link techniczny
/ Portal Opoka / Varia - Rozmaitości / Wielki Post i Wielkanoc / Wielki Post / Rekolekcje on-line Drukuj Kanał RSS Add to Google

Poniedziałek, 16 marca 2009 r.


Wydrukuj, zabierz ze sobą na adoracjęWydrukuj, zabierz ze sobą na adorację
Zapraszamy do chwili refleksji nad rozważaniami na dziś, przygotowanymi przez ks. Zbigniewa Kapłańskiego.



 

Już III tydzień Wielkiego Postu, prawie połowa... Chcemy go dobrze przeżyć, nie zmarnować żadnego dnia, coraz lepiej rozumieć Zmartwychwstanie do którego nas te dni prowadzą.

Warto przyjrzeć się podjętym postanowieniom, jeśli ich realizacja nie za bardzo się udaje, to być może trzeba je zweryfikować: precyzyjniej sformułować, albo nieco „opuścić poprzeczkę", aby wymagać od siebie, ale nie za wiele, bo wtedy łatwiej się załamać niż poprawić...

Obok postanowień zadaj sobie pytanie czy nie trzeba komuś wybaczyć albo poprosić o przebaczenie, spójrz wobec kogo trzeba być bardziej wyrozumiałym, a kiedy bardziej konsekwentnym, kogo trzeba z szacunkiem wysłuchać, a komu jasno powiedzieć, że powinien przestać mówić, bo plotkuje i jątrzy.

Przez cały Wielki Post słyszymy zachętę do „porządniejszej" modlitwy, czyli rzetelnie odbytej adoracji, dobrze przemyślanej Drogi Krzyżowej, rozważania Słowa Bożego.

Inspiracje do owego przemyślenia zamieszczamy poniżej.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

2 Krl 5,1-15a
Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swego pana i doznawał względów, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz ten człowiek - dzielny wojownik - był trędowaty. Kiedyś podczas napadu zgraje Aramejczyków zabrały z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą przeznaczono do usług żonie Naamana. Ona rzekł do swojej pani: O, gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii! Ten by go wtedy uwolnił od trądu. Naaman więc poszedł oznajmić to swojemu panu, powtarzając słowa dziewczyny, która pochodziła z kraju Izraela. A król Aramu odpowiedział: Wyruszaj! A ja poślę list do króla izraelskiego. Wyruszył więc, zabierając ze sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań zamiennych. I przedłożył królowi izraelskiemu list o treści następującej: Z chwilą gdy dojdzie do ciebie ten list, wiedz, iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu. Kiedy przeczytano list królowi izraelskiemu, rozdarł swoje szaty i powiedział: Czy ja jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną? Lecz kiedy Elizeusz, mąż Boży, dowiedział się, iż król izraelski rozdarł swoje szaty, polecił powiedzieć królowi: Czemu rozdarłeś szaty? Niechże on przyjdzie do mnie, a dowie się, że jest prorok w Izraelu. Więc Naaman przyjechał swymi końmi i swoim powozem, i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Elizeusz zaś kazał mu przez posłańca powiedzieć: Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a ciało twoje będzie takie jak poprzednio i staniesz się czysty! Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: Przecież myślałam sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszywszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym? Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Lecz słudzy jego przybliżyli się i przemówili do niego tymi słowami: Gdyby prorok kazał ci spełnić coś trudnego, czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty? Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego dziecka i został oczyszczony. Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!

Ps 42,2-3; 43,3-4
Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Jak łania pragnie wody ze strumieni,
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Ześlij światłość i wierność swoją,
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą
i do Twoich przybytków.

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

I przystąpię do ołtarza Bożego,
do Boga, który jest moim weselem i radością,
i będę Cię wielbił przy dźwiękach lutni,
Boże, mój Boże.

Ps 130,5.7
Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie, u Pana jest bowiem łaska i obfite odkupienie.

Łk 4,24-30
Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

POST NA DZISIAJ

Czasem trzeba zrezygnować z własnych poglądów, które okazują się nieobiektywne, za wąskie, wręcz szkodliwe. Nawet jeśli są przemyślane, to nie przyniosą dobrych owoców, jeśli nie zostaną uzgodnione z Wolą Bożą. W I czytaniu Naaman, wódz wojsk syryjskich nie odzyskałby zdrowia, gdyby pokornie nie wysłuchał rady swych sług.

Tak wiele mamy poglądów, z których trudno zrezygnować, tak wiele jest kolein, w które dostało się nasze myślenie. Czasem to dotyczy własnego życia, własnych decyzji, czasem naszych bliskich, zwłaszcza dzieci... Pomyślmy na ile nam wolno za kogoś decydować, na przykład w przypadku dzieci: jaką szkołę wybierze, co będzie trenować i jakiego języka się uczyć, kogo zaprosi na własny ślub... To często jest rzutowanie własnych przekonań niszczące wolność bliskich.

Postem jest też na przykład podporządkowanie się przepisom liturgicznym: na przykład w Mszale podpisanym przez Papieża jest napisane, że błogosławieństwo na końcu Mszy Świętej przyjmujemy stojąc, a niektórzy myślą, że są lepsi, pobożniejsi, gdy wtedy uklękną - na pewno posłuszeństwo Kościołowi, zastępcy Chrystusa jest owocniejsze dla człowieka.

Czy taki post nie jest najtrudniejszy? Zauważyć własne schematy myślowe, przyznać się do nich, pokornie poddać się decyzji tych, którzy mają do niej prawo.

JAŁMUŻNA NA DZISIAJ

Dając jałmużnę daję komuś prawo do czegoś, co uważam za moje, do czego mam prawo. Czasem był to dostęp do wód Jordanu, czasem umożliwienie spotkania z prorokiem (I czytanie). Dzisiaj mogę opowiedzieć komuś o książce, która pomogła mi w drodze wiary, o filmie, który pobudził, ożywił moje myślenie. Mogę dać świadectwo, jak ważne jest dla mnie spowiadanie się u jednego kapłana, jak wiele owoców przynosi regularne korzystanie z Sakramentów Świętych i czytanie Pisma Świętego. Czym ważnym mogę się podzielić - z hojnością, rozrzutnością podobną do Bożej rozrzutności.

MODLITWA

Każdy jest wyjątkowy, niepowtarzalny. Najlepiej wie to sam Stwórca, On też najmądrzej tę wyjątkowość człowieka podtrzymuje Swoimi darami. Ewangelia pokazuje nam dzisiaj wypaczenie, karykaturę przeżywania wyjątkowości.

Przybliży nas do Pana Boga dziękowanie Mu za wszystkie dary, jakimi nas obdarzył. Ale też trzeba dziękować za rady, jakich Bóg udziela przez zwykłych, grzesznych ludzi mimo, że szatan podsuwa pokusę, że ten człowiek nie powinien nas pouczać. Można nawet powiedzieć, że każdy człowiek jest jakimś listem Pana Boga do mnie - przyjąć to możemy tylko w duchu modlitwy, napełnieni natchnieniami Ducha Świętego.

WYSŁUCHAJ NAPOMNIENIE

Nie unoś się zarozumiałością. Nie ograniczaj działania Bożego do przez Ciebie ustalonych dróg i form. Przepraszaj za niepotrzebną i niszczącą dumę, dziękuj każdemu za słowa, które Ci pomogły. Nie bój się mówić słusznych uwag tym którzy wydają się mądrzejsi.

ZAUWAŻ DZIEŃ ZBAWIENIA

Uwielbiajmy Pana Boga, bo Jego miłosierdzie jest niezależne od naszej małoduszności, On nie przestaje nam pomagać, nawet, jak my nie chcemy, albo nie umiemy przyjąć Jego darów.

Darem jest każde słowo, które pomaga zniszczyć naszą pychę, może uzdrowić każde upokorzenie - byle je przyjąć „według zamysłu Bożego".


KSIĄDZ ZBYSZEK KAPŁAŃSKI
REKOLEKCJONISTA

Prefekt gimnazjum i liceum im. Cecylii Plater-Zyberkówny, redaktor Radia Józef Archidiecezji Warszawskiej, współpracownik warszawskiej Edycji tygodnika "Niedziela" i dwutygodnika młodzieży katolickiej "Nasza Droga", wykładowca w Papieskim Wydziale w Warszawie, skierowany przez Arcybiskupa Metropolitę Warszawskiego do pomocy duszpasterskiej przy Parafii p.w. Opatrzności Bożej na warszawskiej Ochocie. Prowadzi wiele rekolekcji w Parafiach, szkołach i zakonach.


Zadaj pytanie księdzu, podziel się swoją refleksją na forum   Zadaj pytanie księdzu, podziel się swoją refleksją na forum
(C) Fundacja "Opoka"