|
Powrót | Dokumenty | Pierwszy stopień do... | Świadectwa | Szukaj pomocy | Uwaga ! Sekta | Moon i jego światPrzywódca Kościoła Moona nie interesuje się jednostką, ale rodziną. Pobłogosławione przez parę Moon dziesiątki tysięcy małżeństw mają zapewnić przyjście na świat dzieci wolnych od skłonności do zła. Zdaniem Moona będą to istoty niemal boskie. Ich rolą będzie realizacja planów i wizji Moona. Swoją misję koreański przywódca traktuje ze śmietelną powagą. Tegoroczne obrzędy odprawiane przez Sun Myung Moona na stadionie olimpijskim w Seulu były dosyć obszernie relacjonowane przez polską prasę, o ceremoniach ślubnych wspominały też w swoich serwisach stacje radiowe i telewizyjne. Jedna z gazet zdecydowała się nawet wysłać na uroczystość reportera w charakterze pana młodego. Dziennikarz opisał szczegóły seulskich wydarzeń. W jego relacji zabrakło jednak refleksji nad tym, czemu gigantyczne obrzędy mają służyć. Czy tylko temu, by bulwersować cały chrześcijański świat? Nie postawiono też pytania o to, dlaczego tak wiele osób, również z chrześcijańskiej Europy, bierze udział w imprezie moonistów. Moon przecież głęboko ingeruje w ich życie prywatne. Wyznacza męża lub żonę, dyktując nawet sposoby i techniki wypełniania małżeńskich obowiązków. Dlaczego ludzie jednak godzą się na to? Przecież sprawiają wrażenie inteligentnych i zdrowych psychicznie osób. Kluczem do wyjaśnienia tych zagadnień może być zrozumienie nauki o rodzinie, jaką Moon głosi. Członkowie kościoła Moona mają obowiązek zapoznać się z jego teoriami. A później uznać je za swoje. Moon nie ukrywa, że stawia na rodzinę i prokreację. Przyszłością mają być dzieci mające narodzić się z pobłogosławionych przez niego związków. Najbardziej jednak bulwersujące jest to, że mooniści wierzą, iż narodzone dzieci będą doskonałe. Wolne od jakiejkolwiek skłonności do zła, oprą się wszelakim złym wpływom. Jednak objawione księgi Moona (a są takie) nie mówią dokładnie, jakie zadania dla nich przewidziano. Jakie przygotowano obowiązki i jakie prawa. To pozostaje tajemnicą „boskiego objawienia”. Dlatego domyślać się tylko można, że skoro uchodzić będą za istoty doskonałe, o duchowości niemal anielskiej, to zapewne będą czekały je także nadzwyczajne zadania. Zwykle jednak te ostatnie niosą ze sobą również nadzwyczajne przywileje. I jeśli opisy Kościoła Moona i jego obrzędy będziemy obserwować mając powyższe na uwadze, wtedy, być może, uda nam się zrozumieć coś więcej niż tylko to, co Moon chciałby, aby wiedziano, i co prezentuje pod okiem światowych kamer. Warto też zwrócić uwagę na sposób, w jaki koreński przywódca potrafi wykorzystać nowomowę i liberalną frazeologię świata Zachodu związaną z demokracją, tolerancją, pokojem i prawami jednostki. Powołując się na te hasła zbudował on swoją organizację. Wypisał je na swoich sztandarach i powiewając nimi, buduje imperium odporne na przejawy wszelkiej kontroli. To jest metoda znana przywódcom wielu innych sekt i grup tzw. alternatywnej duchowości czy nauki. Notatnik z podróży „Prawdziwych Rodziców” Swoją misję Moon traktuje śmiertelnie poważnie. Nie ma chyba innego działacza religijnego na świecie ani polityka, który miały do tego stopnia wypełniony kalendarz. Podróże 79-letni „mesjasz” odbywa zawsze w towarzystwie żony. Oto terminarz jego podróży: 12-30 kwietnia 1999 r. — Kanada, Malezja, Tajwan, Australia, Filipiny, Kenia, Zimbabwe, Uganda; 1-28 maja Benin, Brazylia, Urugwaj, Argentyna, Paragwaj, Chile, Ekwador, Kolumbia, Nikaragua, Meksyk, Republika Dominikany, Szwajcaria, Holandia, Słowenia, Albania, Słowacja, Finlandia, Mołdawia, Rosja, Kazachstan, Kirgistan, Mongolia, Chiny. Doktryna i nauki Moona „Objaśnienie zasady” i „Rozprawa o zasadzie” — to księgi moonistów; nie napisał ich wcale Moon, ale Hyo Won En, pierwszy prezydent Kościoła Zjednoczeniowego w Korei. Od początku był on uczniem Moona i jego najbliższym współpracownikiem. „Zasada”, zbudowana w oparciu o religie Chin oraz biblijne księgi Starego i Nowego Testamentu, których interpretację doprowadzono do absurdu, naucza o drodze wiodącej do położenia kresu panowaniu szatana. Tłumaczy ona, w jaki sposób nastąpi rozkwit „idealnego świata rodziny ludzkiej”. Choć żadne z pism o tym nie mówi wprost, to jednak jest dla wszystkich wyznawców oczywiste, że następcą Jezusa i drugim mesjaszem ma być Moon. Moon tłumaczy swoim wyznawcom, że już w wieku 16 lat otrzymał specjalną misję zjednoczenia świata i wszystkich religii. On i jego druga żona (pierwszą porzucił) mają być idealną parą, która powstała na wzór biblijnego Adama i Ewy. Oto są zdaniem moonistów „Prawdziwi Rodzice” („True Parents„) świata. Ich zadaniem ma być walka z szatanem. Pobłogosławione przez parę Moon dziesiątki tysięcy małżeństw mają dać światu potomstwo, które doprowadzi do powstania Nowego Zjednoczonego Świata. Pobłogosławione pary są w tym celu odpowiednio przygotowywane. Obowiązuje zakaz współżycia przed ślubem i czterdzieści dni po ślubie. Później, podczas trzydniowej specjalnej ceremonii, należy związek obowiązkowo skonsumować. Moon nakazuje tu młodej parze specjalne zachowania seksualne. W 1997 roku Kościół dokonał zmiany nazwy na Federacje Rodzin na rzecz Zjednoczenia i Pokoju Światowego. Fakt ten wskazuje, że następuje stopniowe odejście od czytelnego wcześniej aspektu jednoczenia wyłącznie chrześcijan. Główny akcent Moon przesunął z Kościoła na Federację. Powoduje to zmianę formuły organizacji z religii na instytucję dbającą głównie o dobro rodziny. Moon zapowiadał zresztą swego czasu całkowitą likwidację formalnych struktur w Kościele. W rzeczywistości chodzi o sprawne przejście od jednych form, które spełniły już swoją rolę, do nowych, które będą służyć kontynuacji pierwotnych koncepcji. Nazwy i etykiety nie mają tu żadnego znaczenia. A jeśli, to tylko w takim stopniu, w jakim pozwalają korzystać z luk w prawie poszczególnych państw. I to prawodawstwo poszczególnych krajów wpływa na zakreślanie formalnych ram Kościoła Moona. Jest to o tyle wygodne i możliwe, że doktryna nie jest udostępniona w całości. Odsłania się ją stopniowo. Obecnie polscy mooniści posługują się czwartą wersją „Boskiej Zasady”. Reszta objawień ma ukazywać się „w miarę urzeczywistniania się opatrzności Bożej na ziemi”. Prawda i objawienia muszą być chronione, gdyż wszyscy pozostający na zewnątrz wspólnoty uważani są za dzieci szatana. A światem, czyli tym, co znajduje się poza wspólnotą Moona, rządzi szatan. Praktyki Członkowie Kościoła rekrutowani są najczęściej w wieku reprodukcyjnym (20-30 lat). W pełni zaangażowani zbierają pieniądze, głoszą nauki Moona, wprowadzają do ruchu nowe osoby. W czasie pracy sprzedają pocztówki, świece, obrazki, chodzą po domach oferując swoje produkty i jednocześnie nauczają. „Naprawdę wierzyliśmy, że sprzedając kwiaty i czekoladki ratujemy świat przed szatanem i komunizmem”, wspominał jeden z byłych moonistów. Na Zachodzie spory procent moonistów zatrudnionych jest w przedsiębiorstwach i fabrykach należących do ruchu. Każdego obowiązuje przekazanie na organizację 10 proc. swoich dochodów. Mooniści prowadzić mają intensywne życie duchowe. Gdy jeden ze współmałżonków nie chce przystąpić do organizacji, zaleca się porzucenie rodziny. Rodziny mają swoje modlitwy, sakramenty, rytuały. Na czas obrzędów spotykają się w domach podczas tzw. sunday service — nabożeństw Kościoła. W czasie modlitw formułę „Przez Jezusa Chrystusa” zastępują słowa „Przez Prawdziwych Rodziców”. Boska para Moona „True Parents” staje się centrum praktyk religijnych. W małych pokojach, na białym ołtarzyku, wśród świec i kwiatów stoją oprawione w ramki fotografie uśmiechniętej pary. Symbol Kościoła stanowią kwiaty, krzyż i fotografia „Prawdziwych Rodziców”. Rozwój organizacji Moona w Polsce Połowa lat 70. — pojawienie się pierwszych sympatyków Kościoła Zjednoczenia, rozpoznawanie gruntu pod założenie organizacji. 1980-1982 — próby misyjne, podjęte przez aktywistów Moona, przybyłych z Austrii. 1989 — spotkanie w Gdańsku Lecha Wałęsy z człowiekiem nr 2 Kościoła Zjednoczenia, Chung Hwan Kwakiem. 1990 — rejestracja sekty pod nazwą Ruch pod Wezwaniem Ducha Świętego dla Zjednoczenia Chrześcijaństwa Światowego. 1992 — Akademickie Stowarzyszenie Urzeczywistniania Wartości Uniwersalnych (CARP) organizuje w Krakowie demonstrację przeciw pornografii. 1992 — ukazuje się w języku polskim biblia Moona — „Zarys zasady”. Osobliwa interpretacja Pisma Świętego uzupełniona treściami konfucjanizmu, taoizmu i chińskiej ezoteryki. 1993 — odwiedza Polskę małżonka Moona (ur. 1943) Hak Ja Han Moon. 1995 — raport Biura Bezpieczeństwa Narodowego wymienia Kościół Zjednoczenia jako jedną z najbardziej kontrowersyjnych sekt obecnych w Polsce. 1995 — ówczesny wicemarszałek Sejmu RP, Włodzimierz Cimoszewicz, bierze udział w konferencji współorganizowanej przez organizację Moona. 8.11.1995 — Sun Myung Moon wraz z żoną odbywa jednodniową wizytę w Polsce. Spotkanie odbywa się w Sali Kongresowej Pałacu Kultury. 1996 — CARP jest jednym ze współorganizatorów Tygodnia Kultury Studenckiej na Uniwersytecie w Gdańsku. Prorektor uczelni odwołuje imprezę, gdy informacja wychodzi, za sprawą prasy, na jaw. 2000 — na Światowy Festiwal Kultury i Sportu w Seulu wyjeżdża 80-osobowa grupa Polaków. Wyjazd zorganizowała Federacja Rodzin na Rzecz Pokoju Światowego. Część Polaków, którzy wybrali się do Seulu, to członkowie sekty, inni to młodzi turyści skuszeni ceną (cały wyjazd kosztował 400 dolarów). Ośrodki ruchu w Polsce: Okolice Krakowa — 8, Warszawa — 7, Gdańsk- 4, Wrocław-2, Poznań -2, Łódź-1, Ostrołęka-1, Lublin-1, Szczecin- 1, Rzeszów -1, Zakopane-1. W Polsce działają trzy organizacje związane z Kościołem Zjednoczenia: CARP, Federacja Kobiet na Rzecz Pokoju Światowego (zrzesza ok. 80 kobiet) i Federacja Uczonych na Rzecz Pokoju Światowego. Żadna z tych organizacji nie przyznaje się do związków z Moonem. Oprócz działalności statutowej organizują m. in. kursy komputerowe, naukę języków obcych, spotkania poetycko-muzyczne, dyskusyjne kluby filmowe, wyjazdy rekreacyjne w góry. Potyczki z prawem Kościół Moona od szeregu lat jest oskarżany o rozbijanie rodzin i pozostaje wciąż uwikłany w liczne sprawy sądowe — zwłaszcza w USA. Jego założyciel przebywał w więzieniu, m. in za oszustwa podatkowe. Moon dzięki intensywnej działalności gospodarczej zgromadził fortunę. Interesuje się polityką oraz lubi otaczać się ludźmi ze świata polityki, biznesu, mediów. Oskarżany jest o powiązanie z koreańskim wywiadem i japońską mafią. Na korzystny wizerunek Moona, tak bardzo potrzebny również w działalności gospodarczej, pracują m. in. dziennikarze przygotowujący transmisje telewizyjne, relacje prasowe, dokumentację spotkań. Moon wypłaca znaczne honoraria znanym artystom i politykom, którzy zgadzają się wystąpić podczas konferencji i ceremonii religijnych. Hanna Karaś Copyright by Moja Rodzina 9/2000 opr. TG/PO |
