słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 


ks. Jan Kochel

"Wstań, idź do wielkiego miasta"



W ostatnich latach obserwuje się ciekawe zjawisko: większość powołań kapłańskich rodzi się w wielkich miastach. W minionym roku w jednym z seminariów w południowej Polsce rozpoczęło formację ponad 20 alumnów. Wszyscy pochodzą z dużych ośrodków miejskich. Rodzi się pytanie: Co Bóg chce przez to powiedzieć współczesnemu Kościołowi?

Kardynał Martini bardzo często mówił o wyzwaniach, które niesie z sobą ewangelizacja w wielkim mieście. Od razu jednak zwracał uwagę, że „miasto zeświecczone jest w nas samych i musimy to przyznać; nie istniałoby na zewnątrz, gdyby nie było go w naszym wnętrzu. W sercu ludzkim - mówi Jezus - rodzą się złe myśli i uczynki. Zatem niewierne, obojętne, bałwochwalcze i nieludzkie miasto nie istniałoby, gdybyśmy nie nosili go w naszych sercach”. Niestety, chrześcijanie noszą dziś w sobie mentalność wielkiego miasta, pełnego hałasu, anonimowości, pośpiechu, braku wrażliwości i poczucia sacrum.

Bóg powołuje i posyła swoich proroków w różne sytuacje i w różne środowiska. Po niewoli babilońskiej posłał proroka Jonasza do Niniwy - wielkiego miasta, starożytnej stolicy Asyrii - z misją: „idź (...), i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam”. Wezwanie do nawrócenia i pokuty padło na podatny grunt. Mieszkańcy wielkiego miasta usłuchali nawoływania proroka. Choć on sam zapłacił za swoją służbę wielką cenę. Przeżył wiele bolesnych doświadczeń i buntów: od początkowej ucieczki przed powołaniem, aż po niezrozumienie wielkiego daru Bożego miłosierdzia.

Bolesne doświadczenia nie omijały Apostoła Narodów, św. Pawła. Najczęściej docierał do wielkich miast i tam zakładał pierwsze gminy chrześcijańskie. Korynt był wielkim miastem, które - podobnie jak Niniwa - potrzebowało nawrócenia. Wołanie Apostoła jest zdecydowane i naglące: „Czas jest krótki (...) Przemija bowiem postać tego świata”. Wspólnota koryncka potrzebowała więcej czasu i nie wystarczyła nawet osiemnastomiesięczna gorliwa posługa św. Pawła i jego współpracowników. Apostoł jeszcze później wielokrotnie musiał - za pomocą listów - pouczać i napominać chrześcijan Koryntu.

Opisy powołania w najstarszej Ewangelii też wyraźnie akcentują miejsce powołania. Trzykrotnie powtarza się wymowny szczegół: „Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja” (1,16). Ta sama uwaga na temat miejsca pojawia się przy powołaniu Jakuba i Jana: „Idąc nieco dalej” (1,19). To samo umiejscowienie akcji znajdujemy wreszcie w rozdziale drugim: „Potem wyszedł znowu nad jezioro” (2,13); „A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej” (2,14).

Co oznacza „jezioro” w Markowym opisie powołania? Jezioro jest miejscem, gdzie żyje i pracuje lud Galilei. Jezus po prostu szuka i znajduje uczniów w ich własnym środowisku. On powołuje „tych, których [sam] chciał” (3,13). Każdemu zanosi swoje zaproszenie tam, gdzie kto jest. Do społeczności zwyczajnej, uczciwej, szanowanej: do rybaków. Albo też zhańbionej i upadłej moralnie, jakim niewątpliwie było środowisko celników. Jezus idzie do pierwszych i do drugich, by ich wezwać do służby.

Nie ma więc miejsc i osób uprzywilejowanych. Bóg hojnie tchnie dar powołania w serca ludzkie. I tylko od nich zależy: czy właściwie rozeznają ten dar, przyjmą go z wdzięcznością i będą mu wierni.

Wspomniany kard. Martini po złożeniu urzędu arcybiskupa Mediolanu wybrał Jerozolimę jako miasto, w którym pragnie modlić się o pokój, studiować ukochaną Biblię i działać charytatywnie. Z tego miasta, które też potrzebuje „nawrócenia i wiary w Ewangelię” śle nam cenne przesłanie: „Wiara i powołanie przenikają się w człowieku. Podobnie jak z jednej strony negatywne doświadczenie powołania może spowodować kryzys wiary, tak z drugiej strony wzrastanie w powołaniu pociąga za sobą osobiste dojrzewanie w wierze”.

Prośmy wytrwale o nowych, ofiarnych robotników w wielkiej winnicy Kościoła.


opr. mg/mg








 wyślij znajomym

Zobacz także:
Włodzimierz Rędzioch, Bernard Brien, Jestem "bliźniakiem" księdza Jerzego
Mariusz Rosik, Jak upominają się bracia
Dominik Ochlak, Paweł Zając, Od Madagaskaru po cały świat
AW, Spełnione marzenia
Fundacja "Opoka", Szkolnictwo kościelne
Agnieszka Wawryniuk, Być chodzącym psalmem
Papież Franciszek, W namiocie Abrahama
Papież Franciszek, Wszyscy jesteśmy wybrani
Piotr Paćkowski, Kinga Ochnio, Odpowiedzieć na wezwanie Pana
Giovanni Maria Vian, Serce Mediolanu
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła