słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!






Temat Tygodnia





Benedykt XVI

List Papieża z okazji 35. Kongregacji Generalnej Towarzystwa Jezusowego



 

7 stycznia rozpoczęła się w Rzymie 35. Kongregacja Generalna Towarzystwa Jezusowego, której głównym celem był wybór nowego generała jezuitów, ponieważ dotychczasowy generał o. Peter-Hans Kolvenbach, od 1983 r. pełniący tę funkcję (która w zakonie jezuitów jest dożywotnia), poprosił Ojca Świętego o zgodę na złożenie dymisji. 14 stycznia kongregacja przyjęła rezygnację o. Kolvenbacha, a 19 stycznia wybrała na jego następcę o. Adolfa Nicolasa, hiszpańskiego misjonarza z japońskiej prowincji zakonu. Poniżej zamieszczamy list, który Benedykt XVI skierował do o. Petera-Hansa Kolvenbacha przed rozpoczęciem kongregacji.

Czcigodny Ojciec Peter-Hans Kolvenbach SJ
Przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego

Z okazji 35. Kongregacji Generalnej Towarzystwa Jezusowego pragnę przekazać Ojcu i wszystkim uczestnikom tego zgromadzenia najserdeczniejsze pozdrowienia, a zarazem zapewnić o mych uczuciach i stałej duchowej bliskości. Wiem, jak ważne jest to wydarzenie w życiu Towarzystwa Jezusowego. Wiem też, że w związku z tym zostało ono bardzo starannie przygotowane. Jest to opatrznościowa sposobność, by wzbudzić w Towarzystwie Jezusowym nową gorliwość ascetyczną i apostolską, przez wszystkich oczekiwaną, aby jezuici mogli w pełni wywiązać się ze swojej misji i stawić czoło wyzwaniom współczesnego świata z tą wiernością Chrystusowi i Kościołowi, która wyróżniała profetyczną działalność św. Ignacego z Loyoli i jego pierwszych towarzyszy.

Do wiernych w Tesalonice Apostoł pisze, że głosił im Ewangelię Bożą, zachęcając ich i zaklinając — jak precyzuje — by «postępowali w sposób godny Boga, który (...) wzywa do swego królestwa i chwały» (1 Tes 2, 12). A następnie dodaje: «Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przyjęliście słowo Boże, usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale jako to, czym jest naprawdę — jako słowo Boga, który działa w was, wierzących» (1 Tes 2, 13). Słowo Boże zatem najpierw «się otrzymuje», czyli zostaje wysłuchane, po czym przenika ono do serca, zostaje «przyjęte», a ten, kto je przyjmuje, uznaje, że Bóg przemawia przez swego posłańca — w taki sposób słowo oddziałuje na wierzących. Tak jak wtedy, również i dziś ewangelizacja wymaga całkowitego i wiernego przyjęcia słowa Bożego: przede wszystkim opowiedzenia się za Chrystusem i uważnego wsłuchiwania się w Jego Ducha, który kieruje Kościołem, pokornego posłuszeństwa pasterzom, których Bóg ustanowił przewodnikami swego ludu, a także rozważnego i szczerego dialogu z rzeczywistością społeczną, kulturową i religijną naszych czasów. Wszystko to zakłada, jak wiadomo, głęboką komunię z Tym, który nas wzywa, byśmy byli Jego przyjaciółmi i uczniami; jedność życia i działania, którą umacnia słuchanie Jego słowa, kontemplacja i modlitwa, oderwanie się od mentalności świata i nieustanne nawracanie się do Jego miłości, aby to On, Chrystus, żył i działał w każdym z nas. W tym tkwi sekret prawdziwego sukcesu apostolskiej i misyjnej działalności każdego chrześcijanina, a tym bardziej tych, którzy zostali powołani do bardziej bezpośredniej służby Ewangelii.

Uczestnicy Kongregacji Generalnej na pewno dobrze zdają sobie z tego sprawę. Pragnę wyrazić tu uznanie za wielką pracę, już wykonaną przez komisję przygotowawczą, która w 2007 r. przeanalizowała postulaty, jakie napłynęły z prowincji, i wskazała tematy, którymi trzeba się zająć. Chcę podziękować przede wszystkim Tobie, drogi i czcigodny Ojcze Generale, który od 1983 r. w sposób światły, mądry i roztropny kierujesz Towarzystwem Jezusowym i na wszelkie sposoby starasz się, aby pozostało wierne pierwotnemu charyzmatowi. Z obiektywnych przyczyn wielokrotnie prosiłeś, Ojcze, o zwolnienie z tego trudnego urzędu, który przyjąłeś w poczuciu wielkiej odpowiedzialności w niełatwym dla zakonu momencie historii. Dziękuję z serca za służbę Towarzystwu Jezusowemu, a ogólniej Kościołowi. Wdzięczność wyrażam również najbliższym współpracownikom Ojca, uczestnikom Kongregacji Generalnej i wszystkim jezuitom rozsianym po całej ziemi. Pragnę, aby do wszystkich i do każdego z osobna dotarło pozdrowienie Następcy Piotra, który z miłością i uznaniem przygląda się różnorodnej i cennej pracy apostolskiej jezuitów i zachęca wszystkich, aby nadal szli drogą wytyczoną przez ich świętego założyciela, a przebytą przez zastępy niezliczonych braci oddanych sprawie Chrystusa, z których wielu zostało zaliczonych przez Kościół w poczet błogosławionych i świętych. Niech oni otaczają opieką i wspierają z nieba Towarzystwo Jezusowe w wypełnianiu swej misji w naszych czasach, naznaczonych przez liczne i złożone wyzwania społeczne, kulturowe i religijne.

Dlatego nie sposób nie uznać istotnego wkładu Towarzystwa w działalność Kościoła w różnych dziedzinach, przejawiającego się na rozmaite sposoby. Jest to rzeczywiście wielki i cenny wkład, który tylko Pan będzie mógł należycie wynagrodzić! Podobnie jak moi czcigodni poprzednicy, słudzy Boży Paweł VI i Jan Paweł II, również i ja chętnie korzystam ze sposobności, jaką stwarza Kongregacja Generalna, aby zwrócić uwagę na wniesiony wkład, a zarazem poddać wam pod rozwagę pewne uwagi, aby były dla was zachętą i bodźcem do coraz lepszej realizacji ideałów Towarzystwa w pełnej wierności Nauczycielskiemu Urzędowi Kościoła, tak jak to zostało ujęte w dobrze wam znanej formule: «Walczyć dla Boga pod sztandarem krzyża i służyć samemu tylko Panu i Jego Oblubienicy Kościołowi, pod kierunkiem papieża, namiestnika Chrystusa na ziemi» (List apostolski Exposcit debitum, 21 lipca 1550 r.). Chodzi tu o «szczególną» wierność, którą wielu z was usankcjonowało również ślubem bezpośredniego posłuszeństwa następcy Piotra perinde ac cadaver. Tej waszej wierności, która jest cechą wyróżniającą wasz zakon, Kościół jeszcze bardziej potrzebuje dziś, w epoce, w której istnieje pilna potrzeba przekazywania w sposób integralny naszym współczesnym, zdezorientowanym przez tak wiele sprzecznych ze sobą opinii, jedynego i niezmiennego orędzia zbawienia, czyli Ewangelii, «nie jako słowo ludzkie, ale jako to, czym jest naprawdę — słowo Boga», działającego w tych, którzy wierzą.

Dlatego niezbędne jest, o czym przypominał już umiłowany Jan Paweł II uczestnikom 34. Kongregacji Generalnej, aby życie członków Towarzystwa Jezusowego, jak również ich dociekania doktrynalne, cechował zawsze prawdziwy duch wiary i komunii, «w zgodnej harmonii ze wskazaniami Nauczycielskiego Urzędu Kościoła» (Insegnamenti, t. I, ss. 25-32). Szczerze ufam, że obecna Kongregacja w sposób jasny potwierdzi autentyczny charyzmat założyciela i tym samym zachęci wszystkich jezuitów do szerzenia prawdziwej i zdrowej doktryny katolickiej. Gdy byłem prefektem Kongregacji Nauki Wiary, miałem sposobność docenić skuteczną współpracę jezuickich konsultorów i ekspertów, którzy dochowując pełnej wierności swemu charyzmatowi, w sposób znaczący przyczynili się do wiernego szerzenia i recepcji Magisterium. Nie jest to oczywiście łatwe zadanie, zwłaszcza gdy Ewangelię trzeba głosić w bardzo różnych kontekstach społecznych i kulturowych, mając do czynienia z różnymi mentalnościami. Szczerze zatem doceniam wysiłki wkładane w służbę Chrystusowi, trud, którego owocem jest prawdziwe dobro dusz, w miarę jak poddajemy się kierownictwu Ducha Świętego i pozostajemy posłuszni nauczaniu Nauczycielskiego Urzędu Kościoła, za punkt odniesienia przyjmując kluczowe dla powołania teologa w Kościele zasady, które zostały zawarte w Instrukcji Donum veritatis.

W swej ewangelizacyjnej działalności Kościół bardzo liczy zatem na funkcję formacyjną Towarzystwa w dziedzinie teologii, duchowości i misji. I właśnie po to, aby dać całemu Towarzystwu Jezusowemu jasne wytyczne, które wspomagałyby wielkoduszne i wierne oddanie apostolskie, rzeczą ze wszech miar użyteczną byłoby potwierdzenie przez Kongregację Generalną, w duchu św. Ignacego, jej całkowitej wierności doktrynie katolickiej, w szczególności odnośnie do newralgicznych kwestii, w których jest dziś ona ostro krytykowana przez kulturę laicką, takich na przykład, jak relacja między Chrystusem i religiami, niektóre aspekty teologii wyzwolenia i różne zagadnienia moralności seksualnej, a zwłaszcza te, które dotyczą nierozerwalności małżeństwa i duszpasterstwa osób homoseksualnych.

Czcigodny i drogi Ojcze, jestem przekonany, że Towarzystwo zdaje sobie sprawę z historycznego znaczenia tej Kongregacji Generalnej i pod kierunkiem Ducha Świętego zechce jeszcze raz, jak powiedział umiłowany Jan Paweł II w styczniu 1995 r., potwierdzić «w sposób jednoznaczny i zdecydowany swoją specyficzną drogę do Boga, którą św. Ignacy wytyczył w Formula Instituti: miłość i wierność wobec waszego charyzmatu będzie pewnym źródłem nowej skuteczności» (por. «L'Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 3/1995, s. 48). Niezwykle aktualne okazują się także słowa, które mój czcigodny poprzednik Paweł VI skierował do was w innych, podobnych okolicznościach: «Wszyscy musimy czuwać, aby niezbędne przystosowanie nie dokonywało się ze szkodą dla podstawowej tożsamości jezuity, tego, co stanowi o jego istocie, a co zostało opisane w Formula Instituti, ukazane przez historię i własną duchowość zakonu, a dziś znowu zdaje się znajdować potwierdzenie w prawdziwej interpretacji potrzeb naszych czasów. Tego obrazu nie wolno naruszyć, nie wolno go zniekształcić» (Insegnamenti, t. XII, 1974, ss. 1181-1182).

Ciągłość nauczania następców Piotra świadczy o wielkim zainteresowaniu i trosce, jakie okazywali oni jezuitom, o ich uznaniu dla was i pragnieniu, aby zawsze mogli liczyć na cenny wkład Towarzystwa w życie Kościoła i ewangelizację świata. Wstawiennictwu świętego założyciela i świętych, którzy byli członkami zakonu, a także matczynej opiece Maryi zawierzam Kongregację Generalną i całe Towarzystwo Jezusowe, aby każdy duchowy syn św. Ignacego mógł mieć przed oczyma «bardziej niż cokolwiek innego Boga, a następnie formułę tego jego Instytutu» (Formula Instituti, 1). W tym duchu zapewniam każdego o stałej pamięci w modlitwie i udzielam z serca czcigodnemu Ojcu, Ojcom uczestniczącym w Kongregacji Generalnej i całemu Towarzystwu Jezusowemu specjalnego Błogosławieństwa Apostolskiego.

Watykan, 10 stycznia 2008 r.
BENEDICTUS PP XVI

Benedykt XVI



opr. mg/mg



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Błażej Strzechmiński OFMCap, Surowy i czuły
Leon Nieścior OMI, Smutek w nauce Ewagriusza z Pontu
Bartosz Rybienik OFM, Po co mi to dałeś?
Adam Piekarzewski SDB, Tak bardzo chciałbym zostać kumplem twym...
Jerzy Zieliński OCD, Przemyślenia na kanwie sakramentu pokuty
Adam Woronowicz, Krzysztof Górski OCD, Mówię do niego po imieniu
Andrzej Dzięga, Ireneusz Skubiś, Nad Odrą i Bałtykiem
Emilien Tardif, José H. Prado Flores, Jak to się zaczęło...
Brat Alois, Jak wierzyć dzisiaj?
Claudio Hummes, Beata Zajączkowska, Ksiądz w centrum uwagi [GN]
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła