słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 


JAN PAWEŁ II

KRZYŻ SYMBOLEM GODNOŚCI CZŁOWIEKA

Przemówienie w czasie Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum - 4 IV 1980



Wielki Piątek, 4 kwiecień, wieczór. Jak co roku ludzie gromadzą się wokół Koloseum na Drodze Krzyżowej. O godz. 21.15 Ojciec św. rozpoczyna wędrówkę z wysoko wzniesionym krzyżem w dłoniach. Towarzyszy Mu dwóch mężczyzn z pochodniami, pierwsze stacje wewnątrz Koloseum. Słychać tylko głos prowadzącego rozważania. Po rozważaniu - modlitwa i śpiew wszystkich. Przy czwartej stacji Papież wychodzi na zewnątrz. Nad głowami ludzi widać niesiony przez Ojca św. krzyż. Dalsze stacje, papież wstępuje na schody, potem przechodzi wzdłuż tarasu górującego nad placem Koloseum i ogromnym, skupionym tłumem modlących się. Koloseum oświetlone potężnymi reflektorami. Większa część zgromadzonych pozostaje w mroku.

Na zakończenie Ojciec św. przemawia. Mówi o tajemnicy Chrystusowego Krzyża.

1. Dobiega kresu Wielki Piątek Roku Pańskiego 1980. Kończy się dzień, zgodnie z tradycją wielu już lat, przy ruinach Koloseum. Tu, na tym miejscu, na którym za czasów starożytnego imperium chrześcijanie ginęli za wiarę w Krzyż, postawiono później krzyż, ażeby był świadkiem tego, co przeminęło - i tego, co trwa.

Na tym miejscu tak pełnym wymowy, niejako po śladach Męczenników, poszliśmy za Chrystusem niosąc krzyż po swej jerozolimskiej Drodze od Pretorium Piłata aż po Golgotę. I na tym Kościół rzymski kończy swój dzisiejszy Wielki Piątek.

2. Krzyż jest znakiem widocznym odepchnięcia Boga przez człowieka. Bóg Żywy przyszedł do swego ludu w Jezusie Chrystusie - w Przedwiecznym Synu, który stał się człowiekiem: synem Maryi z Nazaretu. "Swoi Go nie przyjęli". Uznali, że powinien umrzeć jako ten, który zwodzi lud. Przed Pretorium Piłata wznosili zawistne okrzyki: ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! Krzyż stał się znakiem odepchnięcia Boga przez własny, wybrany lud. Znakiem odepchnięcia Boga przez świat.

I oto tenże krzyż stał się znakiem przyjęcia Boga przez człowieka: przez cały nowy Boży Lud. Przez świat. Każdy kto przyjmuje Boga w Chrystusie, przyjmuje Go przez Krzyż. Każdy kto przyjął Boga w Chrystusie, daje temu wyraz przez ten znak: znaczy się znakiem krzyża na czole, ramionach i piersiach, aby przez to wyrazić i wyznać, że w krzyżu odnajduje na nowo całego siebie: dusze i ciało - że w tym znaku obejmuje i przygarnia Chrystusa i Jego Królestwo.

3. kiedy w pośrodku rzymskiego pretorium Chrystus stał na oczach tłumu, Piłat wskazał na niego ręką i powiedział: "Oto człowiek" (J 19,5). A tłum odpowiedział: "ukrzyżuj!" Krzyż stał się znakiem odepchnięcia w Chrystusie człowieka.

W przedziwny sposób idą z sobą w parze odepchniecie Boga i człowieka. Wołając "ukrzyżuj", rzesza jerozolimska wydała wyrok śmieci na całą tę prawdę w człowieku, którą odsłonił Chrystus - Syn Boży. Odepchnięta została więc prawda o początku człowieka i celu jego pielgrzymowania na ziemi. Odepchnięta prawda o jego godności i najwyższym powołaniu. Odepchnięta prawda o miłości, która najbardziej uszlachetnia i jednoczy ludzi - i o miłosierdziu, które dźwiga każdego nawet z najgłębszych upadków.

I oto tu, na tym miejscu, na którym - według tradycji - deptano ludzi i wydawano na śmierć za Chrystusa - w Koloseum - stanął od dawna krzyż na znak godności człowieka ocalonej przez Krzyż. Na znak prawdy o Boskim początku i celu jego pielgrzymowania. Na znak miłości i miłosierdzia, które dźwiga z upadku i za każdym razem stwarza niejako nowy świat.

4. Oto Krzyż: oto drzewo krzyża (Ecce lignum Crucis).

Jest on znakiem odepchnięcia Boga i znakiem jego przyjęcia. Jest on znakiem podeptania człowieka i znakiem Jego wyniesienia. Znakiem zwycięstwa.

Chrystus powiedział: "Ja, gdy będę podniesiony (na krzyż), przyciągnę wszystkich do siebie" (J 12, 32).

5. Przychodzimy po zmierzchu dnia wielkopiątkowego do tych ruin rzymskiego Koloseum, które było widownią odepchnięcia Boga i podeptania człowieka przez krzyż. I oto stało się symbolem przyjęcia Boga w Chrystusie ukrzyżowanym i najwyższej godności człowieka.

Przychodzimy my, dzieci stulecia, które znowu stało się widownią takiego odepchnięcia Boga przez człowieka, jak rzadko kiedy w dziejach. I staje się też widownią deptania człowieka na tyle różnych sposobów.

Przychodzimy - i myśli nasze zatrzymują się przy krzyżu., którego tajemnica trwa, a rzeczywistość powtarza się w coraz to nowych okolicznościach. Wśród coraz to nowych znaków czasu.

Czy to odepchnięcia Boga przez człowieka, przez systemy, które owocuje w naszej epoce odciągnięciem (a także odepchnięciem!) człowieka w tej godności, jaka ma on w Chrystusie od Boga, w tej miłości, jaką tylko Duch Boży może rozlewać w sercach naszych - czy to odepchnięcie - powtarzam - zostanie zrównoważone tak samo głębokim i żarliwym przyjęciem Boga, który przemówił do nas w Krzyżu Chrystusa? Czy zostanie zrównoważone przyjęciem człowieka w tej godności i w tej miłości, której początek jest na Krzyżu?

Oto jest główne pytanie człowieka, który w Wielki Piątek staje przy krzyżu w Koloseum - i idzie śladem Drogi Krzyżowej Chrystusa.

6. Jednakże Droga Chrystusa i Krzyż to nie tylko pytanie. To dążenie, wytrwałe, nieustępliwe dążenie - i wołanie, wielkie wołanie serc.

Wołamy wiec - i modlimy się wraz z Chrystusem:

"Ojcze, odpuść bo nie wiedzą co czynią!" (Łk 23, 34)

"Ojcze, Ojcze mój, czemuś mnie opuścił" (Mt 27,47)

"Ojcze w ręce Twoje oddaje mojego ducha!" (Łk 23,47)

Wołamy i modlimy się jakby echem tych Chrystusowych słów: ojcze przyjmij nas wszystkich w Krzyżu Chrystusa. Przyjmij Kościół i ludzkość. Kościół i świat.

Przyjmij tych, którzy przyjmują krzyż i tych, którzy nie pojmują krzyża - i tych, którzy od niego stronią - i tych , którzy go nie przyjmują, i tych, którzy go zwalczają, którzy chcą wykreślić i wykorzenić ten znak z ziemi żyjących.

Ojcze przyjmij nas wszystkich w Krzyżu Twojego Syna! Przyjmij każdego z nas w Krzyżu Chrystusa! Bez względu na wszystko, co dzieje się w sercu człowieka, czym owocują jego czyny i wydarzenia w świecie współczesnym - przyjmij człowieka! Niech Krzyż Twojego Syna pozostanie znakiem przyjęcia syna marnotrawnego przez Ojca. Niech pozostanie znakiem Przymierza. Nowego i Wiecznego Przymierza.


Źródło: L`Osservatore Romano - n. 4 (3)/ 1980



opr. kkk/kkk/mg








 wyślij znajomym

Zobacz także:
Julian Pomeriusz, Pochwała miłości
Julian Pomeriusz, Zło, do jakiego prowadzi próżność
Julian Pomeriusz, O pożytku lęku i jego skuteczności w walce z grzechem
Andrzej Cichoń, Tęsknota za Rajem
Nuria Calduch-Benages, Kobieta z wonnym olejkiem
Robert Grohs, Jeśli nie działa, to znaczy, że czegoś brakuje
Papież Franciszek, Zdecydowane głoszenie
Małgorzata Borkowska OSB, Ukoronowanie
Krzysztof Pawlina, Zatroszczyć się o piękno
Papież Franciszek, Nowe serce
Komentarze internautów:

KZYRZE (NGF, 2004-10-22 18:46:07)
 DODAJCIE JAKIES...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Podziękowania (2003-10-22 14:04:40)
 Dziękujemy   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła