Dziś polecamy
W księgarni Opoki
![]() |
||
| Twój głos | Poradnik | List do redakcji | Poinformuj innych |
Proponujemy podjęcie dyskusji na ważne dla katolików tematy. Poniżej odnajdziesz teksty, które mają stanowić wprowadzenie do dyskusji oraz formularz służący dodaniu własnego zdania. Nowy temat pojawiać się będzie co 2 miesiące. Oczywiście nadal istnieje możliwość dodawania wypowiedzi w tematach wcześniejszych.
Do lipca 2001 tematy opracowywane były wspólnie z redakcją Miesięcznika "Znak", Tygodnika "Gość Niedzielny" oraz Radiem Plus. Obecnie dział ten kontynuujemy wraz z Forum Malach.
| Temat | Teksty wprowadzające | Głosy czytelników |
Czy możliwa jest ewangelizacja przez Internet? Poprzednie tematy:
|
Czy możliwa jest ewangelizacja przez Internet? Czym jest ewangelizacja? Jak wynika z dokumentów Kościoła, np. adhortacji Catechesi Tradendae (n.19), ewangelizacja jest takim głoszeniem Jezusa Chrystusa, które prowadzi do nawrócenia człowieka, czyli spotkania z żywym Jezusem i oddania swojego życia Jezusowi jako Panu i Zbawicielowi. Doświadczenie misjonarzy i osób zajmujących się aktywnie ewangelizacją uczy, że najlepszym sposobem ewangelizacji jest bezpośrednie świadectwo. Potwierdzają to także dokumenty Kościoła. Czy więc możliwa jest ewangelizacja "na odległość" - za pośrednictwem internetu? Jeśli tak, to co lepiej służy ewangelizacji: statyczna strona www, czy może forum dyskusyjne, albo może czat lub inna forma komunikacji w czasie rzeczywistym? Czy ewangelizacja "internetowa" wymaga jakiegoś dopełnienia poprzez spotkanie w "realu"? A jeśli wymaga, to w jaki sposób przejść z rzeczywistości wirtualnej do fizycznej? Niektóre z tych kwestii zasugerowane były w opublikowanych dwa lata temu dokumentach "Kościół w internecie" oraz "Etyka w internecie", jak się wydaje - nie zostały jednak do tej pory wystarczająco wyjaśnione. Zachęcamy czytelników Opoki do dyskusji i dzielenia się osobistym doświadczeniem ewangelizacji przez internet.
(21) Głoszenie winno przede wszystkim dokonywać się przez świadectwo: oto widzimy jakiegoś chrześcijanina albo grupę chrześcijan, którzy wpośród społeczności ludzkiej, w której żyją, okazują, że umieją innych rozumieć, przyjąć, dzielą razem z innymi dolę i los życia, solidaryzują się ze wszystkimi, co zmierzają do pielęgnowania tego, co szlachetne i dobre.
(22) Ale to nie wystarczy, ponieważ nawet najpiękniejsze świadectwo przestanie wreszcie kiedyś oddziaływać bez objaśnienia, podbudowania i rozwinięcia go przez jasne i niedwuznaczne wieszczenie Pana Jezusa. To właśnie chciał wyrazić Święty Piotr w słowach: „bądźcie zawsze gotowi do uzasadnienia tej nadziei, która w was jest”. Dlatego Dobra Nowina obwieszczona przez świadectwo życia, musi być wcześniej czy później obwieszczona także słowem życia. (27) Ewangelizacja będzie zawsze zawierać — jako fundament, centrum i szczyt całego swego dynamizmu — także to jasne stwierdzenie: w Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, który stał się człowiekiem, umarł i zmartwychwstał, ofiarowane jest każdemu człowiekowi zbawienie, jako dar łaski i miłosierdzia Bożego (41) W Kościele za pierwszy środek ewangelizowania należy uważać świadectwo życia prawdziwie chrześcijańskiego, które trwa w nierozłącznej wspólnocie z Bogiem, a zarazem w nieograniczonej gorącości ducha poświęcania się dla innych. Jak to ostatnio powiedzieliśmy do grupy świeckich, „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami (42) (...) przepowiadanie, owo ustne głoszenie orędzia jest zawsze jak najbardziej potrzebne. (43) Przepowiadanie Ewangelii może przybierać wiele form. Żarliwe staranie o dusze podda je i pomnoży prawie nieskończenie. Bo rzeczywiście niezliczone są sytuacje w życiu i okoliczności, w jakich ludzie się znajdują; one to stwarzają sposobność do głoszenia roztropnie a jasno tego, co Pan w danym przypadku chciałby powiedzieć. (45) W naszych czasach, które charakteryzują się używaniem środków społecznego przekazu, zwanych mass-media, przy pierwszym zapoznawaniu z wiarą, w nauczaniu katechetycznym, czy w dalszym pogłębianiu wiary, nie może braknąć ich pomocy, jak to już zaznaczyliśmy wyżej. Środki te, wprzęgnięte w służbę Ewangelii, niezmiernie poszerzają zakres słuchania Słowa Bożego i zanoszą orędzie zbawienia do milionów ludzi. Kościół byłby winny przed swoim Panem, gdyby nie używał tych potężnych pomocy, które ludzki umysł coraz bardziej usprawnia i doskonali. (80) Często zdarza się słyszeć różne tego rodzaju twierdzenia: narzucać prawdę, chociażby wziętą z Ewangelii, wytyczać drogę, chociażby do zbawienia, równa się gwałceniu wolności religijnej. Zresztą — dodają — po cóż głosić Ewangelię, jeśli wszyscy osiągną zbawienie za prawość serca? Wiadomo poza tym — mówią — że świat i historia są pełne nasion słowa”; chcieć więc nieść Ewangelię tam, gdzie już ona jest w nasionach, zasianych przez Pana, czyż to nie jest kierowanie się błędnym mniemaniem? Ludzie, choćbyśmy nie głosili im Ewangelii, będą mogli zbawić się na innych drogach, dzięki miłosierdziu Bożemu, ale czy my sami możemy się zbawić, jeśli zaniechamy jej głoszenia z powodu gnuśności, lęku, „wstydzenia się Ewangelii” — jak pisał św. Paweł — lub kierowania się fałszywymi poglądami? Bo przecież to nie jest niczym innym jak udaremnianiem powołania danego przez Boga, który chce zasiewać dobre ziarno poprzez głos sług Ewangelii. Od nas zależy, czy to ziarno wyrośnie na drzewo i zaowocuje. Adhortacja Evangelii Nuntiandi
Artykuły i wypowiedzi:
Dokumenty: |
Najświeższe wiadomości:
Czekamy na Twój głos. |
| Jeśli nie znalazłeś tutaj odpowiedniego tematu dyskusji, polecamy Forum Malach. Znajdziesz tam m.in. działy: "Strefa oazowa", Michalici, Tematy wiary, Kultura. |
Dodatkowo Opoka wybrała dla Ciebie również inne interesujące kwestie: "Dlaczego tak, dlaczego nie"