Eucharystia
Czytając Dzieje Apostolskie, natknęłam się na wyrażenie " łamanie chleba " (Dz 2, 42, 46). Czy wyraża ono zwykłą ucztę, którą chrześcijanie w Troadzie chcieli pożegnać św. Pawła czy też ucztę Eucharystii?
Początkowo „łamanie chleba”, „msza” odbywała się podczas prawdziwego posiłku zwanego agape. Dzisiaj trudno rozpoznać w naszych kościołach tę pierwotną postać wieczerzy Pańskiej, gdyż została ujęta w uroczyste ramy modlitwy i ceremonii.
Eucharystyczna obecność Jezusa Chrystusa
Od czasu do czasu daje znać o sobie mój praktyczny rozum: Czy faktycznie obecność Jezusa może być ukryta pod prostym znakiem Mszy świętej? Bóg miałby być tak blisko nas? Czy możemy Go tam osobiście spotkać?
Czy obecność Chrystusa w Eucharystii zmienia obraz chleba i wina, tzn. ich kształt, zapach, smak, skład chemiczny? Raczej nie, prawda?
Wiem, że osobom płci żeńskiej, dziewczętom i niewiastom, nie wolno służyć do Mszy świętej. Czy jednak ministrantami muszą być wyłącznie chłopcy i nieżonaci? Czy jest jakaś granica wieku?
Czy mamy obowiązek brać udział we Mszy świętej w niedzielę, czy też nie? Podobno ksiądz miał powiedzieć młodzieży na lekcji religii, że uczestnictwo we Mszy nie jest nakazem, obowiązkiem, przykazaniem, bo nie jest pochodzenia Boskiego, lecz ludzkiego; jest to tylko przykazanie kościelne. Co Ojciec na to?
Świąteczny charakter niedzieli
Martwię się tym, że moje dzieci nie świętują w niedziele. Chodzą na Mszę świętą w sobotę, a w niedziele pracują. Chciałabym, aby niedziela w naszej rodzinie miała charakter świąteczny.
Upoważnienie do udzielania Komunii Świętej
Kto może pozwolić osobom świeckim i zakonnym do rozdawania Komunii świętej?
Pokuta
Pokuta, wina, grzech to niemodne i niesympatyczne pojęcia w naszym społeczeństwie. Mówi się co najwyżej o „przekroczeniu przepisów drogowych”, o „wykroczeniach podatkowych”” lub o „grzywnach pieniężnych”. Płaci się i sprawa załatwiona. Czy naprawdę wina nie ma nic wspólnego z Bogiem? Czy od poczucia winy sami możemy się uwolnić?
Dlaczego tak mało ludzi przystępuje dziś do spowiedzi? Jaki jest tego powód?
Głównym powodem trudności związanych z sakramentem pokuty jest dla wielu to, że w popełnionym złu nie dostrzegają winy przed Bogiem, nie dostrzegają grzechu. Często nie mówi się już nawet o osobistej winie, a jeśli — szuka się jej najczęściej u drugich, u przeciwników. Winna jest przeszłość, natura, odziedziczone skłonności, otoczenie i okoliczności, ale nie ja. Czy ta sytuacja nie budzi — zdaniem Ojca — tym większego niepokoju, że wołanie o nawrócenie stanowi centrum przepowiadania Jezusa?
Oprócz sakramentów pokuty istnieją różne postacie pokuty codziennej. Czy Ojciec może wspomnieć o pokutnej praktyce Kościoła?
Ilekroć w niedzielę wybieram się z wizytą do moich znajomych, zawsze zastaję ich przy pracy — ona w ogrodzie, a on przy swoim warsztacie w garażu. Raz zwróciłam im uwagę, że niedziela powinna być poświęcona służbie Bożej. Otrzymałam taką odpowiedź: „Moja droga, trzeba od czasu do czasu popełnić grzech, aby można było z czymś pójść do spowiedzi. Nie sądzisz”?
Konieczność wyznania grzechów śmiertelnych
Ostatnio nasz biuletyn parafialny stwierdza, że ci ludzie, którzy znajdują trudności w wyznaniu swoich grzechów śmiertelnych, nie muszą się z nich spowiadać. Jeśli spowiedź jest dla nich „moralną niemożliwością”, mogą tak czy owak otrzymać rozgrzeszenie, a „być może za rok lub dwa” wrócić do wyspowiadania się z tego, czego poprzednio nie mogli wyznać. Czy tak naucza Kościół?
Więcej o sakramentach w Poradniku „Opoki”
opr. MG/MK/PO
