słodki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!














Ks. Wojciech Sadłoń

Struktury i dobra wola

Skoro osoby religijne częściej są wolontariuszami, a Kościół w Polsce prowadzi dwa tysiące organizacji nonprofit, to katolicy mają możliwość większego wpływu na solidarność społeczną.

Idea społeczeństwa obywatelskiego — w którym ludzie tworzą wspólnotę działania — jest po myśli Kościoła, choć oczywiście nie jest jego celem. Religia i wiara mają jednak w sobie siłę, która motywuje do przekraczania perspektywy własnych interesów — potwierdzają to najnowsze badania CBOS. Warto przypomnieć, że nie mamy w historii instytucji tak zasłużonej dla społeczeństwa obywatelskiego jak Kościół, który stwarzał w czasach ucisku przestrzeń dla wolnych działań.Społeczeństwo obywatelskie z samej definicji nie może narodzić się odgórnie, jedynie pod wpływem funduszy, nacisku czy regulacji prawnych. Potrzebna jest motywacja. W światowej literaturze socjologicznej i psychologicznej istnieją setki analiz motywacyjnej roli religii. Jednostka działa zgodnie z tym, w co wierzy, jakie wyznaje wartości oraz jakie normy panują w społeczeństwie. Badania dowodzą, że osoby religijne — nie tylko w Polsce — częściej są wolontariuszami, dają więcej datków, w większym stopniu angażują się w inicjatywy obywatelskie. W ten sposób m.in. można uzasadnić związek Kościoła i Solidarności w latach 80. Katolicyzm dostarczał masowemu ruchowi koniecznego źródła ideowego: etosu solidarności — z ewangelicznym wezwaniem „jeden drugiego brzemiona noście” (por. Ga 6, 2).

Kościół to jednak również instytucja z własną strukturą administracyjną, zasadami organizacyjnymi i procedurami prawnymi. Posiada infrastrukturę (np. salki katechetyczne), kanały komunikacyjne (media), zastęp ludzi pełniących rolę liderów (duchownych i świeckich). Ponadto ma swoje struktury na całym świecie, ponadpaństwowe instytucje, prawo kanoniczne, sądy, szkoły i uczelnie. Te elementy są jak szkielet, na którym po części utrzymuje się społeczeństwo obywatelskie. Instytucjonalne ramy okazują się szczególne cenne w momentach słabości struktur państwowych.

Społeczeństwo obywatelskie powinno pełnić rolę służebną względem tych, którymi przestaje się interesować wolny rynek. Stąd potrzeba organizacji non-profit, dostarczających usług, z którymi nie radzi sobie państwo, a którymi biznes nie jest zainteresowany. Kościół w Polsce prowadzi dziś ponad dwa tysiące tego typu instytucji: od domów opieki, hospicjów, poprzez szkoły, przedszkola aż po instytuty naukowe. Zresztą, historycznie patrząc, Kościół jest pionierem rozwijającej się dziś ekonomii społecznej. Pierwsze szpitale w średniowieczu i dzieła miłosierdzia prowadzone były przez zakony. W dzisiejszej Caritas Polska udziela się 102 tys. wolontariuszy.

Podstawową komórką Kościoła jest parafia — jej rola odpowiada roli społeczności lokalnej w społeczeństwie obywatelskim. Dzięki badaniom trzeciego sektora w Polsce (w tym m.in. badaniu ISKK i GUS z 2009 r.), które nie skupiają się jedynie na zarejestrowanych organizacjach, stowarzyszeniach i grupach, ale starają się uchwycić realnie działające podmioty — jesteśmy dziś w stanie wykazać, że na poziomie lokalnym w Polsce społeczeństwo obywatelskie istnieje z aktywnym udziałem parafii.

W działalność 48 tys. różnego rodzaju stowarzyszeń, grup, organizacji i wspólnot parafialnych angażuje się 2,2 miliona osób (dane ISKK). Polem aktywności jest głównie modlitwa i liturgia, jednak aż 50 proc. całej działalności dotyczy sfery pozareligijnej. Można na wiele sposobów klasyfikować pola zaangażowania obywateli w parafiach: pomoc charytatywna, doradcza, rekreacyjna, animacyjno-integracyjna, polityczna, wychowawcza, publikacyjna, informacyjna, na rzecz rodziny, terapeutyczna, kulturalna, sportowa, ekologiczna...

Kościół katolicki ma więc do zaoferowania społeczeństwu obywatelskiemu potężne zasoby. Niestety, czasem można odnieść wrażenie, że z jednej strony sam nie bardzo potrafi je wykorzystać, a z drugiej, że państwo woli tego bogactwa nie dostrzegać. Tak czy inaczej: fundamentem wszystkiego jest dobra wola ludzi, którzy chcą zostać wolontariuszami.  


Copyright © by Tygodnik Powszechny



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Mariola i Piotr Wołochowiczowie, Seks po chrześcijańsku
Krzysztof Garwoliński, KL, Zbliżam ludzi do Boga
Tomasz Korczyński, Oblicza prześladowań. Prześladowani chrześcijanie Nigerii
Aleksander Kowalski, Wspólne dziedzictwo. Spotkania z Żydami podczas papieskich podróży 1991 roku
Jan Paweł II, Komentarz do ksiąg Nowego Testamentu. Życie pierwszych chrześcijan
Leszek Gęsiak, Starochrześcijańskie katakumby
Kajetan Rajski, II niedziela wielkanocna - B
Tomasz Korczyński, Oblicza prześladowań. Korea Północna - najbardziej zamknięty kraj na ziemi
Aleksander Kowalski, Wspólne dziedzictwo. Nie zabijaj!
Benedykt XVI, RV, Orędzie na Światowy Dzień Młodzieży "Radujcie się zawsze w Panu"
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła