słodki cukiereczek
/ Portal Opoka / Varia - Rozmaitości / Wielki Post i Wielkanoc / Wielkanoc Drukuj Kanał RSS Add to Google

Wielkanoc dla małych dzieci

dodał: Stephanie Jeffs | sekcja: Wielkanoc

dodano: 2001-03-27 00:00:00

 
Opowiadania dla dzieci związane z Wielkanocą

Król na osiołku

Jezus i jego uczniowie szli do stolicy, Jerozolimy. Gdy byli blisko miasta, Jezus wybrał dwóch uczniów i powiedział do nich:

- Idźcie do najbliższej wioski. Tam znajdziecie osiołka, na którym jeszcze nikt nie jeździł. Odwiążcie go i przyprowadźcie do mnie.

Tak jak powiedział Jezus, dwaj uczniowie przyprowadzili osiołka. Zarzucili na niego płaszcze. Potem Jezus usiadł na grzbiecie osiołka i ruszył dalej. Wzdłuż całej drogi do Jerozolimy stało wielu ludzi. Gdy zobaczyli Jezusa, rozkładali swoje płaszcze na ziemi pod kopytka osiołka. Inni zrywali wielkie gałęzie palmowe i machali nimi radośnie albo układali na drodze.

- Niech będzie pochwalony Jezus! -radośnie krzyczeli ludzie.

- Witaj nasz Królu! - wołali inni.

- Niech będzie pochwalony Pan Bóg w niebie! -śpiewali wszyscy razem.

Wszyscy witali Jezusa jak króla. A Jezus powoli jechał na osiołku ulicami Jerozolimy.

Jezus umiera na krzyżu

Nie wszyscy ludzie w Jerozolimie byli przyjaciółmi Jezusa. Niektórzy nie mogli słuchać tego co mówił o Panu Bogu. Nie podobało im się że tak wielu ludzi chodziło za Jezusem.

- Przecież ten Jezus nie może być Synem Bożym! -mówili zazdrośni i źli faryzeusze.

Ci źli ludzie od dłuższego czasu zastanawiali się/ jak powstrzymać Jezusa. Opowiadali kłamstwa o Nim a potem kazali Go zamknąć w więzieniu. Piłat sędzia Jezusa chciał Go uwolnić. Ale źli ludzie nie chcieli o tym słyszeć.

- Ukarz Jezusa! - krzyczeli głośno. Rzymscy żołnierze wzięli Jezusa i ubrali jak króla. Potem zerwali parę gałązek z kolcami. Zrobili z nich koronę i włożyli Jezusowi na głowę. Jeden z żołnierzy śmiał się i wołał do Jezusa:

- Teraz dopiero wyglądasz jak prawdziwy król!

Potem żołnierze włożyli na ramiona Jezusa ciężką, drewnianą belkę. Kazali Mu iść z tą belką na wysoką górę. W drodze Jezus mijał wielu ludzi. Niektórzy śmiali się z Niego, inni grozili Mu pięściami, jeszcze inni płakali. Tylko jeden człowiek pomógł Jezusowi nieść ciężką belkę. Na szczycie góry żołnierze zrobili z dwóch belek krzyż i przybili do niego Jezusa. Matka Jezusa, Maryja, i Jego uczniowie patrzyli, jak Jezus umiera. Wszyscy byli bardzo smutni. Nagle ziemia się zatrzęsła i zrobiło się ciemno.

- Boże Ojcze, oddaję Ci moje życie -zawołał głośno Jezus i umarł.

Gdy to zobaczył dowódca rzymskich żołnierzy, powiedział:

- Jezus był naprawdę Synem Bożym.

Na drugi dzień przyjaciele zdjęli z krzyża ciało Jezusa i złożyli je w grobie. Piłat rozkazał zamknąć grób wielkim kamieniem. Przed wejściem postawił żołnierzy, którzy dzień i noc go pilnowali.

Jezus żyje!

Uczniowie Jezusa byli bardzo przestraszeni po Jego śmierci. Zamknęli się w domu i bali się wyjść na zewnątrz. Trzeciego dnia po śmierci Jezusa jedna z kobiet poszła do Jego grobu. Miała na imię Maria Magdalena. Gdy podeszła bliżej, przestraszyła się tym, co zobaczyła. Kamień przy wejściu do grobu był odsunięty. Zajrzała do środka. Grób był pusty. Maria Magdalena zaczęła płakać. Nagle przed wejściem do grobu zobaczyła dwóch aniołów w lśniących szatach.

- Dlaczego płaczesz? - zapytał jeden z nich.

- Bo ktoś zabrał stąd Jezusa - odpowiedziała Maria Magdalena.

- Co się stało? Dlaczego płaczesz? - zapytał ją Ktoś z tyłu.

Maria Magdalena odwróciła się. Zobaczyła jakiegoś Mężczyznę. Myślała, że to byt ogrodnik.

- Panie, powiedz mi, czy ty zabrałeś Jezusa z grobu?

Wtedy Nieznajomy zawołał:

- Mario!

Maria Magdalena od razu poznała ten Głos. To nie był ogrodnik. To był sam Jezus!

- Mario, idź i powiedz moim uczniom, że Ja żyję -powiedział Jezus do Marii. Maria pobiegła do uczniów tak szybko jak tylko mogła.

- Jezus żyje! - krzyknęła radośnie -Widziałam Go na własne oczy!

Tomasz niedowiarek

Jezus wszedł do domu i ukazał się swoim uczniom. Gdy tylko Go zobaczyli bardzo się ucieszyli. Widzieli na Jego rękach i stopach rany po gwoździach. Teraz już byli pewni że Jezus naprawdę żyje. Jedynie Tomasz nie widział wtedy Jezusa. Był poza domem i gdy wrócił nie wierzył opowieściom uczniów.

- Naprawdę widzieliśmy żywego Jezusa! -mówili radośnie uczniowie.

-Jeśli nie zobaczę i nie dotknę Jego ran, nie uwierzę wam - odpowiedział Tomasz. Kilka dni później wszyscy uczniowie spotkali się razem. Zamknęli drzwi. Tym razem był z nimi także Tomasz. Nagle Jezus pojawił się w środku domu. Pozdrowił wszystkich uczniów i stanął przed Tomaszem.

- Podejdź, Tomaszu - powiedział Jezus. -Dotknij moich ran. Ja naprawdę żyję. Uwierz w to!

Teraz Tomasz już się przekonał, że to naprawdę żywy Jezus. Ukląkł na kolana i powiedział:

-Ty jesteś moim Panem i Bogiem!

Fragment książki Stephanie Jeffs i Graham Round „Biblia na dobranoc”

Pozostałe artykuły:

1 | 2 | 3  >>  
 
Scenariusze katechez

Scenariusze katechez

autor: Fundacja "Opoka",  2008-02-12 10:03:31

 
"Powiedzieliśmy, że słuszność (logiczność) naszej wiary w zmartwychwstanie Jezusa, opiera się na wiarygodności świadków, to znaczy na wiarygodności osób, które stwierdziły, że widziały Go zmartwychwstałego.

A zatem, czy świadkowie zmartwychwstania Jezusa są czy nie są wiarygodni? Czy jest rzeczą słuszną (rozsądną, logiczną), że im ufamy? Czy też nie? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania. " /Michele Brambilla, Czy uczniowie są wiarygodnymi świadkami zmartwychwstania Jezusa?/



» czytaj dalej

Wielkanoc

 
Benedykt XVI

Benedykt XVI

autor: Fundacja "Opoka",  2008-02-12 09:58:54

 
"Jak wiemy, wiara chrześcijańska rodzi się nie tyle z przyjęcia nauki, ile ze spotkania z Osobą, z Chrystusem, który umarł i zmartwychwstał. W naszym codziennym życiu, drodzy przyjaciele, jest bardzo wiele okazji do przekazywania innym tej naszej wiary, z prostotą i przekonaniem, a zatem ze spotkania z nami może narodzić się w nich wiara. A jest bardziej niż kiedykolwiek pilne, by ludzie naszej epoki poznali i spotkali Jezusa, i - również dzięki naszemu przykładowi - dali Mu się zdobyć." /Przemożnej sile zła Chrystus przeciwstawił wszechmoc swej miłości/

» czytaj dalej

Wielkanoc

 
Jan Paweł II

Jan Paweł II

autor: Fundacja "Opoka",  2008-02-12 09:56:29

 
"«Haec est dies quam fecit Dominus». Dzień, który Pan uczynił, jest dniem zadziwienia. O świcie pierwszego dnia po szabacie «Maria Magdalena i druga Maria poszły obejrzeć grób» (por. Mt 28, 1) i jako pierwsze odkryły, że jest pusty. One pierwsze stały się świadkami zmartwychwstania Pana i wieść o nim przekazały apostołom. Piotr i Jan pierwsi pospieszyli do grobu, zobaczyli i uwierzyli. Chrystus powołał ich, aby byli Jego uczniami, a teraz stają się Jego świadkami. Tak wypełnia się ich powołanie: są świadkami najbardziej niezwykłego wydarzenia w dziejach - pustego grobu i spotkania ze Zmartwychwstał" /Przyjmując śmierć, Chrystus zwyciężył śmierć/

» czytaj dalej

Wielkanoc

 
Homilie

Homilie

autor: Fundacja "Opoka",  2008-02-12 09:51:07

 
"W świetle pustego grobu powinniśmy - tak jak Apostołowie - zacząć poważnie traktować naukę Jezusa. Nawet wtedy, gdy jej nie rozumiemy albo gdy wydaje się niewygodna. Ten, który uczył, że Bóg jest dobry, który sam siebie uważał za Boga, który od swoich uczniów domagał się radykalnego pójścia za Nim i naśladowania Go, pokonał śmierć. W ten sposób potwierdził, że zawsze mówił prawdę: gdy uczył o konieczności przebaczania, dystansu wobec dóbr materialnych, że mamy karmić się Jego Ciałem i przyjmować odpuszczenie grzechów z rąk Apostołów." /Wiesława i Andrzej Macurowie, Z Nim żyć będziemy - Homilia na Niedzielę Wielkanocną roku A/

» czytaj dalej

Wielkanoc

 
Rozważania

Rozważania

autor: Fundacja "Opoka",  2008-02-12 09:43:38

 
"Zmartwychwstały Jezus jest dla nas gwarancją, że Bóg na pewno zrealizuje swój plan zbawienia, czyli że Królestwo Boże, które było największą nadzieją Jezusa, na pewno zostanie zrealizowane, choćby nawet wszystko wskazywało na to, że świat zmierza w całkowicie innym kierunku." /Bogusław Nowak SVD, Zmartwychwstanie - Bóg mocniejszy od zła i śmierci/

» czytaj dalej

Wielkanoc

 
1 | 2 | 3  >>  
(C) Fundacja "Opoka"