słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!
















Źródło: Gość Niedzielny

Tomasz Rożek

Fiskusie — nie kradnij



 

Podatki mogą być sprawiedliwe, a pieniądze, jakie państwo od obywateli dostaje, mogą być wydawane z głową. Niestety, w Polsce podatki są niesprawiedliwe, a budżet trwoniony bez opamiętania.

Czy podatki w ogóle mogą być sprawiedliwe? Dyskusja na ten temat trwa od setek, a może nawet tysięcy lat. Pismo Święte każe oddać Bogu co boskie, a cesarzowi, co cesarskie. Czy to napomnienie, że podatki należy płacić? Wszystkie podatki, w każdej wysokości?

Każdy system podatkowy ma u swych podstaw pewne założenia moralne. Wysokość czy rodzaj podatków są zależne od tego, jak państwo i jego funkcje zostają zdefiniowane. Inne są podatki, gdy jednostka (rodzina) jest na pierwszym miejscu, a inne, gdy podstawową wartością jest silne państwo czy zbiorowość obywateli. Nie sposób, mówiąc o podatkach, nie mówić o wartościach i o sprawiedliwości.

Podatki sprawiedliwe?

Najwięcej dyskusji wzbudza opodatkowanie pracy. „Problemem kluczowym etyki społecznej jest sprawa sprawiedliwej zapłaty za wykonywaną pracę” — pisał Jan Paweł II w encyklice „Laborem exercens”. Wiele lat wcześniej (w 1893 roku) inny papież, Leon XIII, w encyklice „Rerum novarum” pisał, że wysokie podatki stanowią zamach na święte prawo własności. Czy sprawiedliwy jest podatek progresywny, czyli taki, w którym osoba lepiej zarabiająca płaci nieproporcjonalnie więcej od kogoś, kto zarabia mniej? Nieproporcjonalnie, bo więcej z powodu skali procentowej i więcej z powodu wyższego progu podatkowego. Co ciekawe — biorąc pod uwagę nie tylko progi podatku dochodowego, ale także składki ubezpieczeniowe — najwyższa progresja dotyka wynagrodzeń z drugiego progu skali podatkowej. A więc nie tych, którzy zarabiają najwięcej, tylko tych, którzy się dorabiają, tzw. klasę średnią. Co z godnością człowieka i prawem do uczciwego wynagrodzenia za uczciwą pracę?

Nieporozumieniem jest w ogóle nazywanie PIT podatkiem dochodowym. — Dochód to coś, co zostaje po odliczeniu wydatków — pisał niedawno prof. Michał Wojciechowski, teolog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i ekspert Centrum im. Adama Smitha. W deklaracjach PIT powinno się zatem uwzględniać wszystko to, co podatnik musi kupić, by móc pracować. Tymczasem w polskim systemie nie sposób uwzględnić np. kosztów kształcenia, jedzenia, mieszkania czy ubrania. Czy bez tego możliwy byłby dochód? Przecież mieszkanie, a w niektórych przypadkach także garnitur czy samochód, stanowi niezbędny koszt wykonywania pracy. Czy sprawiedliwe jest ściąganie podatku od zysków firm, skoro gdy te mają straty, państwo nie jest skore w nich partycypować? A podatek VAT od produktów, które oddaje się biednym? A podatek, jakim do niedawna był abonament telewizyjno-radiowy? Obowiązywał nawet tych, którzy oglądali inne kanały niż telewizji publicznej. Podatek drogowy ukryty w cenie paliwa tylko w niewielkim procencie idzie na drogi. Przykłady nieuczciwości podatkowej można wymieniać bardzo długo.

Jakie podatki płacić?

Podatków są w Polsce dziesiątki. Sprytnie ukryte pod innymi nazwami czy w innych tabelkch ustawy budżetowej nie rażą w oczy. Fakt jednak pozostaje faktem. Państwo nie ma innych dochodów niż to, co dostanie, a właściwie zabierze w mniej lub bardziej oficjalny sposób od swoich obywateli. Akcyza, VAT, podatek spadkowy (czyli zysk z tego, że ktoś umarł), cła, ubezpieczenia zdrowotne (które ubezpieczeniami nie są, bo ich wysokość zależy od dochodów). W końcu składka ZUS (która w zasadzie także jest podatkiem). Wymieniać można długo. Czym więcej o systemie podatkowym się wie, tym łatwiej odnieść wrażenie, że ktoś tutaj oszukuje. Ktoś chce kogoś naciągnąć, by nie powiedzieć — okraść.

Czy to znaczy, że wszystkie podatki są niesprawiedliwe? Nie. Najprościej można powiedzieć, że podatki są sprawiedliwe tak długo, jak długo korzysta z nich po równo każdy, kto je płaci. Z „usług” sądów, policji czy wojska korzystają wszyscy w podobny sposób. Sprawiedliwie jest więc utrzymywać te instytucje ze wspólnych pieniędzy. Byłoby sprawiedliwiej, gdyby szkolnictwo było płatne. I tak za nie płacimy, ale państwo gorzej nasze pieniądze dzieli. Kto wie lepiej, jaka szkoła jest dla dziecka dobra? Urzędnik czy rodzic? A przecież szkoły są różne i różny jest w nich koszt kształcenia. Z kolei służba zdrowia mogłaby być utrzymywana nie z podatków, tylko z prawdziwych ubezpieczeń. Część obywateli już teraz — widząc, że obecny system jest niewydolny — wykupuje prywatne ubezpieczenia zdrowotne, a swoje dzieci wysyła do prywatnych szkół. Nie zmienia to jednak faktu, że na państwowe szkoły i szpitale i tak musi płacić. To oszustwo, z którego państwo czerpie zyski. Niesprawiedliwe i krzywdzące jest także preferowanie przez budżet państwa całych grup zawodowych czy gałęzi przemysłu. Często są to te dziedziny po prostu kiepsko zarządzane. Sporo prawdy jest w stwierdzeniu, że państwo najpierw doprowadza przedsiębiorstwa do ruiny wysokimi podatkami, a gdy te chylą się ku upadkowi, reanimuje je pieniędzmi wyciągniętymi z kieszeni innych. Trwającyw wielu krajach kryzys pokazuje ten machanizm dobitnie.

Zachęta do oszukiwania?

Jakie są konsekwencje tak skonstruowanego systemu podatkowego? Duże obciążenia i poczucie krzywdy czy nie sprawiedliwości osłabiają zainteresowanie oficjalnym pomnażaniem dochodu. W pewnym sensie „namawiają” do oszukiwania. 14 czerwca w Polsce przypada Dzień Wolności Podatkowej. Od tego dnia pracujemy na swoje. Przed tym dniem jesteśmy zmuszeni wierzyć, że państwo wie lepiej od nas, jak nasze pieniądze wydać dla nas.

W znanej z wysokich podatków Szwecji w 2006 roku Urząd Skarbowy zamówił reklamy telewizyjne, namawiające Szwedów do terminowego płacenia podatków. Wydrukowano także serię ulotek i plakatów promujących akcję. Produkcję klipów telewizyjnych zlecono firmie z Estonii, a ulotki wydrukowano w Finlandii. Tam było taniej. Bo tam podatki są niższe.


opr. mg/mg





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Agnieszka Wawryniuk, Każdego stać na jałmużnę
Kajetan Rajski, Refleksja na 3. niedzielę Wielkiego Postu C
Sławomir Zatwardnicki, Mieć aby być. Własność prawem naturalnym człowieka
JAG, Nieznajomość prawa szkodzi
Benedykt XVI, Kultura pokoju gwarancją przyszłości dla dzieci
Benedykt XVI, Orędzie na Wielki Post
Małgorzata Chmielewska, Michał Kuźmiński, Michał Olszewski, 37 procent
Michał Wojciechowski, Maria Piasecka, Gospodarka: własność i wolność
Benedykt XVI, Afrykanie powinni być pierwszymi twórcami swego rozwoju
Benedykt XVI, Mieszkańcy Kamerunu, starajcie się zwalczać niesprawiedliwość, ubóstwo i głód
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła