słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Małgorzata Gębala

„GLORIA IN EXCELSIS DEO”

bożonarodzeniowy montaż słowno - muzyczny

W tle muzyka refleksyjna; „Odkrywając ducha”, „Zamyśleni w sobie”, „Na krawędzi fali”, „Na strunach przemijania” DJ Atmosphere z CD: „Muzyka życia”.

odczytanie:

Boże narodzenie to bodaj najpiękniejsza uroczystość w roku liturgicznym. Dziś jest to święto obchodzone powszechnie i najbardziej emocjonalnie ze wszystkich uroczystości. W całej Polsce w wigilię Bożego Narodzenia o zmierzchu pustoszeją ulice, zapalają się światła na choinkach i chyba wszyscy zgromadzeni przy stole z opłatkiem w ręku, niezależnie od przekonań religijnych i światopoglądu, czują się sobie bliżsi. Nie ma chyba domu, w którym w ten wyjątkowy w roku wieczór nie zasiadano by do wspólnej rodzinnej kolacji. Ci, którzy w pogoni za sławą czy pieniędzmi dawno zapomnieli o Bogu biorąc do ręki biały opłatek i dzieląc się nim z mężem, żoną, dziećmi i ze łzą w oku śpiewając którąś z przepięknych kolęd wspomną wigilijny wieczór z lat dzieciństwa. Później może dołączą do tłumu wiernych, którzy o północy na pasterce całą piersią zaintonują w kolędzie: „Gloria in excelsis Deo”.

A jakie były początki tej bożonarodzeniowej tradycji?

Ewangelia podaje, że Syn Boży przyszedł na świat w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda. Nie ma żadnej wzmianki o dniu, miesiącu a nawet roku Jego narodzin. Aby zrozumieć dlaczego Kościół ustalił świętowanie narodzin Jezusa na 25 XII musimy przyjrzeć się zjawisku przenikania chrześcijaństwa do świata wierzeń i zwyczajów pogańskich. Poganie bowiem przyjmując chrześcijaństwo niechętnie rezygnowali ze swych tradycji szczególnie gdy dotyczyły one rozrywek i przyjemności. W starożytnym Rzymie najradośniejszym świętem były Saturnalia. Szczyt ich obchodów przypadał na 25 XII- święto niezwyciężonego boga słońca.

prezentacja slajdu: słońce

Kościół nie chcąc zniechęcić rzymskich neofitów zakazem uczestniczenia w pogańskich świętach nadał im chrześcijański wyraz. I tak w miejsce pogańskiego święta boga słońca wprowadził uroczystość narodzin Jezusa- światłości świata.

prezentacja slajdu: światło

Tak więc wraz z przyjęciem chrześcijaństwa przez świat rzymski następuje chrystianizacja pogańskich tradycji. Jeszcze dziś, po przeszło dwóch tysiącleciach w bożonarodzeniowych zwyczajach widać wpływ rzymskich Saturnaliów. Rozpoczynały się one bowiem od darowania sobie wzajemnie wszelkich urazów; następowało zbratanie się stanów czemu wyraz dawano we wspólnych, głośnych zabawach. Najchętniej grano w kości używając zamiast pieniędzy orzechów.

prezentacja slajdu: orzechy

Ślady tej tradycji pozostały do dziś szczególnie na wsiach gdzie gra na orzechy należy do ulubionych rozrywek bożonarodzeniowych. Orzechy symbolizowały złoty wiek wolny od pieniądza.

Świętowanie Bożego narodzenia w Polsce różni się znacznie od jego obchodów w innych krajach. Polska przyjęła chrześcijaństwo w X w. a pierwsi chrześcijańscy misjonarze docierający do Polski zetknęli się z plemionami wyznającymi różne słowiańskie bóstwa. Słowianie mieli nie tylko swych bogów, ale również cały cykl świąt wyznaczających rytm ich życia. Kiedy chrześcijański świat świętował Boże narodzenie, Słowianie obchodzili święto ku czci swych zmarłych przodków - Dziady. Obchodzili je cztery razy w roku w czasie przesileń i równonocy. Kiedy chrześcijanie zasiadali do wieczerzy wigilijnej, nasi słowiańscy przodkowie rozpoczynali stypę zaduszkową. Ślady słowiańskich Dziadów do dziś są widoczne w obrzędowości wigilijnej szczególnie na wsiach gdzie do niedawna wierzono w obecność zmarłych przybierających postać wędrowców- stąd zawsze jedno puste miejsce przy stole.

prezentacja slajdu: pusta miejsce za stołem

Kościół nadał temu zwyczajowi chrześcijański charakter; wędrowcem może być Jezus obecny w bliźnim. Słowianie wierzyli, że w noc dziadów dusze zmarłych przebywają w domach. Nie wolno więc było tego dnia robić porządków, głośno rozmawiać, podczas wieczerzy wigilijnej w ogóle rozmawiać a jeśli już to tylko półgłosem, wykonywać energicznych ruchów ani siadać nie zdmuchnąwszy wcześniej miejsca, aby nie wypłoszyć, czy też nie uszkodzić niewidzialnych gości. Podczas wieczerzy wigilijnej zachowywano milczenie lub rozmawiano półgłosem. Ważną rolę tego dnia odgrywał ogień,

prezentacja slajdu: ognisko

który podtrzymywano cały dzień, aby zziębnięte dusze mogły się ogrzać. W obrzędowości chrześcijańskiej ogień jest znakiem Jezusa- światłości świata. Szczególną opieką w noc dziadów otaczano zwierzęta domowe. Wierzono bowiem, że one użyczają swego ciała bliskim zmarłym. Wiara ta przeniknęła do tradycji chrześcijańskiej.

Sam opłatek też ma bogatą tradycję.

prezentacja slajdu: opłatek

Sam opłatek też ma bogatą tradycję. Nazwa „opłatek" pochodzi z łacińskiego słowa: „oblatum” — „dar ofiarny” i oznacza rodzaj chleba z mąki pszennej i wody, sporządzanego w formie bardzo cienkich płatków. W obrzędowości słowiańskich Dziadów również występuje chleb, przygotowywany specjalnie na ucztę zaduszną, którym dzielono się ze zmarłymi. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa chleb, który składano na ołtarzu w czasie Mszy św. był w części konsekrowany (Średniowiecze nadało czynności łamania się opłatkiem uroczysty, niemal sakralny charakter ze względu na przeznaczenie chleba ofiarnego przede wszystkim do Mszy św.) a w części błogosławiony. Eulogie-chleb ofiarny, który błogosławiono rozdawano zamiast Eucharystii katechumenom, którzy nie przyjmowali Komunii św. Eulogie wprowadzono w IV wieku, gdy liczba wiernych gwałtownie rosła, a jednocześnie zaczęła zanikać praktyka przyjmowania Eucharystii przez wszystkich uczestników Mszy św. Eulogie były znakiem miłości i zjednoczenia chrześcijańskiego. Ci z obecnych na Eucharystii, którzy mieli w swych domach, wśród swych bliskich chorych, którzy nie mogli osobiście uczestniczyć w ofierze eucharystycznej, zabierali także dla nich te kawałki pobłogosławionego chleba aby się nimi z nimi podzielić (był on również spożywany na agapach). Była to dla nich swego rodzaju „Komunia duchowa”. Zwyczaj rozdawania chleba błogosławionego upowszechnił się w Galii, Italii, Niemczech, Czechach, Polsce i w innych krajach, gdzie podlegał różnym zmianom, jednakże w zmodyfikowanej formie dzielenia się opłatkiem przetrwał wyłącznie na ziemiach polskich. Dzieląc się opłatkiem składamy sobie życzenia dobra wszelakiego, zapominamy o urazach, wybaczamy winy. Najważniejszym przesłaniem tego zwyczaju jest pojednanie. Pragniemy być dla siebie dobrzy jak chleb, żyć w zgodzie i jedności, ponieważ wspólnie spożywamy chleb, który powstał z wielu ziaren pszenicy. Chleb jest symbolem życia. Modlitwy o to, by nie zabrakło ludziom chleba, uczył sam Jezus Chrystus (Modlitwa Pańska). Znak dzielenia się chlebem jest rodzinnym gestem miłości. Chleb jest symbolem miłości i życia. Bóg w swej miłości obdarza nas życiem i daje chleb dla jego podtrzymywania: powszedni dla podtrzymywania życia doczesnego i eucharystyczny dla życia wiecznego. Łamanie się opłatkiem przypomina, że Syn Boży dla nas stał się człowiekiem i ustanowił sakrament Eucharystii, w której pod postacią chleba i wina daje nam na pokarm swoje Ciało i Krew, by nas zjednoczyć we wzajemnej miłości. Chleb, który łamał Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy przypominał wyglądem opłatek; był to cienki placek pszenny, a nie bochenek. Opłatki przed ceremonią składania życzeń można pobłogosławić. Może to uczynić na przykład ojciec rodziny. Bardzo uroczyście święcono eulogie w Wielki Czwartek i w Niedzielę Wielkanocną. Posyłali je sobie biskupi jako znak jedności, a kapłani wiernym, często razem z listem zawierającym życzenia. W tym duchu dzisiejsi kapłani rozsyłają opłatki, czyli kolędę po domach swych parafian. Treści przedstawione na opłatkach można podzielić na symboliczne i obrazowe. Do pierwszej grupy należą komunikanty zdobione tłoczeniem w formie płonącego serca, serca przebitego trzema gwoździami, wyobrażeniem kielicha, Oka Opatrzności, chusty Weroniki i innymi znakami. Do grupy przedstawień obrazowych można zaliczyć wypełniające cały prostokąt opłatka sceny o tematyce bożonarodzeniowej: Narodzenie, pokłon pasterzy czy hołd Mędrców. Czasem w przedstawieniach tego typu pojawiają się motywy kolędowe lub pastorałkowe oraz różne formy szopki — od stajenki do bogato zdobionego pałacu. Zdarzają się również tematy regionalne, głównie wizerunki sławnych sanktuariów, jak klasztor Jasnogórski czy bazylika w Kalwarii Zebrzydowskiej. Zachowując znaną z czasów antycznych formę monety posłużono się bardzo popularną w wiekach średnich metodą interpretacji alegorycznej: chrześcijańska emblematyka, zwłaszcza kryptonim IHS wyryty na opłatku, zastąpiła wizerunek oraz imię cesarza wybijane na pieniądzach. Konsekwentnie — symbol Chleba żywota był odczytywany jako przeciwstawienie srebrnika Judaszowego. Opłatki wypiekano na plebaniach i w klasztorach a następnie roznoszono po domach, co miało swoja głęboką wymowę-było wyrazem jedności z kościołem partykularnym, czyli lokalnym. W XVI w. opłatki smarowane miodem dawano dzieciom jako smakołyki; we dworach używano ich często do pieczętowania listów. Dla podkreślenia, że zwierzęta były również obecne przy narodzeniu Jezusa na wsi gospodarz dzieli opłatek ze zwierzętami domowymi i karmi je tym wszystkim, co na wieczerzę przygotowano. W wiejskich kościołach można jeszcze dziś nabyć opłatki z jednym kolorowym przeznaczonym dla zwierząt w odróżnieniu od białego, którym dzielili się ludzie. Legenda mówiąca o tym jakoby zwierzęta mówiły ludzkim głosem o północy w wigilię Bożego narodzenia zapewne też związana jest z tymi wierzeniami.

Słowo „wigilia” pochodzi od łacińskiego słowa: vigilia oznaczającego m.in. czuwanie, straż nocną. Różnego rodzaju wigilie znane były już w ST. Tradycja czuwania przed dniami świąt chrześcijańskich wywodzi się z praktyk starotestamentowych. Obchodzono je przed każdą uroczystością a nawet szabatem. Było to przygotowanie do odpoczynku świątecznego nazywane przez Izraelitów „wieczorem”. Za czasów Jezusa obchodzono wigilie, które rozpoczynały się obchód święta i trwały od godziny 15.00 do wieczora. Przygotowanie wigilii miało na celu: przygotowanie potraw, by nie naruszać świątecznego odpoczynku; Izraelici w wigilię szabatu i innych świąt przyrządzali jedzenie na zapas i wykonywali powszednie czynności — o ile to było możliwe — z wyprzedzeniem, aby świętować bez przeszkód; oraz odprawienie przypisanych modlitw i ceremonii rytualnych. W Polsce wigilia przyjęła się w XVIIIw., powszechną tradycją stała się w XXw. Najpierw gospodynie urządzały generalne sprzątanie, mycie, czyszczenie. Na Mazowszu wigilię nazywa się ją „pośnikiem” lub „ucztą pośną” a na chełmszczyźnie „pystnikiem”. Nazwy te pochodziły od tradycyjnych postnych potraw spożywanych podczas wieczerzy wigilijnej. Zwyczajowo był to dzień postu ścisłego. Na pamiątkę gwiazdy betlejemskiej o której donosi ewangelista św. Mateusz w Polsce wieczerzę wigilijną rozpoczyna się gdy na niebie ukaże się pierwsza gwiazda.

prezentacja slajdu: gwiazda na niebie

Opłatek i wieczerza wigilijna to przypomnienie wspaniałej uczty miłości: Ostatniej Wieczerzy.

prezentacja slajdu: Ostatnia Wieczerza

Wieczerzę wigilijna poprzedza przygotowanie choinki, jak też domowej szopki a rozpoczyna się dzielenie opłatka i składanie sobie wzajemnie życzeń. Dopiero potem zasiada się do stołu. Stół zaścielano białym obrusem przypominającym ołtarz i pieluszki nowonarodzonego Jezusa, a pod nim kładziono siano dla przypomnienia sianka, na którym spoczywał. Podawano tylko potrawy postne, w liczbie nieparzystej, ale tak różnorodne, by były wszystkie potrawy, jakie się zwykło dawać w ciągu roku. Z tą uroczystą kolacją wiąże się też liczba zasiadających przy stole osób; bardzo obawiano się feralnej liczby 13. Stąd starano się więc, by zawsze była to parzysta liczba. Dlatego też zapraszano całą służbę a w domach chłopskich żebraków. Przy zajmowaniu miejsca zachowywano porządek starszeństwa, aby w takiej kolejności umierać. Liczba wigilijnych potraw miała wyłącznie chrześcijański wyraz.

prezentacja slajdu: wigilijne potrawy

I tak liczba siedmiu potraw oznaczała dni tygodnia, dziewięć dań upamiętniało dziewięć chórów anielskich. W zamożnych domach przygotowywano dwanaście dań na pamiątkę dwunastu apostołów. Przykładem tradycyjnych, smacznych ale niestety mało znanych już dziś potraw wigilijnych może być kutia- potrawa żałobna i wigilijna składająca się z ziaren pszenicy zaprawiana miodem i bakaliami znana dawniej głównie na wsch. pograniczu Polski; i kulebiak.

Na wigilijnym stole centralne miejsce zajmuje ryba-

prezentacja slajdu: ryba

symbol Chrystusa i całego chrześcijaństwa. W słowie „ihtis”- ryba zapisanym greckimi literami kryje się bowiem również słowo: Chrystus. Nie zapominano też o sianie pod obrusem. Najczęściej jada się karpia. Karp jest azjatycką rybą słodkowodną. Tam żył w naturze w odmianie zwanej sazan. Do Europy sprowadzili go prawdopodobnie krzyżowcy pod koniec XIIw., gdy cystersi zakładali w Polsce pierwsze stawy rybne. Przyczyną niebywałej kariery karpia są zapewne polskie sukcesy hodowlane. W naszym kraju wyhodowano 3 smaczne odmiany karpia: karp pełnołuski, karp bezłuski (golec) oraz karp lustrzeń (królewski) zwany pierwotnie galicyjskim, którego zaprezentowano po raz pierwszy oficjalnie przez A. Gascha (z gospodarstwa Kaniów koło Białej Krakowskiej) na wystawie rolniczej w Berlinie w 1880r. Zrobił on furorę. Karpie królewskie są większe i bardziej odporne na choroby od wcześniejszych odmian, hodowanych w innych krajach. Są bardzo płodne. Karpie żyjące w większości innych krajów należą do mniej smacznych odmian. Dlatego Polacy przebywający za granicą nie kryją zdziwienia i zawodu, gdy uda im się, z wielkim trudem, kupić tę rybę. Dominacja karpia na wigilijnym stole ustaliła się prawdopodobnie w XIXw. gdy królewska odmiana tej ryby "zakasowała" konkurencję.

24 grudnia zaczynał się w kulturze ludowej czas godów, koladki, świętych wieczorów i trwał 12 dni, tzn. do święta Trzech Króli. Dlatego święta Bożego Narodzenia nazywano: Gody. Słowo to znaczy więcej niż uczta i biesiada wigilijna. To stan szczęśliwości, zapowiedź wiecznych godów. Biel śniegu przypomina o bieli duszy, z jaką trzeba te święta obchodzić. Dlatego spieszą ludzie licznie w ostatnich dniach adwentu do sakramentu pokuty i pojednania. Wigilia była w świadomości ludowej powtórzeniem rajskiej sytuacji, kiedy nie znano śmierci ani wrogości; uczta wigilijna odzwierciedla powszechne pojednanie — żywych i umarłych, ludzi i zwierząt; ulegają zawieszeniu prawa przyrody: w raju było stale ciepło, więc — według wierzeń ludowych — mimo mrozu w noc wigilijną zakwitają drzewa w sadach, woda w rzekach i strumieniach przemienia się w wino, zwierzęta mówią ludzkim głosem. Ponieważ z wigilią rozpoczynały się święta Bożego narodzenia a wraz z nimi rozpoczynał się dawniej nowy rok, dlatego młodzież wykorzystywała wigilię również dla wróżb. Kto największą wyciągnął słomkę siana spod obrusa, ten pierwszy spodziewał się wyjść za mąż. Po wieczerzy chłopcy i dziewczęta wychodzili na pole i głośno wołali. Z której strony odezwało się echo, z tej spodziewano się przyszłego małżonka lub małżonki. W niektórych stronach oplatano stół słomą, by nie brakło nigdy na nim chleba. Siano spod obrusa dawano bydłu, by i ono miało udział w uczcie braterskiej. Kłosy snopów stojących po bokach wtykano na pola, by dobrze rosło, a słomą owijano drzewa, by obficie rodziły. Wśród ludu panowało powszechne przekonanie, że Boże Narodzenie przynosi pomyślność i obfitość darów Bożych. Wigilia była w świadomości ludowej powtórzeniem rajskiej sytuacji, kiedy nie znano śmierci ani wrogości; uczta wigilijna odzwierciedla powszechne pojednanie — żywych i umarłych, ludzi i zwierząt; ulegają zawieszeniu prawa przyrody: w raju było stale ciepło, więc — według wierzeń ludowych — mimo mrozu w noc wigilijną zakwitają drzewa w sadach, woda w rzekach i strumieniach przemienia się w wino, zwierzęta mówią ludzkim głosem.

Siano w okresie prasłowiańskim było ono ofiarą dla jednego z bóstw pogańskich. W chrześcijaństwie zaś stanowi pamiątkę stajenki betlejemskiej.

prezentacja slajdu: Jezus na sianku

W niektórych okolicach na Boże Narodzenie słano słomę na posadzkę w kościele, co miało przypominać ubóstwo groty betlejemskiej i Maryi, która złożyła nowonarodzonego Jezusa na sianie w żłobie. Do mieszkań przynoszono też snopy zboża i umieszczano je w kątach pokojów. Zwyczaj ten można tłumaczyć miejscem narodzenia Jezusa, gdyż Betlejem oznacza po prostu „dom chleba”. Pod stołem umieszczano też żelazo płużne aby krety roli nie psuły i opasywano stół łańcuchem aby się go chleb trzymał. Symbolika tego obrzędu jest jednak głęboka. Człowiek chciał przedstawić Bogu symbol swego całorocznego trudu, pracy swoich rak i niepokoju o dzień następny, o urodzaj przyszłego roku. Dlatego obok stołu, który był jakby ołtarzem rodzinnym kładł żelazo od pługa prosząc Boga o błogosławieństwo, uświęcenie tej rzeczy i czynności z nią związanych.

Tak więc dzisiejsza postać obrzędowości wigilijnej to efekt nakładania się na przestrzeni wieków obrzędów religijnych różnych wyznań i kręgów kulturowych, którym Kościół nadał ostateczną treść.

Święta szczególnie dla Polaków kojarzą się z pięknie przystrojoną choinką.

W czasach pogańskich w dniach przesilenia: zimy i nocy, kiedy to dnie stawały się coraz dłuższe, zawieszano u sufitu mieszkań gałązki: jemioły, jodły, świerku czy sosny jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Kościół chętnie ten zwyczaj przejął jako zapowiedź i znak, jako typ i figurę Jezusa, który jest dla rodzaju ludzkiego prawdziwym rajskim drzewem żywota, na drzewie krzyża dokonał naszego zbawienia. W Polsce początkowo ozdobą bożonarodzeniową była podwieszona u powały zielona gałąź, we wszystkich kulturach symbolizująca życie, zdrowie, radość, pomyślną wegetację roślin. Wieszano też nad stołem wigilijnym obręcze starych sit owinięte sosnowymi gałązkami albo ozdobione zielenią tarcze uplecione ze słomy. Popularna była dekoracja świąteczna wykonana z zawieszonego nad stołem wierzchołka świerku czy gałęzi sosnowej, ewentualnie drucianego koła ozdobionego gałązkami jodły- tzw. „jodłki” lub „podłaźniczki”,

prezentacja slajdu: podłaźniczki

„sad” lub „Boże drzewko”. Czynność tę nazywano także „ubieraniem sadu”, który przystrajano ciastkami domowego wypieku, drobnymi jabłkami (rajskie jabłka), orzechami, łańcuchami i innymi wykonanymi z papieru ozdobami, krążkami z opłatka, łańcuchami z papieru i słomy. Z czasem sady zostały zastąpione „światami”-

prezentacja slajdu: światy

misternie wyplecionymi ze słomy albo zrobionymi z opłatków kulami i krążkami. „Świat" był czasem ozdobą najważniejszą, zawieszaną nad stołem na belce stropowej lub w innym widocznym miejscu. Symbolizował niezwykły czas, kiedy to wedle pradawnych wierzeń następuje obrzędowy powrót do początku wszechrzeczy. „Świat" wyrażał ideę łączności z kosmosem i siłami nadprzyrodzonymi, urzeczywistnioną w zjednoczeniu porządku ludzkiego z niebiańskim. Wierzono, że świat i podłaźnik chroni on od nieszczęść, chorób, przynosi dobrobyt, zapewnia zgodę i miłość w rodzinie. Wyschniętego podłaźnika nigdy nie wyrzucano. Jego pokruszone, drobne cząstki dodawano do karmy zwierzętom lub zakopywano w bruzdach zagonów na urodzaj. Później pojawiły się u pułapów chłopskich izb konstruowane ze słomy i kolorowych bibułek tzw. „pająki”.

prezentacja slajdu: pająki

Wieszane na choince

prezentacja slajdu: choinka

łańcuchy symbolizują węża kusiciela, dawniej jabłka a dziś wymyślone przez Niemców bombki- zakazany owoc (choinkowe szklane bombki wynaleziono w małej wiosce Lauscha w Turyngii we wsch. Niemczech w 1848r.) ;dawniej świeczki a dziś wymyślone przez Amerykanów elektryczne lampki- symbol Jezusa- światłości świata (elektryczne oświetlenie na choinkę opatentował w latach osiemdziesiątych XIXw. słynny wynalazca Thomas Alva Edison);, malowane na złoto czy srebrno orzechy- bogactwo. Czubek drzewka wieńczyła gwiazda betlejemska-zwiastun narodzenia Zbawiciela. Wszelkie ozdoby to symbole darów i łaski Bożej. Żywe- tzn. zielone nawet zimą drzewko jest symbolem Chrystusa — źródło wszelkiego życia. Warto o tym pamiętać strojąc swoje świąteczne drzewko. A ubiera się je dopiero w wieczór wigilijny. Aby jednak zapalić świeczki, trzeba poczekać na pojawienie się na niebie pierwszej gwiazdy. Choinka stała się symbolem życia i nadziei tak, jak Wcielenie Syna Bożego daje nadzieję na zbawienie. Ustawianie choinki znane było w Niemczech co najmniej od końca XV w. Do Polski zwyczaj stawiania choinki przywędrował z Niemiec a pojawił się na przełomie XVIII i XIX w. najpierw na terenach okupowanych wówczas przez Prusaków oraz wśród mieszczaństwa niemieckiego pochodzenia. Na początku VIIIw. cała Europa na zachód od Renu była już chrześcijańska. Wszędzie tam, gdzie wcześniej istniało Cesarstwo Rzymskie, powstawały kościoły i klasztory. Na terenie dzisiejszych Niemiec środkowych i wschodnich żyły natomiast plemiona pogańskie. Odważni misjonarze zapuszczali się w niedostępne niemieckie lasy i próbowali nawracać pogan. Największe sukcesy odnosił mnich z Anglii, Winfryd, znany lepiej pod zakonnym imieniem Bonifacy. Po męczeńskiej śmierci z rąk pogan został kanonizowany. Dziś zwany jest apostołem Niemców. Ówczesny Kościół, nawracając pogan, chętnie korzystał z ich zwyczajów, nadając im nową, chrześcijańską treść. Ewangelizacja przebiegała dzięki temu dużo łatwiej. Kościoły budowano więc często w miejscach "świętych" gajów, a obchody chrześcijańskich świąt łączono z pogańskimi tradycjami. W VIIIw. ludy zamieszkujące dzisiejsze Niemcy oraz Skandynawię wierzyły w kosmiczny związek ziemi i nieba poprzez drzewo będące osią świata. Wszechświat był, według tych wierzeń, podtrzymywany przez gigantyczny jesion zwany Yggdrasill, na którego gałęziach zawieszone są gwiazdy, Księżyc i Słońce. Na znak czci dla kosmicznego drzewa ozdabiano gałęzie drzew podczas obrzędów. W zimie ozdabiano drzewa, które pozostawały zielone, czyli iglaste. Niewykluczone, że św. Bonifacy starał się nadać tym obrzędom nową, chrześcijańską treść, w której wiecznie zielone drzewo oznacza życie wieczne, a światło, którym je przyozdabiano- Jezusa. Inna z teorii wyjaśniających genezę choinki upatruje początku zwyczaju w umieszczaniu na francusko-niemieckim pograniczu na początku XVIIw. podczas adwentu w przedsionkach kościołów drzewka nazywanego rajem, co miało symbolizować rajskie drzewo życia. Nazwa nawiązywała do legendy apokryficznej, według której krzyż Jezusa został wyciosany z rajskiego drzewa. Z czasem choinkę zaczęto ustawiać również w mieszkaniach. Ubiera się ją 24 XII- w wigilię uroczystości Bożego Narodzenia-w dniu, w którym wspominamy pierwszych ludzi: Adama i Ewę. Przypomina to naukę o upadku i odkupieniu ludzi. ST ukazuje Ziemię Obiecaną jako „raj na nowo odzyskany”, którego cudowne drzewa „będą dostarczać człowiekowi pożywienia i lekarstwa”. Dziś żywa choinka bywa zastępowana sztuczną co jest innowacją Amerykanów.

Zwyczaj obdarowywania się w święta Bożego Narodzenia prezentami

prezentacja slajdu: prezenty

sięga czasów starożytnych. Łączono go wtedy z nowym rokiem. Jest to piękny symbol zbratania i miłości. Później praktyka wzajemnego obdarowywania prezentami (zwłaszcza dzieci) związana była z kultem i życiorysem św. Mikołaja, biskupa diecezji Bari (Włochy), wielkiego jałmużnika żyjącego w IV w. Jego niezwykła hojność, troska o biednych, stały się symbolem i uosobieniem miłości każdego bliźniego. Właśnie w okresie świąt bożonarodzeniowych znalazła swoje logiczne uzasadnienie i to już w średniowieczu. W dawnej Polsce mężczyzna przebrany za św. Mikołaja z mitrą na głowie i pastorałem w ręce, rzadziej za św. Józefa, przynosił dzieciom na Gwiazdkę jabłka, pierniki, owoce i słodycze. W obdarowywaniu się prezentami po skończonej wieczerzy wigilijnej można też upatrywać przypomnienia tego największego, najwspanialszego daru jaki Bóg mógł dać i dał człowiekowi- poświęcił swego jedynego Syna, by na nowo otworzyć człowiekowi bramy raju. Największy powód do radości mają w Boże narodzenie dzieci, gdyż Syn Boży zjawił się w postaci dziecka. Dlatego przede wszystkim one czekają na podarki.

O północy odprawiana jest uroczysta Msza św. nazywana Pasterką

prezentacja slajdu: Pasterka

na pamiątkę hołdu złożonego Bożemu Dziecięciu przez pasterzy.

prezentacja slajdu: pastrzerze w stajence

Od czasu wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. TVP transmituje Pasterkę z Bazyliki św. Piotra w Rzymie. W niektórych stronach Polski pielęgnuje się zwyczaj, że figurkę nowonarodzonego Jezusa nakryta tiulem umieszcza się na tabernakulum. Na pieśń wstępną: „Wśród nocnej ciszy...” kapłan odkrywa figurę, pokazuje ją ludowi i niesie do szopki.

Słowo: „kolęda” pochodzi od łacińskiego słowa „calendae”, oznaczające pierwszy dzień miesiąca. W starożytnym Rzymie uroczyście obchodzono szczególnie calendae styczniowe, kiedy to konsulowie prawnie obejmowali swój urząd w całym imperium rzymskim. Przy reformie kalendarza (46 r. przed naszą erą), zadekretowanym przez Cezara Juliusza (stąd „kalendarz juliański”) potwierdzono 1 stycznia jako początek roku administracyjnego. W Rzymie obchodzono to bardzo uroczyście. Odwiedzano się, obdarowywano podarkami, śpiewano okolicznościowe pieśni. W swej pierwotnej szacie były to życzenie pomyślności w domu i w gospodarstwie. Wraz z przyjęciem chrześcijaństwa zwyczaje te stopniowo powiązano z początkiem rachuby nowego czasu „nowej ery”, czyli narodzin Chrystusa. Kolędy-pieśni religijne związane z narodzinami Jezusa zaczęły powstawać prawdopodobnie dopiero w XIIIw. Najstarsze kolędy przypisuje się św. Franciszkowi. Niestety nie dotrwały do naszych czasów. Najstarsza polska kolęda „Zdrów bądź królu anielski” pochodzi z 1424 r., choć sam termin kolęda utrwalił się dopiero w XVII w. W okresie tym powstawało wiele pastorałek i kolęd. Niektóre kolędy autorskie znane są do dziś, jak np. wiersz: „Bóg się rodzi” Franciszka Karpińskiego, do którego dodano melodię i tak powstała jedna z bardziej znanych dziś polskich kolęd. Jednakże kolędy powstawały też dzięki twórcom anonimowym. Liczba znanych i opisanych kolęd w Polsce osiąga liczbę ponad pół tysiąca, co stanowi swoisty rekord i jest dowodem, jak żywy oddźwięk w naszym narodzie znalazły święta Bożego Narodzenia. Te z najbardziej znanych to: „Gdy się Chrystus rodzi”, „Bóg się rodzi”, „Wśród nocnej ciszy”, „Cicha noc”, „Jezus malusieńki”, „Lulajże Jezuniu”, „Gdy śliczna Pana”, „Triumfy Króla niebieskiego”, „Pójdźmy wszyscy do stajenki', „Dzisiaj w Betlejem”, „Przybieżeli do Betlejem”, „Do szopy hej pasterze”, „Anioł pasterzom mówił”, „Bracia patrzcie jeno”, „A wczora z wieczora”, „W żłobie leży”, „Ach ubogi żłobie”, „Mizerna cicha”, „Z narodzenia Pana”, „Hej w dzień narodzenia”, „Wesołą nowinę”, „Jezusa narodzonego”, „O gwiazdo betlejemska”, „Oj maluśki, maluśki”, „Jaka światłość nad Betlejem”, „Nowy rok bieży”, „Mędrcy świata”. Większość kolęd to utwory bardzo stare, liczące 200-300 lat. A mimo to nie są zabytkami, słuchanymi od czasu do czasu tylko w salach koncertowych. Są wciąż żywe, chętnie je śpiewamy, jak najnowsze przeboje. Moda na nie nigdy nie przeminie.

Podanie głosi, że żłóbek Jezusa został przeniesiony w Vw. z Betlejem do Rzymu i umieszczony w bazylice NMP Większej. Na tę pamiątkę co roku pasterkę odprawiano w Rzymie w tymże kościele przy żłóbku Chrystusa. Najpierw we Włoszech w uroczystość Bożego narodzenia zaczęto wystawiać żłóbki na tle grot dołączając do figur św. Rodziny aniołów, pasterzy. Od VIw. w Rzymie w kościele S. Maria Maggiore czczono relikwie żłóbka, uważane za autentyczne, pochodzące z groty betlejemskiej. Tam też znajduje się zachowana częściowo marmurowa rzeźba Arnolfo di Cambio z 1272 r., uważana za pierwowzór szopki. Do tradycji budowania szopek przyczynił się i rozpowszechnił ją św. Franciszek z Asyżu- autor pierwszej szopki

prezentacja slajdu: szopka

w małej wiosce Greccio koło miasta Rieti w 1223 r. Wiedzę o pierwszej szopce zawdzięczamy św. Bonawenturze, który w XIIIw. spisał żywot św. Franciszka. Szopka w Greccio była właściwie pierwowzorem jasełek — scenki opowiadającej o Narodzeniu Jezusa. Postacie szopkowe mają bogatą i różnorodną symbolikę. Matka Boska na przykład jest przedstawiana zwykle jako kobieta młoda, przyodziana w czerwoną szatę i błękitny płaszcz. Błękit i biel zarezerwowane są dla Niepokalanej Dziewicy (dopiero od XV w. Matka Boska przedstawiana jest w jasnoniebieskim bądź niebieskim płaszczu). Ciemnoczerwona lub ciemnoniebieska purpura szat figury Matki Bożej oznaczała królewską godność Bogurodzicy. Kolor niebieski — kolor firmamentu — podziela symboliczne znaczenie z purpurą i bielą oznaczają nieskazitelność, czystość. Niebagatelną rolę odgrywa welon, który nakładano na głowę Matki Bożej. Według dawnego zwyczaju welon, zasłona to oznaka zaślubin, czytelny symbol mężatek. Kolędowy śpiew: „rąbek z głowy zdjęła, w który Dziecię owinąwszy, siankiem Go okryła”, może wyjaśnić użyteczność welonu. Adorujący Jezusa nierzadko mają złożone dłonie. Ten sposób składania rąk wywodzi się z germańskiej formy oddawania czci. Jednak obecność Jezusa powoduje, że ów gest oznacza również postawę modlitewną, sugeruje wyrastanie dłoni z serca i obejmowanie całego człowieka z jego intencjami, zanoszonymi do Boga. Święty Józef od XV w. jest ukazywany człowiek starszy, brodaty. Do jego atrybutów, oprócz kwitnącej laski, należą: laska wędrowna, narzędzia ciesielskie oraz lilia, jako symbol dziewictwa. Często widać w jego ręku latarnię służącą oświetlaniu szopy. Opiekun Jezusa zwykle składa dłonie, splatając palce. W czasach starochrześcijańskich ów gest funkcjonował wyłącznie podczas modlitwy prywatnej. Osoby adorujące Dzieciątko na ogół utrwalone są w postawie klęczącej. Warto dodać, że klęczenie, przyklękanie to postawy wywodzące się z formy padnięcia na twarz, leżenia krzyżem. Mędrców uważa się za patronów podróżnych. Scenie narodzin Dzieciątka towarzyszą aniołowie. W szopce oprócz ludzi obecne są również zwierzęta. Mimo iż Ewangelie nie wspominają wołu i osła przy narodzinach Jezusa, Ojcowie Kościoła odnoszą fragmenty Biblii do wydarzeń betlejemskich (Iz 1, 3 oraz Ha 3, 2). Tradycję ustawiania zwierząt w szopkach bożonarodzeniowych wprowadził także św. Franciszek z Asyżu. Szopki z XV-XVIIIw. określa się mianem typu neapolitańskiego. Świętej Rodzinie towarzyszą przy żłóbku charakterystyczni przedstawiciele danego narodu — mieszczanie, chłopi, rzemieślnicy, górale, aktualni przedstawiciele władzy cywilnej, wojsko, itd. Najbardziej okazałe z tych szopek powstały w XVIIIw. Wiele z nich miało zamontowane urządzenia mechaniczne, pozwalające na ruszanie się figur. W XVIIIw. pojawił się zwyczaj urządzania szopek w domach. W XIXw. zaczęły powstawać tzw. szopki orientalne, które miały one swym wyglądem bardziej przypominać Betlejem. W Muzeum św. Marcina w Neapolu przechowuje się szopkę złożoną ze 171 pasterzy, 108 zwierząt i 100 innych przedmiotów. Do Polski tradycja ta dotarła zapewne dzięki pierwszej szopce w Pradze zbudowanej w 1562r. Dziś często w polskich szopkach ustawia się znane współczesne postacie. Obecnie, jak na początku, dominuje styl regionalny, o wyraźnie widocznych cechach poszczególnych tradycji ludowych. W Polsce najbardziej znane są tzw. szopki krakowskie, cenione i znane już od XIXw. W swojej architekturze i zdobnictwie nawiązują do monumentalnych, głównie gotyckich budowli starego Krakowa. Charakterystycznymi elementami tych szopek są: Zamek Królewski, Katedra na Wawelu, a zwłaszcza złota kopuła nad Kaplicą Zygmuntowską, mury obronne, Kościół Mariacki i inne zabytkowe świątynie, attyka Sukiennic oraz fasady staromiejskich budynków. Za prekursorów tego stylu uznaje się Michała i Leona Ezenekierów, murarzy i kaflarzy z podkrakowskiej wsi Krowodrze, obecnie dzielnicy miasta. Od 1937r. istnieje nawet tradycja konkursu na najpiękniejszy egzemplarz. Doroczna wystawa tych szopek połączona z plebiscytem mieszkańców Krakowa odbywa się w pobliżu pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Krakowskim. Czasem w szopkach tych znajdują miejsce postacie negatywne: złodzieje, pijacy ... co ma dowodzić i przypominać, że Jezus narodził się by zbawić wszystkich ludzi, przybył by nawrócić grzeszników i uchronić od wiecznego potępienia. Najstarsza szopka w Polsce pochodzi z XIVw. z kościoła klarysek św. Andrzeja w Krakowie. Zachowały się z niej figury: Jezusa Matki Bożej i Józefa. Obecnie Włochy przodują w urządzaniu szopek i żłóbków. Nadto w żadnej włoskiej rodzinie w okresie bożonarodzeniowym nie może zabraknąć w domu szopki.

Kolędnicy

prezentacja slajdu: kolędnicy

to tzw. dawniej przebierance. O zwyczaju tym wspominał już w XVIw. Mikołaj Rej. Wywodzi się on z misteriów średniowiecznych odprawianych po kościołach. Żacy przenieśli ten zwyczaj na ulice obchodząc domy i zbierając datki. Dzisiaj chłopcy kontynuują tę tradycję, przedstawiając Heroda, trzech króli, śmierć, pasterzy, aniołów. Bywa, że idzie także Żyd, ktoś przebrany za wilka, niedźwiedzia, a nawet turonia, który jest reliktem dawniej żyjących na wolności dzikich turów, szerzących spustoszenia po polskich polach i zagrodach. Chłopcy niosą często szopkę lub gwiazdę, grają i śpiewają kolędy i okazyjnie ułożone przyśpiewki. Przebierańcy obchodzą domy od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. Dawnej domagali się tez poczęstunku.

Lud polski miał szczególne upodobanie w Bożym narodzeniu. Ostało się z tej mądrości sporo przysłów i wyrażeń, w których drzemie mądrość narodu. Oto garść mów potocznych — wyjętych z ust polskich:

Kartki-pocztówki świąteczne.

prezentacja slajdu: świąteczna kartka

Sir Henry Cole (1808-1882), pierwszy dyrektor Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, miał bardzo wielu znajomych. Wypisywanie listów ze świątecznymi życzeniami zajmowało mu mnóstwo czasu. W 1843r., przed Bożym Narodzeniem, wpadł na świetny pomysł. Postanowił zamówić u znajomego malarza rysunek z wypisanymi życzeniami, a następnie powielić go w drukarni i rozesłać do znajomych. Rysunek, przedstawiający rodzinę wznoszącą toast, wykonał artysta z Londynu, John Calcott Horsley (1817—1903). Cole kazał wydrukować tysiąc egzemplarzy, zapewniając sobie zapas na następne lata. Za współtwórcę świątecznych pocztówek trzeba również uznać londyńskiego artystę Williama Maw Egley'a (1826-1916 ). Rok przed wydrukowaniem kartek przez Cole'a, wysyłał on znajomym świąteczne życzenia z malowanymi przez siebie obrazkami. Być może to zainspirowało sir Henry'ego. Pierwsze kartki były wysyłane jak listy, w kopertach. Popularność zdobywały dość powoli. Prawdziwą rewolucją w ich historii było dopiero wprowadzenie kart pocztowych, nie wymagających koperty. Adres umieszczano bezpośrednio na karcie. Spowodowało to szybkie rozpowszechnienie się tej formy składania życzeń świątecznych. Projekt pocztówki bez koperty (nazwanej Postblatt — pocztowy listek) został zgłoszony podczas Niemieckiej Konferencji Poczt w Karlsruhe 30 XI 1865 r. przez Heinricha von Stephena (1831-1897), radcę dworu pruskiego i generalnego poczmistrza. Propozycja została odrzucona, podobnie jak kolejne, opracowane przez firmy księgarskie z Lipska "Friedlein" oraz "Pardubitz". Dopiero w 1869r. Emanuel Herrmann (1839-1902), profesor ekonomii w Akademii Wojskowej w Wiener-Neustadt, w memoriale: "O nowym sposobie korespondowania pocztą", zamieszczonym 26 I 1869r. w czasopiśmie "Neue Freie Presse" udowodnił, że ta forma korespondencji zaoszczędzi czas i papier. 1 X 1869r. dyrektor Poczty Cesarstwa Austro-Węgierskiego, M. de Marly, wypuścił pierwsze karty pocztowe. W 1870r. pierwsze blankiety pocztowe wprowadziły: Szwajcaria, Luksemburg i Wielka Brytania, w 1871r. - Belgia, Holandia, Dania, Finlandia, Kanada; w 1872r. - Francja, Rosja, Szwecja, Norwegia, Cejlon, Chile; w 1873r. - Hiszpania, Serbia, Rumunia; w 1874r. - Włochy; w 1877r. - Turcja; w 1878r. - Stany Zjednoczone. Pierwsza ilustrowana karta pocztowa została wysłana 16 VII 1870r. przez księgarza Augusta Schwartza z Olenburga. Początkowo karty pocztowe funkcjonowały jedynie w obiegu lokalnym, dopiero od 1 lipca 1875 roku dopuszczono je do obiegu międzynarodowego. Od tej pory nastąpił szybki rozwój korespondencji pocztówkowej. Według "Kuriera Warszawskiego" z 1881r. w Europie, w samym tylko 1879r. rozesłano 350 milionów kart pocztowych. Dużą część z nich stanowiły pocztówki świąteczne. W 1875r. kartki świąteczne pojawiły się poza Europą. Pierwsza amerykańska kartka bożonarodzeniowa zaprojektowana została w Bostonie, przez Louisa Pranga (1824—1909), litografa pochodzenia niemieckiego, urodzonego we Wrocławiu. Artysta nie dość, że ją wydrukował, to jeszcze przeprowadził pomysłową i, co najważniejsze, skuteczną kampanię reklamową, ogłaszając pierwszy otwarty konkurs na świąteczny motyw zdobniczy. W 1900r. w Warszawie ogłoszono konkurs na nazwę karty pocztowej w j.pol. Jury, składające się z członków redakcji "Słownika Języka Polskiego", rozpatrywało pięć propozycji: "liścik", "listówka", "otwartka", "pisanka" i "pocztówka". Ta ostatnia nazwa została zgłoszona przez Henryka Sienkiewicza. Wybrano właśnie "pocztówkę". Obecnie łącznie na całym świecie liczba kart świątecznych dochodzi do miliardów.

Zwyczajem jest też składanie sobie wzajemnie wizyt. Uroczystość Bożego narodzenia obyczaj nakazuje spędzać w rodzinie. Dopiero w czasie okresu bożonarodzeniowego wypada odwiedzić krewnych i przyjaciół.

26 XII dzień popularnie nazywany drugim dniem świąt Bożego

Narodzenia w rzeczywistości jest świętem św. Szczepanapierwszego męczennika, którego ukamienowano za wiarę w Jezusa.

prezentacja slajdu: kamienowanie św. Szczepana

Tego dnia na Mszy św. kapłan błogosławi owies a wierni obrzucają go nim na pamiątkę męczeństwa św. Szczepana. Zwyczaj ten zachował się na wsiach.

Z tym dniem rozpoczynał się też okres jasełek

prezentacja slajdu: jasełka

czyli przedstawiania udramatyzowanych, teatralnych scen na temat narodzin Jezusa. W średniowieczu od niemych żłóbków wykonanych w plastyce, łatwo było przejść do przedstawień teatralnych, które początkowo odprawiane były po kościołach w formie bardzo prostej jako ilustracja tekstów ewangelicznych, później po bogato rozbudowane sceny teatralne.

27 XII obchodzi się święto św. Jana apostoła i ewangelisty. Tego dnia na Mszy św. kapłan błogosławi wino i podaje wiernym do picia.

Z okresem bożonarodzeniowym związany jest też obyczaj organizowania jarmarków.

prezentacja slajdu: jarmark

Liczba wierzeń i zwyczajów wigilijnych jest długa. Wiele z tych obrządków dzisiaj nas śmieszy, wydaje się niedorzecznymi w dobie postępu i wszechstronnie rozwiniętej cywilizacji. Wiele też się zmieniło w obrzędowości wigilijnej. Nie niszczmy jednak świętości naszych przodków. Pielęgnujmy tradycje naszego narodu. W przeżywaniu Bożego narodzenia nie poprzestawajmy tylko na tym, co zewnętrzne. Sięgnijmy do istoty świąt kontemplując Syna Bożego, który nie skorzystał ze sposobności, by być na równi z Bogiem, ale ogołocił samego siebie stawszy się człowiekiem realizując przez to Boży plan naszego zbawienia.

prezentacja slajdu: Nowonarodzony

Kolęda: „Gdy się Chrystus rodzi” z CD: „12 najpiękniejszych kolęd

w wykonaniu Maryli Rodowicz”.

opr. aw/aw



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Stanisław Hołodok, Liturgia ambrozjańska
Rafał Łączny, Małorzata Kunecka, Wizyta w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie
Michał Wojciechowski, Miesięcznik dla rodzin
Michał Dąbrówka, Kiedy światło zwycięża mrok?
Benedykt XVI, Kultura Austrii jest do głębi przeniknięta orędziem Chrystusa
Benedykt XVI, Konferencja prasowa w samolocie do Austrii
Jan Martyniak, Obchody Bożego Narodzenia w Kościołach wschodnich
Adam Wąs SVD, Pięć Świętych Nocy w Islamie (2)
Adam Wąs SVD, Pięć Świętych Nocy w Islamie (1)
s. Klemensa, Beata Zajączkowska, Boże Narodzenie w Burundi (2)
Komentarze internautów:

odrobina prawdy zakryje wielkie kłamstwo (jureczek, 2007-04-22 16:25:22)
 prezentacja slajdu:...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

     chodzi o chrystianizację pogańskich obrzędowości (autorka, 2007-04-24 15:04:34)
 chodzi o...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Przenikanie POGANSTWA do chrześcijaństwa (jureczek, 2007-04-22 16:02:36)
 Aby zrozumieć...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

     odp. (autorka, 2007-04-24 15:02:26)
 zesłanie Ducha...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

nie oto mi chodzi! (a, 2006-10-25 12:57:01)
 to nie to mi chodzi...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

     "a" bez komentarza.... (autorka, 2007-02-08 15:31:26)
 "a" bez...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |