Kościół a polityka
|
Kościół a polityka - to temat, który może być przysłowiowym "kijem w mrowisko". Z jednej strony częste jeszcze wśród ludzi przekonanie, uparcie wtłaczane w latach PRL, że religia jest sprawą prywatną i Kościół nie może "mieszać się" w sprawy państwowe, do tego często lansowany w ostatnich latach przez środowiska liberalne mit, jakoby Polska z "czerwonej niewoli" dostała się w zależność od "czarnych", z drugiej zaś strony - przekonanie samego Kościoła, że:
"Lud Boży i ludzkość, w którą Kościół jest włączony, świadczą sobie wzajemnie usługi, tak że misja Kościoła okazuje
się religijną i przez to samo najbardziej ludzką. (...) Kościół więc, mocą powierzonej sobie Ewangelii, proklamuje prawa ludzi, a dynamizm dzisiejszej doby, z jakim wysuwa się wszędzie te prawa, uznaje i ceni wysoko. Ruch ten trzeba jednak przepajać duchem Ewangelii i zabezpieczać przeciw wszelkiego rodzaju fałszywej autonomii. Ulegamy bowiem pokusie mniemania, że nasze prawa osobiste są tylko wtedy w pełni zabezpieczone, kiedy wyłamujemy się spod wszelkiej normy prawa Bożego. Lecz ta droga nie ocala godności osoby ludzkiej, ale raczej ją zatraca. (...) Posłannictwo, jakie Chrystus powierzył swemu Kościołowi, nie ma charakteru politycznego, gospodarczego czy społecznego: cel bowiem, jaki Chrystus nakreślił Kościołowi, ma charakter religijny. Ale z tejże właśnie religijnej misji wypływa zadanie, światło i siły, które służyć mogą założeniu i utwierdzeniu wspólnoty ludzkiej według prawa Bożego (...) Ponadto ponieważ Kościół mocą swej misji oraz zgodnie ze swoją istotą nie powinien wiązać się z żadną szczególną formą kultury albo systemem politycznym, gospodarczym
czy społecznym, może z racji tej swojej uniwersalności stanowić najmocniejszą więź pomiędzy ludzkimi wspólnotami i narodami, byleby tylko one mu ufały i w rzeczywistości przyznawały prawdziwą wolność w wypełnianiu tej jego misji. Z tego powodu Kościół tak swoich synów, jak i wszystkich ludzi upomina, aby w duchu rodziny synów Bożych przezwyciężali wszelkie spory między narodami i rasami i nadawali wewnętrzną trwałość godziwym stowarzyszeniom ludzkim.
Sobór więc patrzy z wielkim szacunkiem na wszystko, cokolwiek prawdziwego, dobrego i sprawiedliwego mieści się w najróżniejszych instytucjach, jakie rodzaj ludzki założył i wciąż zakłada. Oświadcza nadto, że Kościół wszystkie takie instytucje chce wspierać w ich rozwoju, w tej mierze, w jakiej to od niego zależy i z jego misją może się łączyć. Sam niczego goręcej nie pragnie, jak żeby służąc dobru wszystkich, mógł swobodnie się rozwijać pod jakimkolwiek rządem, uznającym fundamentalne prawa osoby i rodziny oraz potrzeby wspólnego dobra. (Sob. Wat. II, Gaudium et Spes)
Polecamy dział Opoki: Nauczanie Społeczne Kościoła
Niektóre nowsze dokumenty Konferencji Episkopatu Polski:
Zobacz także:
|
Najświeższe wiadomości:
Czekamy na Twój głos.
|