s³odki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wp³aæ darowiznê
Zapraszamy do czytelni Wed³ug autorów Wed³ug dziedzin Wed³ug tematów Wyszukaj Na zakupy!




Dzi¶ polecamy


W ksiêgarni Opoki












El¿bieta Wójcik


O dojrza³o¶ci cz³owieka



Co rozumiemy pod pojêciem dojrza³o¶ci? Je¿eli owoc jest dojrza³y, to jest piêkny, smaczny, jest gotowy do oderwania siê od drzewa, aby tworzyæ nowe ¿ycie; osi±gn±³ on sw± pe³niê.


Prawem wszystkiego, co ¿yje, jest sk³onno¶æ do rozwoju i wzbogacania swojej natury. U cz³owieka prawo rozwoju jest wrodzone i widoczne jest ju¿ u ma³ego dziecka, które æwiczy, nawet z wysi³kiem, swoje ruchy, mowê i wszelk± sprawno¶æ, ciesz±c siê ka¿d± zdobyt± now± umiejêtno¶ci±. Cz³owiek dojrzewa na ró¿nych poziomach – ciele¶nie, psychicznie, spo³ecznie, duchowo, przy czym du¿± rolê odgrywaj± kontakty z innymi lud¼mi.

Cz³owiek dojrzewa jako jedno¶æ psychofizyczna, jako osoba. To osobowo¶ciowe dojrzewanie jest dla niego bardzo wa¿ne i mo¿e trwaæ stale, niezale¿nie od wieku. Stopniowo bierze w cz³owieku górê jego strona duchowa, wyra¿aj±ca siê g³ównie poznaniem i ¶wiadomo¶ci± oraz wolno¶ci± wewnêtrzn± i odpowiedzialno¶ci± za swe czyny. Owa odpowiedzialno¶æ, czyli odpowiedzialne u¿ycie swojej wolno¶ci, zarówno wobec siebie jak i wobec innych, jest g³ównym sprawdzianem dojrza³o¶ci psychicznej cz³owieka. Przy tym cz³owiek nie dojrzewa nigdy samotnie, ale przez relacje z innymi i dojrzewa zarazem do tych relacji, do wspó³bytowania oraz do wspó³dzia³ania z innymi.

Proces dojrzewania osobowego przebiega zwykle skokowo, zw³aszcza poprzez konflikty i prze¿ywane cierpienia, mniejsze lub wiêksze. W sytuacjach konfliktowych musimy decydowaæ i wybieraæ, wówczas wzmaga siê te¿ refleksja nad swoim postêpowaniem i nad otoczeniem. Ka¿dy wewnêtrzny konflikt przebiegaj±cy miêdzy warto¶ci± wy¿sz± a ni¿sz± jest zarazem prób± charakteru, jak i jego kryzysem; kryzysem, z którego charakter zawsze wychodzi zmieniony. Albo siê wzmacnia i rozwija przez wybór warto¶ci wy¿szej, albo os³abia i cofa do form prymitywniejszych, gdy zwyciê¿a potrzeba ni¿sza. Tote¿ ludzie, o których mówimy, ¿e ¿ycie uk³ada siê im „po ró¿ach”, tzw. „dzieci szczê¶cia”, rzadko osi±gaj± pe³niejsz± dojrza³o¶æ, a mog± pozostaæ na sta³e wrêcz osobami infantylnymi. Pamiêtaæ te¿ trzeba, ¿e dojrza³o¶æ psychiczna, osobowa, nie jest równoznaczna ani z wiekiem ani z wykszta³ceniem, ¿e ka¿dy cz³owiek posiada osobowo¶æ i ka¿dy powo³any jest do rozwoju i do dojrza³o¶ci psychicznej.

Rozwój fizyczny cz³owieka jest wa¿ny, ale sam nie zadowala cz³owieka, gdy¿ stanowi tylko cz±stkê cz³owieczeñstwa. W naszym psychicznym rozwoju jeste¶my ci±gle w drodze. Kazimierz D±browski, znany psycholog i psychiatra, powiedzia³: „Kto znajduje siê w drodze ku dojrza³o¶ci, ten jest ju¿ dojrza³y”. Jest w tym wielka racja, gdy¿ zasadnicze znaczenie ma chêæ rozwijania siê i pewien sta³y wysi³ek w tym kierunku, który niestety nie u ka¿dego cz³owieka wystêpuje. S± ludzie, u których górê wziê³o pragnienie osi±gniêcia bogactwa lub przyjemno¶ci za ka¿d± cenê, egoizm lub gnu¶no¶æ ¿yciowa.

Dojrza³o¶æ spo³eczna

Podstawow± jej cech± jest to, ¿e cz³owiek doros³y (i zdrowy) nie jest ciê¿arem dla spo³eczeñstwa, ale potrafi i d±¿y do tego, aby samemu na swoje utrzymanie zapracowaæ. Uspo³ecznienie jest to wyj¶cie poza ciasny kr±g tylko swoich potrzeb i zainteresowañ, to jest dostrzeganie obok siebie innych, interesowanie siê otoczeniem, lud¼mi, krajem i ¶wiatem wraz z czynnym zaanga¿owaniem siê w ¿ycie otaczaj±cej spo³eczno¶ci. Jest to sk³onno¶æ do zaanga¿owania siê równie¿ bezinteresownego, raczej dla dobra spo³ecznego, ani¿eli dla korzy¶ci lub pochwa³y. Jest to te¿ poczucie solidarno¶ci i wspó³odpowiedzialno¶ci ze sw± spo³eczno¶ci± i krajem. £atwo jest popa¶æ w rozgoryczenie i narzekanie, trudniej natomiast my¶leæ pomimo trudno¶ci: czy mogê ze swej strony przyczyniæ siê w jakikolwiek sposób do dobra choæby na najskromniejszym odcinku, na ile mnie staæ?

Dojrza³o¶æ intelektualna (umys³owa)

Tutaj nie tyle chodzi o poziom wykszta³cenia, ile o obiektywizm, tzn. o realne i aktywne patrzenie i my¶lenie oraz o zgodne z rzeczywisto¶ci± ocenianie spraw, chodzi wiêc o sk³onno¶æ do refleksji i do analizowania spraw. Trzeba te¿ umieæ wybraæ swoj± ¿yciow± drogê, czyli odkryæ swe ¿yciowe powo³anie. Wa¿ny jest wybór swoich najwiêkszych warto¶ci i konsekwentne d±¿enie do nich, czyli ¿ycie zgodne z nimi. Dochodzi do tego odpowiedzialno¶æ za swoje postêpowanie, za swoje zadania i obowi±zki.

Cz³owiek jest powo³any do istnienia z daru swego Stwórcy, chodzi wiêc o to, aby zrozumia³ wielko¶æ tego daru, aby go chêtnie przyj±³ i zaakceptowa³. Chodzi o widzenie siebie mo¿liwie realnie, z wadami ale i z talentami i mo¿liwo¶ciami oraz o akceptacjê siebie samego, która jest w ¿yciu bardzo wa¿na. Bez samoakceptacji podlega siê sk³onno¶ciom do ró¿nych kompleksów, urazów i nerwic. Wa¿na jest te¿ akceptacja siebie jako kobiety i mê¿czyzny. Samoakceptacja u³atwia te¿ ¿yczliwe nastawienie i akceptacjê innych.

Wymieniæ tu trzeba jeszcze twórczo¶æ, która cechuje ka¿d± dojrza³± osobê. Pod pojêciem twórczo¶ci rozumiemy nie tylko jakie¶ artystyczne czy naukowe dzia³ania, ale tak¿e wychowanie dzieci, tworzenie atmosfery domowej i ka¿d± pracê, w któr± wk³ada siê swoje zaanga¿owanie i co¶ z samego siebie.

Dojrza³o¶æ emocjonalna (uczuciowa)

Jest to dojrza³o¶æ w dziedzinie uczuæ i zmys³ów. Uczuciowo¶æ jest wielk± warto¶ci±, ale mo¿e byæ te¿ czynnikiem chaosu, tak jak nieuregulowana rzeka, która zalewa ³±ki, wsie i miasta, natomiast uregulowana przynosi ca³ej okolicy korzy¶ci. Podobnie jest z nasz± emocjonalno¶ci± − je¶li podlega rozumowi i poczuciu odpowiedzialno¶ci, wówczas jest wielkim bogactwem ludzkiej natury. Uczuciowo¶æ zbli¿a nas do ludzi i do ¶wiata oraz nadaje ton i si³ê naszym dzia³aniom.

Uczuciowo¶æ dzieciêca, infantylna, jest egocentryczna, dopiero stopniowo rozwija siê w kierunku Ty. Niekiedy spotyka siê jednak doros³ych ludzi, u których emocjonalno¶æ pozosta³a na poziomie infantylnym. Poddaj± siê oni w swym ¿yciu wszelkim zachciankom, czêsto dla prze¿ycia przyjemno¶ci, nie licz±c siê z przyjêtymi na siebie obowi±zkami oraz z potrzebami duchowymi, a nawet z dobrem i godno¶ci± innych ludzi. Chc± byæ kochani, ale nie umiej± kochaæ, co ¶wiadczy o ich niedojrza³o¶ci.

Aby mo¿na by³o mówiæ o cz³owieku dojrza³ym, si³y uczuciowe musz± podporz±dkowaæ siê ca³ej osobowo¶ci i zespoliæ siê harmonijnie z rozumem. W ten sposób rozum korzysta z pok³adów energii i rado¶ci, których ¼ród³o stanowi uczuciowo¶æ. Jest to wa¿ne w ka¿dym stanie ¿ycia, tak¿e w rodzinie. Wyobra¼my sobie, ¿e w kim¶, kto ¿yje w ma³¿eñstwie, powstaje uczucie do osoby trzeciej. Poddanie siê temu uczuciu doprowadzi na pewno do tragedii ¿yciowej. Natomiast cz³owiek odpowiedzialny potrafi sobie wyt³umaczyæ, ¿e uczucie to nie powinno byæ przez niego akceptowane, potrafi je opanowaæ i st³umiæ dla dobra w³asnej rodziny i raz obranej drogi ¿ycia. W rezultacie przyniesie mu to g³êbokie wewnêtrzne zadowolenie i wp³ynie na umocnienie wiêzi ma³¿eñskiej.

W ¶cis³ym powi±zaniu z uczuciowo¶ci± pozostaje sfera p³ciowo¶ci. Chodzi tu o podporz±dkowanie porywów zmys³owych prawdziwej mi³o¶ci, tak, aby nie powodowa³y szkody innym i sobie. U cz³owieka dojrza³ego potrzeby drugiej osoby staj± siê równie wa¿ne, a nieraz nawet wa¿niejsze, ni¿ w³asne. Dawanie sprawia mu wiêcej rado¶ci, ni¿ branie. Kochaæ – staje siê wprost wa¿niejszym, ni¿ byæ kochanym. O bardzo dojrza³ej mi³o¶ci do cz³owieka opowiada Viktor Hugo w ksi±¿ce Nêdznicy: Galernik Jan Valjeau po latach wiêzienia wyszed³ na wolno¶æ, lecz wszêdzie odpêdzano go od drzwi i nie chciano nawet sprzedaæ kawa³ka chleba. Pewien biskup przyj±³ go na nocleg i ugo¶ci³. W nocy galernik ukrad³ mu srebrne naczynia i uciek³. Rano ¿andarmi przyprowadzili go do biskupa ze znalezionymi przy nim naczyniami. Jak zareagowa³ biskup? „Przyjacielu – powiedzia³ – zapomnia³e¶ wzi±æ lichtarzy, które ci równie¿ podarowa³em”. S³owa te wywo³a³y wstrz±s psychiczny, który zmieni³ radykalnie osobowo¶æ galernika i skierowa³ go ku dobru.

Nie jeste¶my odpowiedzialni za samo pojawienie siê jakiego¶ uczucia, ale jeste¶my w pe³ni odpowiedzialni za to, co dalej z nim zrobimy, czy je uznamy i zaakceptujemy, czy nie.

Psychologowie utrzymuj±, ¿e niedojrza³o¶æ emocjonalna jest wiêkszym zagro¿eniem ni¿ niedorozwój umys³owy, gdy¿ nieopanowanie emocji mo¿e zak³ócaæ ¿ycie nie tylko danej osoby, ale tak¿e jej rodziny, otoczenia, a nawet ca³ej ludzko¶ci.

Dojrza³o¶æ duchowa

Dojrza³o¶æ cz³owieka mo¿na te¿ rozpatrywaæ w dziedzinie duchowej, która polega przede wszystkim na szukaniu prawdy i konsekwentnym d±¿eniu do niej. Cz³owiek jest istot± zale¿n± i nie jest samowystarczalny, tote¿ rozwija siê najlepiej i najpe³niej, kiedy jego najwiêksz± warto¶ci± jest Pan Bóg. Bowiem cz³owiek stworzony zosta³ przez Boga z mi³o¶ci i „niespokojne jest serce cz³owieka, dopóki nie spocznie w Bogu” (¶w. Augustyn). Bóg jest naszym pocz±tkiem i naszym celem. Stworzy³ nas w taki sposób, ¿e jest w nas zdolno¶æ do udzia³u w Jego ¿yciu. Do tego potrzebna jest pomoc ³aski, która wzmacnia i uzdrawia nasz± naturê. ¦w. Tomasz z Akwinu pisze: „£aska buduje na naturze”, tzn. nie sprzeciwia siê naszej naturze i posiadanym zdolno¶ciom, ale im sprzyja.

Jednak nie ten cz³owiek osi±ga dojrza³o¶æ duchow±, który bezpo¶rednio jej szuka i dla którego jest ona bezpo¶rednim celem. Duchowa dojrza³o¶æ jest jakby ubocznym efektem, który powstaje, gdy cz³owiek idzie drog± mi³o¶ci, zgodnie ze s³owami Pisma ¶wiêtego: „Bêdziesz mi³owa³ Pana Boga swego ca³ym swoim sercem, ca³± swoj± dusz± i ca³ym swoim umys³em, a bli¼niego swego jak siebie samego” (Mt 22, 37-39). Dlatego dojrza³o¶æ duchow± mo¿na rozumieæ jako staranie, aby ¿yæ pe³ni± mi³o¶ci, a to jest przecie¿ droga ¶wiêto¶ci. Jan Pawe³ II powiedzia³: „¦wiêto¶æ polega na mi³o¶ci... ¦wiêto¶æ jest szczególnym podobieñstwem do Chrystusa, podobieñstwem przez mi³o¶æ”.

¦wiêto¶æ to po prostu spe³nienie tego, co siê spe³niæ powinno − jak mówi³a Matka Teresa z Kalkuty. Mamy wskazanie drogi, która do tego prowadzi: „Zamys³ Bo¿y – wypatrzyæ umys³em, przyj±æ sercem, uczyniæ miar± ¿ycia” (Jan Pawe³ II).

Wielko¶æ cz³owieka polega m.in. na tym, ¿e wezwany jest do wspó³pracy ze swym Stwórc± w dziele stwarzania siebie i w dziele stwarzania cywilizacji mi³o¶ci.


dr El¿bieta Wójcik – pediatra, autorka wielu publikacji nt. ma³¿eñstwa i rodziny


opr. a¶/a¶




 wy¶lij znajomym

Zobacz tak¿e:
Denis Aldo, ¦wiadkowie Jehowy - ich nauki w ¶wietle faktów: Neutralno¶æ
Diane M. Lynch, Dziesi±ty poziom. 12 opowiadañ o przyja¼ni
Karolina Mys³ek, Nie ma lekko [N]
Micha³ Ko¼lik, Micha³ Piekara, O mi³o¶ci prosto z mostu. Rozmowa i emocje
Benedykt XVI, Teolog cz³owiekiem Adwentu
Jacek Bolewski SJ , Postêpowanie przyja¼ni
Jacek Bolewski SJ , Serdeczny Przyjaciel
Jacek Bolewski SJ , Mój...
Jacek Bolewski SJ , Mój Przyjaciel
Jacek Bolewski SJ , Dzieci M±dro¶ci
Komentarze internautów:

s³owo (sk, 2010-08-17 17:35:47)
 "do zaanga¿owania...  wiêcej   skomentuj tê wypowied¼

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Ko¶cio³a | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjêæ | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Pawe³ II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Ksiêgarnia religijna | Liturgia - na dzi¶ i na niedziele | Mapa serwisu | Msze ¶w. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowo¶ci na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | S³ownik | Sonda | ¦wiêci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój g³os w dyskusji | Varia | ¯ycie Ko¶cio³a