Bratanek Szewach

Doniosłym wydarzeniem podczas prezydenckiej wizyty w Izraelu jest odznaczenie byłego ambasadora Izraela w Polsce prof. Szewacha Weissa najwyższym polskim odznaczeniem - Orderem Orła Białego

Doniosłym wydarzeniem podczas prezydenckiej wizyty w Izraelu jest odznaczenie byłego ambasadora Izraela w Polsce prof. Szewacha Weissa najwyższym polskim odznaczeniem - Orderem Orła Białego

Bratanek Szewach

Wizyta prezydenta RP Andrzeja Dudy w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej będzie z pewnością wnikliwie analizowana na świecie. Przypada bowiem w czasie newralgicznym dla Żydów. Nasz prezydent jest pierwszym przywódcą, który składa oficjalną wizytę w Izraelu tuż po przyjęciu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji potępiającej żydowskie osadnictwo na terenach uznawanych przez ONZ za palestyńskie. Chodzi szczególnie o wschodnią Jerozolimę i o tzw. Zachodni Brzeg. Przyjęcie tej rezolucji, która zbulwersowała władze Izraela, było możliwe dlatego, że USA wstrzymały się od głosu i po raz pierwszy nie skorzystały w z prawa weta w interesie państwa żydowskiego. Za potępieniem Izraela opowiedzieli się także nasi europejscy sojusznicy: Francuzi i Brytyjczycy. Relacje Izraela z ONZ i Zachodem stały się oziębłe bardziej niż kiedykolwiek od pół wieku. Na wizytę polskiego prezydenta trzeba więc spojrzeć również w tym właśnie kontekście. Szczególnie że Polska staje się dla Izraela krajem bardzo znaczącym, ponieważ ma szanse dołączyć do grona niestałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.

W dodatku żadne z obecnych polskich ugrupowań politycznych nie traktuje Izraela i Żydów z większą życzliwością, jak właśnie PiS. Największe w historii zbliżenie między obydwoma państwami nastąpiło w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Praktycznych tego owoców doświadczaliśmy choćby podczas pielgrzymek do Ziemi Świętej. O ile jeszcze w roku 2000 kierujący naszym autokarem Palestyńczyk, aby ułatwić sobie przekraczanie punktów kontrolnych, okłamywał izraelskich żołnierzy, że wiezie grupę Niemców ze Stuttgartu, to już od roku 2005 okleił swój autokar polskim godłem, bo to Polacy mogą liczyć na lepsze traktowanie. Polska pod rządami PiS za każdym razem okazuje się najwierniejszym sojusznikiem Izraela i najbardziej przyjaznym dla Żydów krajem. Jest to zresztą regułą na całym świecie, że największymi orędownikami interesów państwa żydowskiego i diaspory żydowskiej są przedstawiciele prawicy o korzeniach chrześcijańskich. Wynika to nie tylko z chrześcijańskiej miłości bliźniego i szacunku dla każdego człowieka, ale także ze świadomości daleko idącej wspólnoty dziedzictwa wiary i kultury. Dla chrześcijan ziemia Izraela jest przecież Ziemią Świętą, a mieszkających pośród nas Żydów przez wiele stuleci w polskim języku kościelnym nazywano z godnością „starozakonnymi”, czyli dziećmi Starego Przymierza.

Polska, właśnie dlatego że głęboko katolicka, była przez ponad sześćset lat, i znowu jest, najbezpieczniejszym na świecie miejscem dla Żydów. Rabin Polski Michael Schudrich powiedział podczas spotkania Międzynarodowego Katolicko-Żydowskiego Komitetu Łączności 7 kwietnia 2016 r. w Warszawie – ku zdziwieniu zagranicznych gości – że relacje między Kościołem katolickim w Polsce i Żydami są wręcz przykładne. Podobnie mówił inny przedstawiciel wspólnoty żydowskiej, prof. Stanisław Krajewski: „Wbrew trudnej historii Kościół katolicki jest obecnie jednym z najlepszych sojuszników dla Żydów, i nie wydaje się to koniunkturalne”. Anna Azari zaś, ambasador Izraela w Polsce, żartowała, że częściej chyba bywa w kościołach katolickich, niż w synagogach. Dobre relacje i wzajemne kontakty istnieją bowiem nawet między panią ambasador i szefem Radia Maryja o. Tadeuszem Rydzykiem.

Doniosłym wydarzeniem podczas prezydenckiej wizyty w Izraelu jest odznaczenie byłego ambasadora Izraela w Polsce prof. Szewacha Weissa najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego. Profesor Weiss zasłużył na to odznaczenie jak mało kto. Przeciwstawiał się lansowanemu w świecie kłamstwu o „polskich obozach śmierci”, wzywając, aby w imię prawdy nawet nazwy Auschwitz, Birkenau i inne tego typu pozostawić Niemcom w ich języku. A na zarzuty o udział Polaków w zbrodni w Jedwabnem odpowiadał: „Ja znam inne stodoły, między innymi tę, w której zostałem uratowany przez Polaków”. Na wspólne, choć pokomplikowane losy Polaków i Żydów potrafi spojrzeć w prawdzie. Bo ani jedni, ani drudzy nie są jeszcze aniołami, ale bratankami – choćby przysposobionymi przez zamieszkiwanie w tym samym ojczystym domu. Taka postawa jest szczególnie cenna w czasach, kiedy wokół Polski rozpowszechnia się kłamliwe oskarżenia o „antysemityzm wyssany z mlekiem matki”. Odznaczenie prof. Szewacha Weissa jest więc znakiem dla wszystkich Żydów, także mieszkających w Polsce: co służy naszemu braterstwu i za co Polska potrafi być wdzięczna.

"Idziemy" nr 4/2017

opr. ac/ac

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama