słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 


Rozważanie - III Niedziela Wielkiego Postu (19.03.2017)

Andrzej Cichoń

Człowiek najważniejszy

Nie wiem, czy zdajemy sobie sprawę, z tego, co Jezus w dzisiejszej Ewangelii zrobił.



Dla prawego Żyda spotkanie z Samarytaninem było czymś niewyobrażalnym. Przecież to byli zdrajcy ojczyzny i heretycy. Pobożnemu Żydowi do głowy by nie przyszło zagadnąć obcą kobietę. On by jej nie zauważył nawet, gdyby umierał z pragnienia. Poprosić o podanie wody? Przecież to groziło nieczystością.

Mało tego, Pan Jezus miał pełną świadomość, że - mówiąc delikatnie – zbyt porządnie to się ta Samarytanka nie prowadziła.

Czy to oznacza, że ojczyzna, że religia, że moralność nie miały dla Jezusa żadnego znaczenia? Miały, jak najbardziej. Mimo tej, można powiedzieć, niezręcznej sytuacji, wypowiedzi Pana są jednoznaczne:

Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów.

Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem.

Cała prawda przedstawiona bez ogródek.

A jednak Jezus – i widać to idealnie w tej scenie – prawdę przedstawia tak, że ona nie służy ku temu, by drugiego człowieka ranić czy upokarzać. Jak On to robi?

Sekret polega chyba na tym, że choć dla Jezusa ważny jest Naród Żydowski, ważne są wartości religijne i ważne jest dobre postępowanie, to najważniejszy jest CZŁOWIEK. On wie, że bez Niego wszyscy jesteśmy bezradni w naszej wierze. Dlatego przełamując wszelkie schematy Jezus objawia Siebie - Prawdę:

Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».

Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».

Nie czekał, aż zacznie czcić Boga w Jerozolimie. Nie czekał, aż uporządkuje swoje życie. Zaryzykował dla człowieka tu i teraz. Jaki był tego skutek? Ano taki:

Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety.

Naucz mnie Jezu patrzeć na każdego CZŁOWIEKA, kimkolwiek by nie był, Twoimi oczami. Tylko w ten sposób wiara (moja i ludzi wokół) może się rozwijać.


opr. ac/ac






 wyślij znajomym

Zobacz także:
Basia, Od lęku do wiary
Karol Meissner OSB, Jak dążyć do wewnętrznej wolności
Mieczysław Piotrowski, 'Uczynię cud tak wielki, aby wszyscy uwierzyli'
Witold Iwańczak, Odliczam moje drogi powrotne do Ciebie
Papież Franciszek, Stawajmy się ludźmi zdolnymi do przebaczenia i pojednania
Andrzej Cichoń, Tomasz
Andrzej Cichoń, Zmartwychwstanie
Justyna Kapłańska, Zejdź prędko
Czesław Ryszka, Wielka tajemnica wiary
Zbigniew Wojtysek, Wyjdź z grobu
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła