy poznać wszystkich. Najbardziej zaprzyjaźniłyśmy się z panią Krysią. Miała ona wówczas 85 lat i co roku robiła faworki dla księdza „po kolędzie”. Rzeczywiście, były przepyszne. Nic dziwnego, że kapłan spędzał u niej najwięcej czasu. Sztuki robienia tych faworków nauczyła nas osobiście, gdy wpadłszy kiedyś z niezapowiedzianą wizytą, załamała ręce, widząc nasze wyczyny kuchenne. Odgoniła nas od kuchni, zakasała rękawy i sama je usmażyła. Od tej pory wieczorne herbatki z panią Krysią umilały nam chwile z dala od rodziny i były małą namiastką domowego ciepła.

Od czterech lat jestem mężatką, a od kilku miesięcy mieszkamy w nowym bloku. Mimo iż wszyscy są mili i kulturalni, to jednak daje się odczuć pewien dystans. Część osób, niestety, izoluje się od innych, a codzienne kontakty ograniczają się co najwyżej do pozdrowienia. Jest to o tyle dziwne, że jeszcze 10 lat temu, gdy mieszkałam na stancji — również na nowym osiedlu — było zupełnie inaczej. Ludzie pomagali sobie nawzajem w wykańczaniu mieszkań, organizowali zbiórki pieniędzy na domofon czy ochronę. Teraz — przynajmniej w dużych miastach — to chyba już nie te czasy, gdy można było coś od kogoś pożyczyć lub nawet przyjść na chwilę. Szkoda. A może uda się coś zmienić? Relacje sąsiedzkie będą takie, jakie sami zbudujemy.

„Różaniec” — październik 2008

Miesięcznik formacji różańcowej

„Służebnica Pańska została Panią i Królową po to, by być Królową naszych serc. Jej królowanie ma zawsze i niezmiennie wymiar macierzyński” — powiedział ks. abp Henryk Hoser SAC, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, w homilii z okazji koronacji figury Matki Bożej w Loretto 7 września 2008 roku. To wydarzenie jest powodem wielkiej radości dla wszystkich czcicieli Matki Bożej Loretańskiej. Świadczy o tym, że dzieło, zapoczątkowane przez bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego nieustannie się rozwija.
W najnowszym „Różańcu” znajdziecie obszerną relację z uroczystości, a ponadto wiele zdjęć, świadectw oraz homilię Księdza Arcybiskupa. Z tej okazji „Różaniec” ma 8 stron więcej.

Poza tym polecamy szczególnie:

* „Pochodzę z małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą.
W moim domu rodzinnym relacje sąsiedzkie były po prostu częścią życia” — wspomina Katarzyna Jarosz w świadectwie pt. Na sąsiada można liczyć.

* „Zarówno rodzina, jak i parafia niosą w sobie olbrzymi potencjał wiary, zaangażowania, wzajemnej współpracy i pomocy, służby i autorytetu” — o potrzebie przenikania się środowiska rodzinnego i parafialnego pisze ks. Mariusz Pohl.

* „Od 30 lat znajdujemy we wspólnocie Domowego Kościoła potrzebną pomoc do budowania więzi z Bogiem i ze sobą w małżeństwie” — wyznają w pouczającym świadectwie Elżbieta i Lech Polakiewiczowie.

* „Z różańcem w ręku wyruszyłam w kolejnych tajemnicach na pielgrzymkę wiary. (...) Zauważyłam, że coś się dzieje z moją rodziną... Zaczęliśmy rozumieć się z mężem,
a w rodzinie zapanował spokój” — pisze Pani Ania w głębokim i bardzo ciekawym świadectwie.

* „Wy, którzy urodziliście się w religii chrześcijańskiej, nie zdajecie sobie sprawy z łaski, jaką otrzymaliście; ale kto, tak jak ja, doszedł do progów wiary po udręce całych lat, ceni więcej ten dar i odczuwa w pełni radość z tego, że jest chrześcijaninem” — słowami konwertyty Izraela Zolli, niegdyś naczelnego rabina Rzymu, rozpoczyna ks. Józef Orchowski interesującą opowieść o jego nawróceniu.

Ponadto w „Różańcu” jak zwykle poruszające świadectwa, konferencja formacyjna, rozważanie na pierwszą sobotę miesiąca, rozważania różańcowe Aleksandry Nalewaj, komentarze do Ewangelii na każdy dzień miesiąca ks. Jarosława Kodzi... A co jeszcze? Przekonajcie się! Serdecznie zapraszamy do lektury!

 

 

„Różaniec” dostępny jest w sklepach sieci EMPiK, księgarniach katolickich.

Prenumeratę miesięcznika można zamówić

w Wydawnictwie Sióstr Loretanek: Warszawa, ul. Żeligowskiego 16/20

tel. (22) 673 58 39; e-mail: prenumerata@loretanki.pl


opr. mg/mg





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Michał Koźlik, Michał Piekara, O miłości prosto z mostu. Rozmowa i emocje
Michał Koźlik, Michał Piekara, O miłości prosto z mostu. Wskazówki
Niedziela Młodych, Mówią o miłości [N]
Michał Koźlik, Michał Piekara, O miłości prosto z mostu. Wzrost
Michał Koźlik, Michał Piekara, O miłości prosto z mostu. Osobista sytuacja
Galletto Giovanni, Galletto Corrado, Panero Loris , Trud życia. Psychologiczna pomoc
Meg Meeker, Mocni ojcowie, mocne córki. Od autorki
Meg Meeker, Szymon Grzelak, Iza Paszkowska, Mocni ojcowie, mocne córki. O książce
Ewa Karabin, Marcin Sińczuch, Koniec ery subkultur?
Adam Pietrzak, Wielki Post
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła