|
Powrót | Dokumenty | Pierwszy stopień do... | Świadectwa | Szukaj pomocy | Uwaga ! Sekta | Spotkanie z Raja JogaBędąc na studiach Politechnicznych w 1978 roku zainteresowałam się Raja Yoga, a ściślej medytacją propagowaną przez guru Maharaj Ji. W Warszawie jeszcze przekazano mi techniki medytacji. Teraz widzę, że głównym celem tej medytacji było uczynić umysł biernym. Ale systematycznie ćwiczyłam. Byłam osobą z tęgą głową, ale do czasu. W 1980 roku wyjechałam na tzw. Program, czyli spotkanie z Mistrzem. Było to bardzo atrakcyjnie zrobione, czas przed programem ok. 2 tygodni spędziłam w Berlinie Zach. Program był w Rzymie. Już w Berlinie doświadczyłam prania mózgu. Wydawało mi się, że rozumiem język niemiecki - choć go nie znałam. Słyszałam, że ktoś mi wszystko tłumaczy do ucha, choć nikogo realnego tam nie było. Głównym produktem tej medytacji miała być pokora. W Berlinie poznałam, że jestem tylko troglodytą i tak mnie upokorzono. W Rzymie prawie nic nie jadłam, nie piłam płynów i przebywałam dużo na słońcu. Jak mi wewnętrzny głos mówił miało to służyć oświeceniu. Wróciłam do domu jako wrak, w dodatku nieoświecony. Skończyła się głowa. Zaczęło się duchowe bicie, nadużywałam mojego ciała, głosy tak ubliżające i przykre, że nie mogłam spać, ani jeść. Wylądowałam w katatonii w Szpitalu Psychiatrycznym. Żadne leki nie pomagały, zastosowano elektrowstrząsy. Wyszłam jako bezmyślny prymityw, ale bez głosów. Głosy powoli wracały, zainteresowałam się radiestezją, a wtedy znów wylądowałam w szpitalu. Potem już co roku, co pół roku spędzałam w zamknięciu. Po 15 latach palenia udało mi się rzucić ten nałóg dzięki łasce Pana - bo odmawiam codziennie Koronke do Miłosierdzia Bożego. Głosy mnie nie opuściły, chcą mną rządzić, dyktują nawet, co mam robić na obiad, najgorzej, że czasami po angielsku. Ciężko mi jest zebrać myśli, boje się ludzi i zgromadzeń. Chodzę jednak do Kościoła i przystępuje do sakramentów. Nie pracuje zawodowo, straciłam już większość przyjaciół. Jak się uwolnić? Kiedy odmówiłam egzorcyzm do św. Michała Archanioła ręce mi opadły bezwładnie, w głowie się zrobiło całkiem pusto i usłyszałam - oto czym jesteś, nie odmawiaj nigdy egzorcyzmów. Chciałabym żyć po Bożemu, wrócić do ludzi, a nie tylko płakać. opr. TG/PO |
