Wiersze
Justyna Stańczak
Belmont
Tam gdzie nie dojeżdżają taksówki
gdzie nie trafiają turyści
zatrzymał się czas
choć młyna (który spłonął w czasie wojny) nie ma
zamiast mostu chybocze się wisząca kładka
nie ma także akacji co rosły wzdłuż drogi
towarzyszka dziecięcych zabaw już nie żyje
sąsiad (był wtedy młodym partyzantem)
posiwiał a Syberia
zabrała mu pamięć
ale dom stoi jeszcze
choć smutniejszy lichszy
i mieszkają w nim
obcy ludzie
idę ścieżką wzdłuż torów
nie odwracam głowy
boję się
że w Twoich oczach Mamo
jeszcze lecą bomby
padają w trawę ciała
i pali się młyn
18.09.1998
Ostra Brama
Matka Boska
Z Pogonią za plecami
Uśmiecha się tajemniczo
I słodko
Zamyślona
Z dłońmi na piersiach
Nic sobie nie robi z tego
Że z tamtej strony bramy
Pędzi jeździec zbrojny
Na spienionym rumaku
Jeśli spytać Ją
Czy się nie boi
Odpowiedziałaby z prostotą
Wszak na tarczy rycerza
Jagiellońskie krzyże
Pewnie chce jeszcze przed bitwą
Przyklęknąć
18.09.1998
zegarynka
wiesz
mam ostatnio telefon przy łóżku
zadzwonię sobie
gdzie?
do zegarynki
zapytam czy ktoś mnie kocha
a zegarynka odpowie:
tik-TAK, tik-TAK, tik-TAK
i może jej na sekundę uwierzę
30.06.1994
nie wiedziałam
nie wiedziałam że jesteś trawą
kiedy wtulałam twarz
w pachnące źdźbła
nie wiedziałam że jesteś wodą
gdy zanurzałam stopy
w chłodny strumień
nie wiedziałam że jesteś deszczem
gdy krople w szybę dzwoniły
przynosząc ukojenie
po napiętej ciszy
nie wiedziałam że jesteś tęczą
znaczysz umyte niebo
radosnym kolorem
jaka ja byłam głupia:
nie wiedziałam
że jesteś
10.12.1992
Rossa
Tu gdzie przy matce leży serce syna
Wciąż czyjeś ręce kładą świeże kwiaty
Śpią puste oczy żołnierzy z dwóch wojen
Nie wiedząc nawet że na obcej ziemi
Alejkami się chodzi jak pośród znajomych
Ze wzruszeniem czytając napisy na płytach
Tylko pradziadek na innym cmentarzu
Nie do odnalezienia w zbiorowej mogile
Kamienny anioł milczy współczująco
Słoneczne niebo przywraca nadzieję
24.02.1999
opr. MK/PO
|