Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Zainwestował w nas Pan Bóg

Z Mirkiem Kurczukiem, liderem zespołu „Full Power Spirit” rozmawia Agnieszka Wawryniuk.



Spełniło się Wasze marzenie, lada dzień pojawi się pierwsza, w pełni autorska płyta „Full Power Spirit”, zatytułowana „10 lat w 80 minut”. Jaki będzie ten album?

To bez wątpienia będzie „nasz” album. Po pierwsze dlatego, że (co jest w rapie sprawą oczywistą) sami napisaliśmy wszystkie teksty, w których wyraziliśmy swój punkt widzenia na wiele dla nas istotnych spraw. Po drugie - udało nam się zrealizować założenie, by ta płyta była bogata muzycznie (rap kojarzy się ludziom z prostotą czy wręcz banałem muzycznym - pętle oparte na samplach z dudniącym bitem), a przy tym bardzo kolorowa. Mam tu na myśli bogactwo stylów muzycznych, które połączyliśmy rapowymi bitami. Zaprosiliśmy do współpracy wybitnych muzyków i mam nadzieję, że będzie to słychać. Wracając zaś do wspomnianych sampli, to na całej, trwającej blisko 80 minut, płycie wykorzystaliśmy tylko trzy.

Co będzie można na niej usłyszeć?

Płyta podsumowuje dekadę naszej działalności artystycznej. Znajdą się więc na niej wszystkie, być może niektórym znane, ale niepublikowane dotąd utwory, takie jak „Wojownik”, „Nieśmiertelni”, „Rozpal serce” czy „Raj” oraz zupełnie nowe, premierowe kawałki. Łącznie płyta zawiera 15 utworów i 3 remiksy, przygotowane przez Darka Maleo Malejonka i Dj Haema.

Do produkcji zaprosiliście wielu ciekawych gości. Łatwo było namówić np. Dj Haema, Zakopower, czy Lidię Pospieszalską?

Przez 10 lat intensywnej działalności scenicznej, zyskaliśmy wśród artystów wielu przyjaciół i sprzymierzeńców. Część z nich chętnie przyjęła zaproszenie do wzięcia udziału w nagraniu naszej debiutanckiej płyty. Za każdym z gości kryje się odrębna historia, ale to temat raczej na książkę niż na wywiad.

Płytę nagrywaliście w Częstochowie. Opowiedz o tych dniach, kiedy pracowaliście nad krążkiem.

Materiał, jak zdradza tytuł płyty, powstawał w różnych momentach. Najstarszym utworem, który znajdzie się na krążku jest „Wojownik”. Nagraliśmy go w 2004 r., a najnowsze utwory rejestrowaliśmy w czerwcu bieżącego roku. Całość płyty nagrywaliśmy, jak wspomniałaś, w Częstochowie, choć w różnych studiach. Wybór miasta nie był przypadkowy. To właśnie w Częstochowie mieszkają producenci płyty - Dj Haem i Marcin Pospieszalski. Co ciekawe, studia, w których powstawała płyta, mieszczą się dość blisko Jasnej Góry, była więc dobra okazja, by w tym niesamowitym miejscu zadbać o „zaplecze duchowe” tego projektu.

Płyta to prezent dla fanów z okazji 10-lecia istnienia grupy, ale to nie koniec niespodzianek. Powiedz, co będzie się działo 27 sierpnia w Lublinie.

Tego dnia zagramy nasz jubileuszowy koncert z okazji 10 urodzin zespołu. Jest to też data premiery płyty. Będzie to bardzo szczególny dla nas dzień. Podczas koncertu zaprezentujemy materiały z naszego zespołowego archiwum. Nie zabraknie również gości i urodzinowego tortu. Całe wydarzenie zapowiada się bardzo ciekawie. Zdradzę tylko, że na scenie pojawi się prawie trzydzieści osób! Kolejny urodzinowy koncert zagramy już tydzień później - 3 września w ramach siedleckiego Hosanna Festiwal. Może nie będzie to aż tak spektakularne przedsięwzięcie, ale postaramy się, aby ten wieczór był także wyjątkowy. Po dziesięciu latach powrócimy na scenę, na której odbył się nasz pierwszy publiczny występ!

Jesienią planujecie trasę koncertową. Macie już listę miejscowości, które odwiedzicie?

Praca nad płytą jest w tej chwili naszym priorytetowym zadaniem, więc organizacja trasy koncertowej zeszła na dalszy plan. Niemniej pewne jest to, że się odbędzie, choć na szczegółowe informacje trzeba jeszcze trochę poczekać. Na przestrzeni września i października planujemy zagrać łącznie ok. 25 koncertów - część z nich na pewno odbędzie się w naszym regionie. Szczegółowe informacje będziemy sukcesywnie publikowali na naszej stronie pod adresem www.fps.kdm.pl.

Dbacie o promocję „FPS”. Niedawno pojawiły się koszulki, kapslówki i kubki z logo grupy...

Limitowane serie wypuszczanych przez nas gadżetów, to ukłon w stronę tych, którzy stali się naszymi sympatykami w ciągu minionej dekady. Część promocyjnych pomysłów już zrealizowaliśmy, jeszcze przynajmniej dwa mamy w planie do końca roku. Szczegółów na razie nie zdradzę. Raduje fakt, że nasze gadżetowe propozycje cieszą się dużym zainteresowaniem. Mamy nadzieję, że z płytą „10 lat w 80 minut” będzie podobnie.

Czego życzyć „FPS” z okazji urodzin?

Wytrwałości i dużo siły, ale jeśli Pan Bóg dalej zechce w nas inwestować tak, jak przez ostatnie 10 lat, to i jednego i drugiego nie powinno nam zabraknąć. Więc w formie życzeń poproszę o Boże błogosławieństwo.

Dziękuję za rozmowę.

Premiera płyty „10 lat w 80 minut” odbędzie się 27 sierpnia.


Moim zdaniem

Marcin Mazurek, dziennikarz:

Miejsce „Full Power Spirit” na rynku muzyki chrześcijańskiej kształtowało się od zera. Teraz cieszą się statusem gwiazdy. Zespół jest rozpoznawalny i ma rzesze fanów. Dziesięcioletnia metamorfoza poszła więc w dobrym kierunku. Dziwne jest jednak to, że do dziś nie nagrali swojej autorskiej płyty. Na rynku muzycznym są liderami i do tej pory brali udział tylko w okolicznościowych projektach. Podczas mijającej dekady współpracowali z wieloma znanymi i utalentowanymi ludźmi. Mogę powiedzieć, że z tych spotkań wynieśli dużo dobrego. Nagrywali nie tylko z muzykami stricte hip-hopowymi i z dj-ami, ale także z muzykami jazzowymi, współpracowali też z najlepszymi producentami hip-hopu. Wachlarz stylów muzycznych był, jak widać, bardzo szeroki. „FPS” na pewno nie uważa tego czasu za stracony, dzięki temu przeszli wielką szkołę. Pamiętam ich pierwsze amatorskie nagrania, ten rap nie był początkowo stricte hip-hopowy. Teraz pokazują, że mogą występować z największymi gwiazdami hip-hopu niechrześcijańskiego. Na to wszystko wpłynęły na pewno kontakty z takimi ludźmi jak Dj Haem, czy Marcin Pospieszalski.

„FPS” zaczynał 10 lat temu na Hosanna Festiwal w Siedlcach. Mieli pokazać pantomimę; muzyka hip-hopowa była wtedy raczej ilustracją muzyczną do tego, co chcieli zaprezentować. Szybko okazało się, że takie rytmy sprawdzają się. Na polskim rynku muzyki chrześcijańskiej potrzeba jednak nie tylko „FPS”, jest tu miejsce także dla takich zespołów jak „Porozumienie” i „New Life Music”. Gama jest bardzo szeroka. Każdy, kto słucha niechrześcijańskiego rocka, ma też alternatywę chrześcijańską - z dobrym przesłaniem i na bardzo wysokim poziomie (np. „2TM 2,3” i „Porozumienie”). Jeżeli ktoś słucha hip-hopu, ma m.in. „FPS”. To dobry trend wśród chrześcijan, którzy grają każdą muzykę i nie boją się konfrontacji z niechrześcijańskimi zespołami.

W tym miejscu warto wspomnieć o działalności ewangelizacyjnej „FPS”, która zajmuje ważne miejsce w ich życiu. Muzykę traktują jako środek, za pomocą którego, można przekazać ważne treści. Muzycy z „FPS” żyją nimi na co dzień, podkreślają to w każdej rozmowie, w telewizji, w radiu i w prasie. Za każdym razem mówią, że głoszenie Dobrej Nowiny jest dla nich priorytetem. Każdy chrześcijanin powinien nieść innym Dobrą Nowinę i robić to w sposób, w jaki najbardziej potrafi. „FPS” wybrało muzykę i robi to świetnie. Ważne jest, że panowie nie osiedli na laurach i nie myślą, że zrobili już wszystko. Oni ciągle się rozwijają, no i w końcu wydają płytę.

„FPS” jest bardzo dobrze odbierany przez młodzież. Za pomocą hip-hopowej muzyki można trafić do środowisk, które traktują Kościół jako coś przeznaczonego dla osób starszych. Młodzi mówią, że chcą się jeszcze pobawić i poszaleć, a różaniec będą odmawiać dopiero pod koniec życia. Wtedy też zamierzają zacząć chodzić do Kościoła. Patrząc na to, co robi „FPS”, okazuje się, że muzycy mają dla młodych bardzo ciekawą propozycję, która jest związana ściśle z Kościołem.

Kiedy myślę o pierwszej płycie „FPS”, to liczę na kawał dobrego hip-hopu, nawet takiego bardziej amerykańskiego. Spodziewam się jednak, że będzie to typowo „FPS”-owa produkcja, że na krążku pojawią się zarówno muzycy hip-hopowi, jak i jazzowi. W pewnym momencie panowie postanowili, że na koncertach będą grali tylko na żywo, a nie z podkładu. Na krążku zapewne pojawią się gitarzyści, perkusista i basista. Ta płyta będzie kawałkiem amerykańskiego hip-hopu z chrześcijańskim przesłaniem i polskim akcentem, albo też posłuchamy na niej starego, dobrego „FPS”, ale w super profesjonalnym graniu.

Not. AWAW

Echo Katolickie 32/2011




opr. mg/mg



Echo Katolickie
Copyright © by Echo Katolickie

 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: ewangelizacja Lublin płyta Muzyka chrześcijańska hip-hop Full Power Spirit CCM styl muzyczny