słodki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!




Dziś polecamy


W księgarni Opoki












Marta Sobuń, Agnieszka Kamińska, Magda Romanowska

Jak mądrze przeżyć swoje życie?

W czasie Wielkiego Postu szczególnie mocno odczuwamy potrzebę wyciszenia... niezbędnego, by wsłuchać się w głębię duszy - miejsce naszych spotkań z Bogiem, zatrzymać się na chwilę, zastanowić nad własnym życiem, które...

- Jest jak skok spadochronowy: początkowo spadasz wolno, beztrosko, z poczuciem, że czas stoi w miejscu; właściwie wydaje ci się, że wisisz bezpiecznie w powietrzu. Dopiero gdy przekroczysz połowę drogi, zaczynasz zdawać sobie sprawę, że rzeczywiście spadasz, że ziemia zbliża się w zawrotnym tempie - snuje refleksje Mariusz, absolwent germanistyki, jeden z uczestników dwudniowych rekolekcji (27-28.II), które osiemdziesięcioosobowe grono studentów z Duszpasterstwa Akademickiego spędziło po raz kolejny w gimnazjum w Turośni Kościelnej.

Przygotowując się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, z dala od hałaśliwej codzienności, chcieliśmy przeanalizować nasze postępowanie, bardziej zbliżyć się do Boga, uczyć się widzieć świat w świetle wiary. Bez wahania odpowiedzieliśmy na zachętę: „ Nie żałuj 24 godzin, zostaw wszystko i jedź z nami!”

- Ostatnio towarzyszy mi chaos myśli, odnoszę wrażenie, że sam stwarzam sobie niepotrzebne problemy - dlaczego? Mam nadzieję, że pobyt w Turośni pomoże mi rozwiązać tę zagadkę - mówi Maciek, uczeń klasy maturalnej.

Dopóki chroni nas młody wiek - ze wszystkimi jego przywilejami - utrzymując w złudnej bezczasowości, pełni nadziei (i nawet patrzący w przyszłość!), nie pamiętamy o nieuchronnym kresie ziemskiej egzystencji. Niejednokrotnie świadomość rzeczywistego upływu czasu przychodzi nagle. Ważne, by moment ten nastąpił jak najwcześniej, abyśmy kiedyś - dokonując bilansu własnego życia - nie czuli niepokoju o naszą przyszłość i przeszłość. „Jak mądrze przeżyć swoje życie?” - na to pytanie próbowaliśmy znaleźć odpowiedź podczas rekolekcji, których ciekawy program przygotował nasz duszpasterz ks. Leszek.

Po wieczornym posiłku obejrzeliśmy film w reżyserii Krzysztofa Zanussiego Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową. - Paradoksalnie, choć film zawiera w tytule słowo „życie”, skłonił mnie do myślenia o śmierci - mówi Magda, studentka V roku medycyny.

Historia lekarza zmagającego się z nieuleczalną chorobą uświadomiła nam, że często dopiero niespodziewane odkrycie zbliżania się własnej śmierci, zmusza ludzi do pogłębionej refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze. Cóż powinien uczynić człowiek z tą resztką czasu, która mu pozostała? - ofiarować ją bliźnim? A może wybrać się w podróż dookoła świata?...Za ironicznym nieraz - jak w przypadku głównego bohatera filmu- stosunkiem do otoczenia kryje się ogromna chęć życia i przede wszystkim rozpaczliwe poszukiwanie Prawdy.

Głęboko zapadły nam w pamięci słowa chorującego lekarza: „Każdy wcześniej czy później umiera, gorzej wcześniej, bo później nie stanowi problemu”. Podczas dyskusji, która odbyła się po projekcji filmu, zastanawialiśmy się nad możliwością zlikwidowania różnicy pomiędzy owym „wcześniej” i „później”: jeżeli zawsze będziemy pamiętać o Bogu, jeżeli zadbamy o własny rozwój duchowy, unikniemy dramatyzmu sytuacji, który był udziałem bohatera obejrzanej historii. Wiemy przecież, że „ życie ludzkie to droga do innej krainy” (Krystyna Ostrowska). Ktoś z nas przypomniał, że na pojednanie z Bogiem nigdy nie jest za późno, nie warto jednak odkładać tego ważnego Spotkania na ostatnią chwilę. O północy udaliśmy się do kościoła na Eucharystię, której przeżycie wzmocnione silnym poczuciem wspólnoty, było wyjątkowe. Wsłuchiwaliśmy się w historie różnych ludzi opowiadane podczas kazania przez ks. Eugeniusza Bidę - proboszcza turośnieńskiej parafii. Każdy zastanawiał się nad własnym życiem, porównywał, wyciągał dla siebie wnioski coś postanawiał... - Bóg odpłaca człowiekowi wiernością za wierność, trzeb tylko zaufać - brzmiały słowa kapłana. Nie oznacza to, że nasze życie będzie jak „lukrowany cukierek”, bo znajdzie się w nim miejsce na cierpienie, ale człowiek z Bogiem może znieść o wiele więcej. Wystarczy odpowiedzieć na wezwanie Chrystusa: „Pójdź za Mną” - jak ów człowiek z Ewangelii, które usłyszeliśmy chwilę wcześnie: „zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim” (Łk. 5, 27-28). Niezależnie od rodzaju powołania, musimy zawsze pamiętać, że ów zawsze czuwa nad człowiekiem, że każde życie można przeżyć dobrze, a przyjąć je trzeba z pokorą - „Gdzie Bóg nas posiał, tam mamy kwitnąć”(F. Pastorelii).

Wreszcie przyszedł czas na adorację Krzyża, osobiste spotkania każdego z nas z Bogiem. Mogliśmy w skupieniu powierzyć Mu swoje troski. Płonące świece rzucały światło na oblicze Chrystusa patrzącego z Krzyża. A my, zebrani przy Nim śpiewaliśmy, słuchaliśmy fragmentów Pisma Świętego, byliśmy tak blisko naszego Pana...

Następnego dnia po śniadaniu odwiedziła nas pani drKrystyna Śmietało - psycholog, pracownik naukowy Uniwersytetu w Białymstoku, która poprowadziła warsztaty mające na celu wzbudzenie refleksji nad naszą hierarchią wartości. Najwięcej emocji wywołało ćwiczenie, w którym zestawiając dotychczasowe osiągnięcia i plany na przyszłość, należało wyznaczyć datę swojej śmierci. Co ciekawe, każdy z nas umieszczał ją w bardzo odległym punkcie czasu. A przecież: „Wartość życia ludzkiego mierzy się nie jego długością, ale jego jakością”(M. L. King). Grzegorz - student teologii - podkreślał istnienie dwóch perspektyw, z których odbywa się ogląd naszego postępowania. - Nie wiem, czy moje sukcesy i plany są rzeczywiście czymś istotnym w oczach Boga. Życie jest chwilą, punktem w wieczności. Wzrost człowieka polega na umieraniu dla świata i rodzeniu się dla Boga.

Marzena - absolwentka medycyny wyraża własne zdumienie: wyniki ćwiczeń były dla mnie zaskakujące; wniosek: konieczność zrewidowania swojego życia, potrzeb, wartości.

Droga Krzyżowa - niezwykła, bo w plenerze. Idąc ze śpiewem i modlitwą wśród zimowego krajobrazu rozważaliśmy Mękę Chrystusa zastanawiając się nad własną postawą wobec cierpienia, słuchając odczytywanych przy każdej stacji - przez wybrane podczas wcześniejszego losowania osoby - słów Jana Budziaszka perkusisty zespołu „Skaldowie”, który w pewnym momencie swojego życia odnalazł Chrystusa.

Po obiedzie odbyło się spotkanie z trzema parami małżeńskimi: państwem Alicją i Tadeuszem Borowskimi (polonistą i lekarzem psychiatrą założycielami hospicjum), Janiną i Jerzym Binkowskimi (pielęgniarką i psychologiem) oraz Barbarą i Wojciechem Joczami (pedagogiem i socjologiem). Zgodzili się oni podzielić z nami swoim doświadczeniem. Usłyszeliśmy wiele cennych wskazówek, którymi powinniśmy się kierować, aby żyć mądrze. Nasi goście rozpatrywali życie na dwóch płaszczyznach: małżeńskiej i tej związanej z dalszym otoczeniem. Podkreślali konieczność istnienia pomiędzy dwiema bliskimi sobie osobami wspólnej hierarchii wartości; dla nich małżeństwo to: dojrzewanie, trwanie, wierność, wdzięczność na każdym jego etapie. Mówili o roli odpowiedzialności, konieczności służenia innym ludziom. Przekonywali nas do bezkompromisowości, odwagi życia w prawdzie. Zwrócili też uwagę na potrzebę nieustannej pracy przy świadomości działania Bożej Łaski. Żegnaliśmy ich z przeświadczeniem, że te cenne myśli, które przekazali będą dla nas drogowskazami.

Rekolekcje dobiegały końca... Marta - studentka IV roku ekonomii - tak je podsumowała: To spotkanie dało mi możliwość wyciszenia się i poświęcenia paru chwil Bogu; w atmosferze pełnej ciepła i modlitwy pozwoliło zastanowić się nad sensem życia śmiercią i wartościami, którymi kieruję się w życiu. Wielu z nas mówiło o radości bycia wierzącym, radości wspólnej modlitwy... Odjeżdżaliśmy z przekonaniem o konieczności podjęcia wysiłku, którego wymaga pielęgnowanie największego daru Ducha Świętego, jakim jest życie - abyśmy mogli dobrze przygotować się na spotkanie z Panem. Bo jak głosi angielskie przysłowie: „Bóg obiecuje nam bezpieczne lądowanie, ale nie spokojny lot”.


opr. ab/ab





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Jacek Bolewski SJ , Dzieci Mądrości
Jacek Bolewski SJ , Anielskie spojrzenie
Benedykt XVI, Ewangelizacja i rodzina są nieodłączne
Jan Paweł II, Komentarz do ksiąg Nowego Testamentu. Obraz pierwszej gminy chrześcijańskiej
Benedykt XVI, Nowa epoka nadziei
Benedykt XVI, Afryko, bądź dla świata radosną nowiną!
Sławomir Zatwardnicki, Parafia na wzór apostolski - idee fixe ks. Jana Ziei
Paula Corazon, Przesilenie wiosenne - oczyszczanie ciała i ducha
Konrad Głowacki, Łukasz Głowacki, Dobro jest zaraźliwe [N]
Arkadiusz Nocoń, Okruchy Ewangelii. V Niedziela Wielkiego Postu
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła