słodki cukiereczek

Opoka


Moja pierwsza Komunia Święta

Opowiadania wyróżnione w konkursie:

Kiedy obudziłam się rano, pomyślałam, że właśnie dzisiaj jest dzień mojej Pierwszej Komunii Świętej. Z niepewnością zjadłam śniadanie, ubrałam się w sukienkę i pojechałam do kościoła. Byłam bardzo zdenerwowana. Przed kościołem i w kościele stał duży tłum ludzi. Wszyscy byli odświętnie ubrani. Dziewczynki miały na sobie piękne, białe suknie i wianki, a chłopcy czarne garnitury. Potem ksiądz wprowadził nas do kościoła i usiedliśmy w ławkach.
Kiedy nadszedł czas przyjęcia Pana Jezusa, bardzo się ucieszyłam, ale również trochę się bałam. Kiedy Pan Jezus znalazł się w moim sercu, byłam strasznie szczęśliwa.
Po wyjściu z kościoła miałam wielki seans zdjęciowy. Na przyjęciu cała rodzina zasiadła do stołu i jedliśmy. Kiedy czekaliśmy na następne danie, też robiliśmy zdjęcia. Dostałam wymarzone prezenty.
Ten dzień był najszczęśliwszym dniem w roku.

Ania Czosnyka

kl. II b S.P. 143

Kiedy 6 maja 2001 roku się obudziłam, od razu pomyślałam: to dzień mojej pierwszej komunii!

Od razu wstałam i zaczęłam dzień od modlitwy. Kiedy skończyłam modlitwę poszłam do kuchni i szybko zjadłam śniadanie. Zaczęłam się ubierać. Czułam że ten dzień jest wyjątkowy, nie tylko dlatego, że ubierałam się inaczej niż zwykle i zakładałam długą białą suknię, ale dlatego, że po raz pierwszy przyjmę ciało Pana Chrystusa. Kiedy już wyszłam z domu do kościoła, zaczęłam się martwić, że się spóźnię. W długiej sukni nie można chodzić zbyt szybko, a o bieganiu nawet nie ma mowy. Jednak nie miałam czego się bać. Przed kościołem spotkałam wszystkich zaproszonych na moją uroczystość gości. Babcia i Dziadek już na mnie czekali. Wszyscy inni znajomi też już byli obecni. Zaraz potem mieliśmy ustawić się w pary, a chwilę potem wejść do kościoła. Wejście do kościoła było bardzo uroczyste. Odczułam to nie tylko ja, ale i wszystkie dzieci bo byliśmy bardzo zafascynowani. W uroczysty nastrój wprowadzały nas pieśni kościelne, które śpiewaliśmy i dobrze znaliśmy po wielu spotkaniach z naszą siostrą która nas przygotowała do pierwszej komunii świętej. Wszyscy chętnie śpiewaliśmy Podczas mszy świętej każdy z nas mógł przyjąć ciało Pana Jezusa. Komunia święta jest dla mnie wielką radością. Ta msza święta była wyjątkowa i była przeznaczona dla nas. Do mojego serca przyszedł sam Pan Jezus. Po raz pierwszy mogłam w pełni uczestniczyć w mszy świętej. Po komunii wszystko było nadal bardzo uroczyste. Na obiad poszłam razem z moją rodziną i ze znajomymi do restauracji „ Świętoszek" . Jedzenie było bardzo dobre, a na deser lody i ciastka. Potem poszliśmy na spacer po starówce. Zrobiliśmy wiele zdjęć, żeby później wspominać śliczny i uroczysty dzień. Słońce w tym dniu świeciło wysoko na niebie i było bardzo gorąco.

Smutne, bardzo smutne było pożegnanie gości, dlatego, że chciałam, żeby ten dzień był dłuższy niż inne. Kiedy wreszcie byłam w domu na pocieszenie rozpakowałam prezenty. Było już późno więc chciałam położyć się do łóżka. Ale najpierw modlitwa, bo mam za co dziękować Panu Bodu, który w tym dniu zesłał mi wiele swoich łask.

Ola Wolny

kl. II e S.P. 143

Na początku się troszkę bałam. Wszyscy robili zdjęcia. Zżerały mnie emocje . Jednak kiedy szłam z tatą i wujkiem byłam szczęśliwa. Kiedy siedziałam w ławce bardzo się denerwowałam. Już czas - idę przyjąć Pana Jezusa do mojego serca. Później było przyjęcie,

a potem dostałam prezenty . Poszłyśmy na lody, a później do ogródka jordanowskiego.

Oliwia Kosmaczewska

kl. II e S.P. 143

Dzień 6 maja to dzień mojej I Komunii św. Był to dzień pełen wrażeń i nowych przeżyć. Tego dnia wstałem wcześniej niż zwykle, zjadłem śniadanie. W domu rodzice czynilio ostatnie przygotowania do przyjęcia. Potem przebrałem się w odświętne ubranie: garnitur, biała koszula i muszka. Na to założyłem komżę. W tak uroczystym stroju udałem się wraz z rodzicami do kaplicy. Pod kaplicą spotkaliśmy się z naszą rodziną. O godzinie 10.45 rozpoczęła się uroczysta msza święta, w czasie której przyjęłam I komunię świętą. Mszę świętą odprawił ksiądz Andrzej. W czasie mszy świętej, podczas składania darów ofiarnych niosłem kapę. Po zakończeniu mszy świętej z rodzicami, dziadkiem, babciami, ciociami, wujkami — udaliśmy się do naszego domu. W domu wszyscy złożyli mi życzenia i dostałem prezenty. Potem siedliśmy do stołu , podzieliłem się ze wszystkimi chlebem otrzymanym w kościele i zjedliśmy uroczysty obiad. Po południu goście rozjechali się do domów, a my po zrobieniu porządku udaliśmy się na spacer. Spacer zakończył się ulewnym deszczem. Tak minął dzień mojego I pełnego uczestnictwa we mszy świętej.

Bartłomiej Chudzik

kl. II f S.P. 143

W dzień mojej I Komunii Świętej byłam bardzo szczęśliwa bo przyjęłam Pana Boga do serca pod postacią chleba. Podczas uroczystej mszy świętej śpiewałam i mówiłam za kogo się modlimy. W czasie mszy dzieci wręczały księdzu dary, rodzicom kwiatuszki. Pod koniec mszy dostaliśmy chlebki do podzielenia się z rodziną. Msza święta w tym dniu była bardzo uroczysta. Po zakończonej mszy dzieci rozeszły się by uczcić ten dzień z rodziną. Otrzymałam wiele prezentów i bawiłam się z rodzicami. Pogoda również nam dopisała, to był wspaniały dzień.

Lena Piotrowska

kl. II b S.P. 143

Obudziłam się rano. Byłam bardzo podekscytowana. Później obudziłam mamę. Zjadłam śniadanie, ubrałam, się w sukienkę komunijną i poszłam z mamą do Kościoła Ja i inne dzieci usiedliśmy w ławkach i rozpoczęła się msza. Wcale się nie denerwowałam. Ale trochę, kiedy ksiądz miał mi dać Ciało Chrystusa. Po skończonej mszy i wyjściu z kościoła najpierw spotkałam babcię, potem innych. Mama, ciocia i wujek robili zdjęcia. Przyjęcie było u babci, więc pojechaliśmy do niej. Kiedy przyjechaliśmy przebrałam się i zjadłam obiad. Potem z ciocią i wujkiem wyszliśmy na spacer z psem Rikusią. Po naszym powrocie na stole stał już tort. Mama pokroiła go na kawałki. Zjadłam duży kawałek, bo bardzo mi smakował. Później dostam prezenty. Od taty grę komputerową, natomiast od całej mojej rodziny dostałam w prezencie komputer. Po przyjęciu u babci pojechałam z mamą do domu. Wieczorem przyjechała ciocia z wujkiem i zamontowali komputer. Jeszcze mogłam zagrać w grę. Ciocia napiła się kawy a wujek wody. Grałam też w dodatkową grę „Wyścigi samochodowe”. Później już poszłam się myć. Umyłam zęby, przeczytałam parę stron w książeczce a potem poszłam spać. To był niezwykły dzień.

Klaudia Sikorska

kl. II d S.P. 143

Cześć!

To ja - Małgosia. W tym roku przyjęłam Pierwsza. Komunię Świętą. Najtrudniejsze i najbardziej wyczerpujące były przygotowania. Najprzyjemniejsze było przymierzanie sukienek. Bardzo chciałam mieć albę . ale była obszyta nieładną taśma, Wobec tego zdecydowałam się na inny krój mojej liturgicznej, śnieżnobiałej sukienki. Nie chciałam mieć wianka ze sztucznych kwiatków. Mój wianek był z białych stokrotek i był straszliwie niewygodny. Ale tak naprawdę było miło mieć go na głowie. Zaprosiłam na swoja Komunię bardzo dużo osób , bo przyjemnie być z rodzina.. Wszystkie zaproszenia wypisywałam osobiście - mało mi od tego ręka nie odpadła . Za to później było mi bardzo miło , gdyż wszyscy telefonicznie mi za to dziękowali.

W przeddzień sakramentu Pierwszej Komunii Świętej był sakrament Pokuty. Strasznie się bałam i zapomniałam jaką ksiądz mi zadał pokutę. Przed sama. komunia , jak i w całym białym tygodniu bolał mnie brzuch ( Martynka powiedziała . że Ja. też ) .Tak się złożyło, że w mojej ławce siedziała jedna z moich ulubionych koleżanek — Martynka. W dzień święta świeciło słoneczko . miałam takie przeczucie. I w moim sercu także świeciło słoneczko .

Szkoda , że nie było z nami babć i dziadka .Mam nadzieję że tam w niebie maja telewizor i widzieli mnie w tym przemiłym dniu .

Msza święta była bardzo uroczysta . Moja rodzina stała na chórze i wszystko z góry widziała . Potem robiłam sobie za wszystkimi zdjęcia, a po zdjęciach cała rodzina przyszła do mojego domu i zasiedliśmy do obiadu . Moja. ulubiona, potrawa, był łosoś nadziewany serkiem . Pycha !

Dostałam dużo miłych prezentów : dwie lalki porcelanowe , kolorowe i piękne Pismo Święte, rower . medaliki i kolczyki ( chociaż jestem tchórzem i chyba nie przekłuję sobie uszu ).

Ale najpiękniejszy prezent, to ten , że mogę codziennie przystępować do komunii świętej i tak już będzie zawsze . Ten dzień był bardzo miły.

Małgosia Ozdowska

kl. II S.P. 143

Teksty konkursowe zostały umieszczone w wersji oryginalnej, dlatego mogą się pojawiać w nich błędy, które przecież nic nie ujmują urodzie opowiadań.


opr. MK/PO


Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |