|
Powrót | Dokumenty | Pierwszy stopień do... | Świadectwa | Szukaj pomocy | Uwaga ! Sekta | Neopoganie w natarciuWalczą z chrześcijaństwem i judaizmem, ale lista ich przeciwników jest znacznie dłuższa. Niechęć neopogan do katolików jest na tyle silna, że w piśmie wydawanym w Szczecinie propagują satanizm. Chrześcijaństwo chcą zastąpić wiarą w Swarożyca i Światowida. I mówią o tym zupełnie poważnie. W ubiegły weekend, w związku ze Świętem Odradzającego się Życia, do Szczecina zjechała blisko setka neopogan. W sobotę, pierwszego dnia wiosny, w Lasku Arkońskim odbył się pogański obrzęd Ofiary bóstwom - Utwórzmy krąg - nawoływał Igor Górewicz, rozpoczynając rytuał. W zupełnie ciemnym lesie kilkudziesięciu młodych ludzi, ubranych na czarno, stanęło wokół ogniska między czterema dębami. Kilku z nich trzymało płonące pochodnie. Najbliżej ustawili się ci przebrani w stroje z X wieku. Czterech chwyciło z ziemi miecze. Trzymając je, wykonali rundę wokół ogniska, potem wbili je w ziemię. Rozpoczęło się składanie ofiar w ognisku ku czci bóstwom pogańskim: chleb, kłosy zboża, miód pitny itp. Gdy ofiary zostały złożone, uczestnicy obrzędu rozpoczęli łamanie się ciastem. W kręgu. - Zapijcie miodem - krzyknął jeden z przebranych, puszczając w obieg duży dzban miodu pitnego. Każdy z pogan pił z rogu, wykrzykując uprzednio "Sława!" - zamiast tradycyjnego "Na zdrowie!". "Sława!" - jak echo odpowiadali inni. Po około dwóch kwadransach było po wszystkim. Ateiści, panteiści i inni Organizatorem weekendowego zlotu był zarejestrowany w MSWiA związek wyznaniowy Wiara Rodzima. Jego celem jest "działalność religijna i kulturowa". - Wychodzimy z założenia, że chrześcijaństwo jest religią obcą i zostało uformowaną przez tradycję judaistyczną - tłumaczy Igor Górewicz, jeden ze szczecińskich neopogan. - Judeochrześcijanizm został uformowany w drastycznie innej sferze kulturowej, wśród ludów pustynnych, a nie w lasach - na ziemiach Słowian. Poza tym, chrześcijaństwo to jedna z najbardziej mętnych religii, niedoprecyzowana. Począwszy od samej Biblii, która nie ma nic wspólnego z tym, co mówił Jezus. Członkowie Wiary Rodzimej nie wierzą w życie pozagrobowe. Są także ateistami. Wśród polskich neopogan dominuje panteizm, deizm, a także agnostycyzm i henoteizm. - Żaden Bóg osobowy nie istnieje, tym bardziej taki, którzy mógłby stworzyć świat - twierdzi Igor Górewicz. - Dla nas bogiem jest cała natura. Każdy przedmiot ma energię i suma tej energii daje potężną moc. To jest to nasze najwyższe sacrum, które nie jest osobowe. Zaczęło się od historii Jedyną starszą osobą, biorącą udział w sobotnim obrzędzie neopogańskim, był doktor historii z Wrocławia Stanisław Potrzebowski - jeden z wnioskodawców zarejestrowania w 1996 roku w MSWiA Wiary Rodzimej. Inni przybyli do Lasku Arkońskiego neopoganie to przeważnie ludzie młodzi. Igor Górewicz, który prowadził obrzęd, jest studentem ostatniego roku politologii na Uniwersytecie Szczecińskim. W jego pokoju na ścianach wisi kilka kopii mieczy i inna biała broń z dawnych czasów. Jest kilka stylowych mebli, komputer i niezła wieża z potężnymi kolumnami. Dużo płyt z heavy metalem, ale także celtycki rock i muzyka poważna. - Można powiedzieć, że pogaństwem interesowałem się od dziecka - przyznaje. - Na początku była to fascynacja ludami słowiańskimi, pierwszymi Piastami. Potem chrześcijaństwo - w wieku około 14 lat, kiedy się rodziła moja autonomiczna świadomość filozoficzno-światopoglądowa. Mama jest katoliczką, ale z tego, co robię, jest dumna. Tata jest ateistą. Ale to nie było tak, że zostałem wychowany w rodzinie, gdzie nie kultywowano tradycji chrześcijańskich. Inni nasi członkowie pochodzą z rodzin o ortodoksyjnym podejściu do katolicyzmu. Sprzymierzyć się z diabłem Szczecińscy neopoganie wydają własne pismo - "Odala". Trzyosobowa redakcja to Mateusz Piskorski, Marcin Martynowski i Igor Górewicz. Wewnątrz ubiegłorocznego numeru m.in. tekst Ingvar pt. "Satanizm w kontekście pogańskiej religii przodków". Wstęp do artykułu prezentującego satanizm zaczyna się tak: "Założeniem programowym pisma, które trzymacie w rękach, jest, jak zapewnia redakcja, prezentowanie systemów filozoficznych oraz niekiedy religijnych, idei politycznych, a czasem nawet doktryn, które pozostają w opozycji do judeochrześcijaństwa. (...) Obecnie najsilniej zakorzenionym w świadomości społecznej wrogiem chrześcijaństwa jest, przytaczany nieomal intuicyjnie, tzw. satanizm." W kontekście coraz częstszych mordów rytualnych popełnianych przez wyznawców szatana także i w Polsce, może to budzić niepokój. - Satanizm powstał w XII - XIII wieku poprzez ewokacje pogańskich kultów płodności - wyjaśnia Igor. - Później ewoluował i stał się osobnym prądem myślowym. Ale to, co w związku z nim dzieje się w Polsce teraz nie ma z tym nic wspólnego i my tego nie pochwalamy. - Ale ci ludzie odwołują się właśnie do La Veya, zabijają pod inspiracją Biblii Szanta... - La Vey jest wyjątkowo negatywnym interpretatorem satanizmu. Żeby było jasne - Rodzima Wiara nie ma nic wspólnego z satanizmem - uspokaja Igor. - Czytając "Odalę" i inne pisma neopogańskie można odnieść wrażenia, że po drodze wam z każdym, kto walczy z chrześcijaństwem. - Churchill powiedział, że aby pokonać Hitlera, sprzymierzy się nawet z samym diabłem. Chodziło mu dokładnie o Józefa Stalina. Nasz powód do dumy W Szczecinie gościli również neopoganie z koszalińskiego Zakonu Zadrugi. Przywieźli ze sobą własne pismo - "Securius". Oto próbka tego, co głoszą: " "(...) Jako rasowi patrioci, Pogańscy Ario Słowianie, nie możemy stać bezczynnie wobec antypolskiej i antysłowiańskiej nagonki na Zachodzie. (...) Chcemy przypomnieć wszystkim Niemcom wyzywającym nas od podludzi i tchórzy, kto wraz z Rosjanami gwałcił ich babki i matki w 44 i 45 roku, niech przypomną sobie o polskiej fladze powiewającej nad Berlinem, dawnym słowiańskim grodziskiem." Pismo charakteryzuje też "neonietzscheańska" pogarda do "słabych chrześcijan". Wyrażana bardzo dobitnie - imię "Jezus" koszalińscy poganie piszą małą literą, nawet gdy rozpoczyna ono zdanie. Tomasz Duklanowski Nowy Kurier, 1 kwietnia 2000 opr. TG/PO |
