s³odki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Wed³ug autorów Wed³ug dziedzin Wed³ug tematów Wyszukaj Na zakupy!
















Norbert Frejek SJ

CZAS ZWYK£Y?



Czasem zwyk³ym, w ci±gu roku nazywamy okres liturgiczny, który rozpocz±³ siê w poniedzia³ek po niedzieli Zes³ania Ducha ¦wiêtego. Najczêstszym kolorem liturgicznym bêdzie odt±d zieleñ, przez wielu uto¿samiania z przyrod±, odpoczynkiem i wakacjami. Mówi siê, ¿e zielony kolor uspokaja i wycisza i istotnie — raz na jaki¶ czas cz³owiek zwyk³ dawaæ sobie „na luz” i odpoczywaæ. Warto sobie przypomnieæ, i¿ wielu z nas... nie potrafi odpoczywaæ. Jedno z praw skutecznego zarz±dzania sob± podobno stanowi, i¿ cz³owiek potrzebuje minimalnie 2 tygodnie urlopu poniewa¿ tak naprawdê dwutygodniowy urlop oznacza zaledwie tydzieñ odpoczynku: przez pierwsze 2-3 dni cz³owiek jeszcze my¶li o tym, co za nim, o pracy, uczelni, o innych ludziach itd., za¶ przez ostatnie 2-3 dni urlopu ju¿ my¶li o pracy, szkole, innych ludziach, o problemach, wyzwaniach itd. Spotka³em kiedy¶ pewnego mnicha, który mia³ trochê inny sposób patrzenia na ¶wiat: uwa¿a³ on, i¿ gdyby ludzie umieli, na wzór Pana Boga, dobrze wypoczywaæ siódmego dnia i w ogóle chcieli m±drze prze¿ywaæ niedzielê, to nie potrzebowaliby wakacji. Tak czy inaczej — ka¿dy cz³owiek potrzebuje od czasu do czasu odpoczynku.

Warto jednak najpierw przypomnieæ sobie, i¿ czas zwyk³y w ci±gu roku w obecnym okresie wiosenno-letnim jest poprzedzony Wielkim Postem oraz czasem wielkanocnym, a wiêc mówimy o najwa¿niejszych wydarzeniach chrze¶cijañstwa. Pan Bóg odpocz±³ siódmego dnia po dziele stwarzania ¶wiata. Analogicznie powiedzieæ mo¿emy o Chrystusie, który odpoczywa po dziele zbawiania ¶wiata. Nie jest to zreszt± jaka¶ ko¶cielna „nowinka”, bo o takim spojrzeniu na Paschê Jezusa a zw³aszcza na tajemnicê Wielkiej Soboty pisali ju¿ niektórzy Ojcowie Ko¶cio³a. Siedz±c na wakacyjnej ga³êzi nie mo¿emy zapominaæ o korzeniach tego drzewa. Ca³y czas przewija siê w liturgii, tak¿e w czasie wakacji, ten sam w±tek: Chrystus przychodzi, aby zbawiæ cz³owieka, czyli uczyniæ nas po Bo¿emu wolnymi.

Zdumiewa mnie, ju¿ od kilku lat, ile ¶wi±t i uroczysto¶ci ko¶cielnych wydarza siê w czasie po-wielkanocnym: Uroczysto¶æ Trójcy ¦wiêtej, Bo¿e Cia³o, Urocz. Naj¶wiêtszego Serca Jezusowego, Narodzenie ¦w. Jana Chrzciciela, ¦w. Aposto³ów Piotra i Paw³a, dla nas jezuitów — niezmiernie wa¿na uroczysto¶æ ¶w. Ignacego Loyoli (31.07.) czy te¿ w sierpniu Wniebowziêcie NMP oraz Matki Bo¿ej Jasnogórskiej, 26 sierpnia. Te wszystkie uroczysto¶ci obejmuj± czas zwyk³y. Wychodzi wiêc na to, ¿e czas zwyk³y taki znowu zwyk³y nie jest. Pamiêtam, i¿ kiedy kilkana¶cie lat temu bêd±c nowicjuszem zapyta³em mojego O. Magistra, dlaczego w czasie zwyk³ym w liturgii jest tyle ¶wi±t ko¶cielnych, ten z w³a¶ciwym sobie spokojem i pewno¶ci± odpowiedzia³: „Bo widzisz, Norbercie, cz³owiek zosta³ stworzony do ¶wiêtowania” (zreszt±, nigdy nie wpad³em na pomys³, aby u¿ywaæ tych s³ów jako usprawiedliwianie lenistwa). Te wszystkie ¶wiêta maj± swoje ¼ród³o w Wielkanocy. S± one przypomnieniem tajemnicy Jezusa, jakby pewnego rodzaju „odpryskiem” z misterium ¦wi±t Paschalnych, pokazaniem tej samej tajemnicy z ró¿nych stron. Ale ci±gle chodzi o tego samego Chrystusa i o ten sam Ko¶ció³, chodzi tak¿e ci±gle o cz³owieka. Cz³owiek bez rado¶ci jest smutny, przygnêbiony. Warto w tym kontek¶cie przypomnieæ sobie np. historiê cz³owieka, który bez odpowiedniego stroju wszed³ na ucztê. Nawet nic nie powiedzia³, milcza³, zatka³o go. Ten brak odpowiedniego stroju ¶wiadczy o braku przygotowania siê, o jakiej¶ sekularyzacji serca, czy w koñcu o traktowaniu spraw najwa¿niejszych tak, jak siê traktuje czytanie gazety. Milczenie tego cz³owieka jest niepokoj±ce. Ta scena jest nape³niona jakim¶ smutkiem. Jak to siê mo¿e dziaæ, ¿e cz³owiek nie jest w stanie przed Panem Bogiem wydusiæ ¿adnego s³owa, ucieszyæ siê? To pokazuje na jaki¶ fundamentalny brak relacji pomiêdzy Bogiem a cz³owiekiem.

Co¶ jest w tym jednak jest: jeste¶my zaproszeni do ¶wiêtowania razem z Panem Bogiem. A ¶wiêto to tyle, co rado¶æ i obecno¶æ kogo¶ (Kogo¶) wa¿nego. Cz³owiek jest zapraszany do rado¶ci. Nie chodzi o sztuczne udawanie, ale o pozwolenie Panu Bogu, aby nawiedzi³ cz³owieka. Ka¿da i ka¿dy znajduje siê w ró¿nym momencie ¿ycia i wa¿ne jest zawsze stawanie w prawdzie. Cokolwiek jednak siê dzieje, to my¶lê, i¿ wa¿nym jest daæ Panu Bogu przestrzeñ na objawienie siê w ¿yciu cz³owieka, zechcieæ zobaczyæ rado¶æ i nadziejê nawet, je¶li zamiast czasu zwyk³ego ci±gle trwa Wielki Pi±tek i Sobota. Pan Bóg nas nawiedza na ró¿ne sposoby oraz daje siê odczuæ.

Niezwyk³± intuicja wykaza³ siê ¶w. Ignacy Loyola pokazuj±c pewn± drogê jak odkryæ Pana Boga w swoim ¿yciu oraz ci±gle go odkrywaæ. Rekolekcje ignacjañskie koñcz± siê „Kontemplacj± dla uzyskania mi³o¶ci”. Po rozwa¿aniach wielkanocnych cz³owiek zostaje zaproszony do umocnienia swojego ¿ycia oraz do odkrycia ³aski wielkanocnej, która — pomimo ró¿nych ¶wiatowych smutków — dzia³a:

[233] Wprowadzenie 2. Prosiæ o to, czego chcê. Tutaj prosiæ o wewnêtrzne poznanie tak wielkiego dobra, jakie otrzyma³em, bym to w ca³o¶ci pozna³ i móg³ kochaæ i s³u¿yæ we wszystkim Jego Boskiemu Majestatowi. [234] Punkt 1. W pierwszym punkcie przypomnieæ sobie otrzymane dobrodziejstwa: stworzenie, odkupienie i poszczególne dary. Z wielkim uczuciem rozwa¿ê, ile zdzia³a³ dla mnie Bóg, nasz Pan, ile mi da³ z tego, co ma, oraz jak ten sam Pan chce mi daæ siebie samego, na ile to mo¿liwe, odpowiednio do swojego Boskiego rozporz±dzenia. W ¶wietle tego zastanowiæ siê - rozumnie i uczciwie - co ja powinienem z mojej strony ofiarowaæ i daæ Jego Boskiemu Majestatowi, czyli wszystkie moje rzeczy i mnie samego razem z nimi, jak kto¶ kto drugiemu co¶ daje z wielk± mi³o¶ci±:

Zabierz, Panie, i przyjmij ca³± moj± wolno¶æ,
pamiêæ moj±, mój rozum i ca³± moj± wolê,
wszystko, co mam i co posiadam.
Ty mi to, Panie, da³e¶, Tobie to zwracam.
Wszystko jest Twoje.
Rozporz±dzaj tym wed³ug Twojej woli.
Daj mi tylko mi³o¶æ Twoj± i ³askê,
a to mi wystarczy.

[235] Punkt 2. Zwróciæ uwagê na to, jak Bóg przebywa w stworzeniach: ¿ywio³om daje istnienie, ro¶linom - ¿ycie i rozwój, zwierzêtom - czucie, a ludziom - rozum. W podobny sposób [przebywa] we mnie, o¿ywiaj±c mnie, daj±c mi czucie i sprawiaj±c, ¿e mam w³adzê rozumowania. Ponadto czyni ze mnie ¶wi±tyniê, jestem bowiem stworzony na podobieñstwo i na obraz Jego Boskiego Majestatu. I znowu podejmê osobist± refleksjê w sposób, który podano w pierwszym punkcie, albo w inny, który uznam za lepszy. Tak samo trzeba post±piæ z ka¿dym nastêpuj±cym punktem. [236] Punkt 3. Pomy¶leæ nad tym, jak siê Bóg dla mnie trudzi i dzia³a we wszystkich rzeczach stworzonych na powierzchni ziemi, czyli ¿e siê zachowuje tak, jakby pracowa³, na przyk³ad na niebiosach, w ¿ywio³ach, ro¶linach, owocach, trzodach itd., daj±c im istnienie, podtrzymuj±c je, daj±c im rozwój, czucie itd. Potem podj±æ osobist± refleksjê. [237] Punkt 4. Zastanowiæ siê, jak wszystkie te dobra i dary zstêpuj± z góry; na przyk³ad moja ograniczona moc [pochodzi] z najwy¿szej i nieskoñczonej mocy z góry. Podobnie sprawiedliwo¶æ, dobroæ, pobo¿no¶æ, mi³osierdzie itd. [pochodz± od Boga] tak, jak promienie ze s³oñca, a wody ze ¼ród³a itd. Na zakoñczenie podj±æ osobist± refleksjê odpowiednio do tego, co powiedziano [235]. [Rozmowa]. Zakoñczyæ rozmow± i odmówiæ Ojcze nasz.

¦wiêto jest w³a¶nie nie tylko wtedy, kiedy zasiadamy w ko¶ciele na Mszê ¶wiêt±, ale tak¿e wtedy kiedy cz³owiek pozwala sobie na odkrycie dzia³aj±cego Pana Boga — dzia³aj±cego nie tylko w murach ko¶cio³a b±d¼ kaplicy, ale w ca³ym stworzeniu. Po to jest m.in. liturgia i taka ilo¶æ ¶wi±t ko¶cielnych, aby cz³owiek wnosi³ pó¼niej tê liturgiê w przestrzeñ ¿ycia codziennego.

Pan Bóg siê trudzi niczym ogrodnik. Tak¿e, kiedy my siê trudzimy, On jest przy nas. Najgorsz± rzecz± jest pozwoliæ sobie wmówiæ, ¿e cz³owiek jest sam, bo taka my¶l totalnie idzie w poprzek chrze¶cijañstwa.


opr. mg/mg





 wy¶lij znajomym

Zobacz tak¿e:
Damian Kwiatkowski, Kompendium ceremoniarza. Wielki Tydzieñ
Benedykt XVI, G³os Boga rozbrzmiewa w ciszy
Benedykt XVI, Na wakacje zabierzcie ze sob± Bibliê
Benedykt XVI, Serce rozumne. Refleksje na temat podstaw prawa
Benedykt XVI, Przyby³em tutaj, by spotkaæ ludzi i rozmawiaæ z nimi o Bogu
Damian Kwiatkowski, Kompendium ceremoniarza. Wstêp
Brian Fentrees, Wêdrówka do serca [N]
Jacek Molka, Spowied¼ w XXI wieku [N]
Piotr Kieniewicz MIC, Bioetyczny labirynt. Etyka – kaganiec czy drogowskaz?
Benedykt XVI, Pozytywny rozwój spo³eczny powinien przywróciæ godno¶æ cz³owiekowi i jego pracy
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Ko¶cio³a | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjêæ | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Pawe³ II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Ksiêgarnia religijna | Liturgia - na dzi¶ i na niedziele | Mapa serwisu | Msze ¶w. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowo¶ci na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | S³ownik | Sonda | ¦wiêci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój g³os w dyskusji | Varia | ¯ycie Ko¶cio³a