|
Ciekawostki | Dvd,Mp3 | Ebiznes | Gry komputerowe | Internet | Kościół i Internet | Oprogramowanie | Sprzęt | WAP — założenia a rzeczywistośćAnna MellerKrytycy wysuwają coraz bardziej pesymistyczne prognozy o zbliżającym się końcu technologii WAP. Tymczasem według International Data Corporation do roku 2004 ponad 1,3 mld osób na całym świecie będzie korzystać z urządzeń zapewniających dostęp do serwisów zgodnych z tym standardem. Czy wobec tego na pogrzeb WAPu jest jeszcze za wcześnie? WAP (Wireless Application Protocol) jest standardem przekazywania danych, stworzonym przez WAP Forum, umożliwiającym tworzenie serwisów internetowych dostępnych dla użytkowników urządzeń przenośnych (telefonów komórkowych, palmtopów etc.). Pierwsza wersja protokołu powstała w 1998 roku, a na początku 1999 roku Nokia przedstawiła pierwszy telefon z usługą WAP. Obecnie w sprzedaży jest dużo różnych modeli urządzeń bezprzewodowych z WAPem, jednak każdy producent sprzętu promuje inne rozwiązania i funkcje, co utrudnia przeglądanie witryn. Zresztą mnóstwo stron WAP pozostawia wiele do życzenia. Jak wynika z ostatniego raportu Argo Interactive Group dotyczącego witryn WAP, wymogi standardu spełnia jedynie 53% z poddanych testowi stron (szczegóły badań pod adresem: http://devzone.argogroup.com/i2911_urls.html ). Źle zaprojektowane strony to tylko jeden z głównych zarzutów krytyków technologii WAP. "WAP pozostaje swoistym "trybem tekstowym", przypominającym to, co widzieliśmy na ekranach komputerów PC XT dawno temu" - komentuje Renata Paleń reprezentująca Portal.pl. Według niej takie serwisy wymagają osobnego projektu. "Tego nie było, bo standard WAP, także WML nie został dokładnie określony. A WML nie jest odpowiednikiem HTML, jak starali się to przedstawić niektórzy marketingowcy" - konkluduje Renata Paleń. "Trudno zarzucać standardowi, że użytkownicy nie potrafią robić serwisów - mówi szef projektu WAP portalu Onet.pl Wiktor Gawarecki - Więc nie za to krytykuje się technologie, ale za małe możliwości graficzne, ograniczenia w wielkości plików, na razie niewielką ilość programów do tworzenia serwisów." Mimo tego że możliwości WAPu są dopiero w fazie kiełkowania, technologia miałaby spore szanse na powodzenie, gdyby nie myląca kampania reklamowa. Hasło "bogactwo Internetu w telefonie komórkowym" okazało się obietnicą bez pokrycia jak na współczesne warunki. Stąd trudno się dziwić, że rozczarowanie użytkowników zmieniło się w pewną niechęć do nowopowstałej technologii. Ciężko zerwać z przyzwyczajeniami Jak zaznacza Mariusz Stępień - autor książki "WAP dla każdego" użytkownikami WAPu są zwykle ludzie, którzy korzystają na co dzień z tradycyjnego Internetu. Jego zdaniem przejście od multimedialnych stron WWW do trybu tekstowy okazuje się być szokiem dla potencjalnego użytkownika. Podobną opinię wyraża Jeremy Spencer dyrektor ds. rozwoju rynku Argo Group: osoby przywykłe do bogactwa nie tylko informacyjnego, ale i technologicznego Internetu rzadko kiedy entuzjastycznie podchodzą do możliwości używania WAPu. "Niestety dopiero teraz - mówi Jeremy Spencer - zdajemy sobie sprawę, że WAP został stworzony do przeglądania ograniczonej ilości tekstu na malutkim ekranie."
Jak zatem powinna odbywać się popularyzacja bezprzewodowego Internetu? Zdaniem Michała Brańskiego z MediaOne należy wyjść od HTML-a i nie próbować opracowywać uboższych języków. "Platforma PC przyzwyczaiła nas do tego, że Internet może być wizualnie atrakcyjny i funkcjonalny - zaznacza Michał Brański - więc ciężko będzie klientów przekonać do czegoś uboższego, jeśli powoli dostępne stają się komputery typu PocketPC czy kolorowe i coraz wydajniejsze PDA działające pod Palm OS, etc." O przewadze nad telefonami komórkowymi takich urządzeń jak palmtopy wspomina również Anna Rawska - Kupczyńska, Product Manager urządzeń bezprzewodowych firmy Compaq. "Większy ekran, grafika i kolor umożliwia wyświetlanie pełnych stron internetowych - zaznacza - stąd WAP bardzo mocno reklamowany jako Internet w kieszeni powoduje, że klienci czują się oszukani, gdyż informacje wyświetlane na małym ekranie telefonu są po prostu ubogie." Dla kogo WAP? Pozostaje więc kwestia zastosowania WAPu. Z jednej strony dostrzega się dyskomfort w przeglądaniu witryn WAP na ekranie telefonu, a z drugiej strony rozwój telefonii cyfrowej każe optymistycznie patrzeć w przyszłość. Trudno, żeby olbrzymia liczba posiadaczy telefonów komórkowych (95 mln w USA czyli 36% populacji tego kraju, w wielu krajach Europy odsetek przekracza 50 %, a w Finlandii, gdzie telefonia komórkowa jest najlepiej rozwinięta - 71%, w Polsce 14% użytkowników, w Czechach już 30%) nie miała wpływu na kształtowanie się rynku związanego z ideą "Internetu w kieszeni" oraz rozwoju odpowiednich technologii. Okazuje się, że opinii na ten temat jest wiele, nierzadko ze sobą sprzecznych. Rzecznik prasowy WAP Forum uważa, że standard WAP ma duże szanse dalszego rozwoju, a jego przyszłość to globalny rozkwit możliwości. Z kolei Paweł Misiak redaktor ATM S.A. mówi, że WAP jako bardzo ubogi krewny WWW ma niewiele do zaoferowania jako narzędzie do przekazywania informacji. "Stosunek możliwości do ceny jest tu zdecydowanie niekorzystny. Jednym słowem to zabawka dla entuzjastów" - zaznacza Paweł Misiak. Pesymistycznych zapatrywań jest więcej. Michał Brański z MediaOne twierdzi, że WAP nie sprawdzi się zarówno w telefonach komórkowych jak i urządzeniach bezprzewodowych. "WAP jest protokołem bez większej przyszłości, gdyż jest zbyt okrojony, narzuca ograniczenia odnośnie funkcjonalności i wyglądu serwisów" - mówi Michał Brański. Mimo tak niekorzystnych notowań portal o2.pl (prowadzony przez MediaOne) wkrótce będzie miał swoją WAPową wersję. Od pół roku działa już serwis WAP portalu Onet.pl. Wiktor Gawarecki, szef projektu WAP wspomnianego portalu uważa, że porażką WAP może być jedynie zbyt mała liczba osób korzystających z usługi w stosunku do przewidywań. Jego zdaniem prognozy były za bardzo optymistyczne, nie poparte w wielu aspektach żadnymi badaniami czy doświadczeniami. "Niewątpliwie nie jest to jeszcze ten mobilny Internet, na który czekaliśmy czy też ten, który obwieścili specjaliści" - komentuje Wiktor Gawarecki. Marek Kopyt, szef internetowej wersji "Rzeczpospolitej" dodaje, że biorąc pod uwagę praktyczne możliwości usługi, jest ona bardzo dobra dla serwisów informacyjnych. "Wiadomości redagowane są krótko, dostęp jest szybki i czytelny - mówi Marek Kopyt - w ten sposób z serwisu WAPowego "Rzeczpospolitej" korzysta około 200 osób dziennie." Kilkaset osób każdego dnia odwiedza również strony WAP portalu Interia.pl., chociaż, jak zaznacza rzecznik prasowy portalu Mariusz Kuziak, nie jest to nader popularna usługa i nie prowadzi się intensywnych prac nad jej rozbudową. Podobnie dzieje się z projektem eduWAP realizowanym przez Young Digital Poland. "W obecnych uwarunkowaniach rynkowych eduWAP nie jest jeszcze przedsięwzięciem dochodowym i niewiele osób jest nim zainteresowanych." - mówi Natalia Hatalska, rzecznik prasowy YDP. Dodaje jednak, że nie trzeba być specjalnym wizjonerem, aby dostrzec olbrzymi potencjał, jaki nosi w sobie technologia WAP. "Z czasem, gdy telefony komórkowe będą wyposażone w wysokorozdzielcze wyświetlacze, ich wykorzystanie jako przenośnego narzędzia dostępu do Internetu z pewnością wzrośnie - zaznacza Natalia Hatalska - Telefon komórkowy z WAPem będzie się sprawdzał w pozyskiwaniu informacji typu liczbowego i tekstowego, np. kursy walut, notowania giełdowe, poczta elektroniczna, itp. Trudno o lepsze narzędzie do realizacji tych potrzeb w sytuacji, gdy dostęp do innych urządzeń przenośnych jest ograniczony." Nadzieja w GPRS Trzeba jedna pamiętać, że w Polsce dostęp do zasobów Internetu poprzez telefony komórkowe jest drogi, co z pewnością zniechęca inwestorów do lokowania pieniędzy w serwisy WAP. Jak wykazują analizy Forrester Research większość firm promujących ten standard, zwłaszcza instytucje finansowe, już na początku tworzenia osobnych serwisów WAP, które można by wyposażyć w mechanizmy transakcyjne, natknęła się na barierę kosztową. Okazało się, że serwis finansowy WAP z mechanizmami obsługi transakcji np. WAP-banking, może kosztować nawet do 40% drożej niż analogiczny serwis internetowy. "Jeśli dodamy ceny połączenia, które mogą być barierą dla młodzieży zainteresowanej serwisami rozrywkowymi, to mamy zbiór podstawowych utrudnień" - komentuje Renata Paleń z Portalu.pl . Jej zdaniem uruchomienie GPRS może rzecz zmienić ze względu na inną taryfikację, ale terminale mogą być w pierwszym okresie zbyt kosztowne dla odbiorcy indywidualnego. Mimo to jeszcze za wcześnie na pogrzeb. "Można się spodziewać, że GPRS będzie przez jakiś czas dominował na rynku, co tworzy szanse dla WAP" - podkreśla Renata Paleń. Podobne zdanie wyraża Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy PT Centertel. "Zdecydowanie wraz z pojawieniem się realnie GPRS usługi WAP zyskają na popularności, tak jak obecnie jest z SMSami - mówi Jacek Kalinowski - ze względu na lepszą technologię, nowe usługi, rosnące potrzeby komunikacyjne klientów oraz spadające ceny zwiększyło korzystanie z WAP o około 40%." Korzystne prognozy dla rozwoju WAP widzi też Jeremy Spencer dyrektor ds. rozwoju rynku Argo Group. "Dobre wiadomości są takie - mówi - że nadchodzą kolorowe przeglądarki, technologia GPRS skróci czas oczekiwania na odpowiedź, a operatorzy sieci cyfrowej będą oferować niższe taryfy za połączenia." Michał Brański z firmy MediaOne dodaje, że w momencie udostępnienia masowej usługi GPRS rynek usług bezprzewodowych nabierze barw. "Już w tej chwili widzę kilka serwisów, które wiele zyskają wraz z wprowadzeniem GPRS" - zaznacza. Szanse dla mobile commerce Czy wobec tego istnieją możliwości, by w Polsce zaistniał prężny rynek m-commerce? Z pewnością wraz z udoskonalaniem technologii, rozwój usług komercyjnych wzrośnie. Już wkrótce będzie można swobodnie dokonywać podstawowych operacji na koncie bankowym, pozyskiwać informacje ubezpieczeniowe oraz np. korzystać z tak popularnej w USA usługi jak pizza na telefon z opcjami wyboru dodatków. Michał Brański z firmy Media One widzi ogromną przyszłość m-commerce, jeżeli chodzi rezerwacje biletów na koncerty, do kina, miejsca w restauracji, wynajęcie samochodu, przywołanie i zapłacenie za taksówkę, czy sprawdzenie bieżących informacji, zwłaszcza biznesowych. "Uważam, że wkrótce urządzenia z bezprzewodowym dostępem do sieci będą pełniły funkcję portfela" - mówi Michał Brański. Żeby jednak ilość osób korzystająca z wymienionych usług nie była tak zatrważająco mała, musi, zdaniem Wiktora Gawareckiego, szefa projektu WAP Onet.pl, zostać przełamana bariera ludzkiej nieufności w odniesieniu do nowych technologii. "Musimy poczekać, wszak nawet e-commerce nie jest jeszcze u nas potęgą - mówi Wiktor Gawarecki - ale nie widzę powodów, dla których nie miałoby się tak stać. Nawet jeżeli WAP zostanie zastąpiony jakimś innym, może nawet nieznanym jeszcze standardem, oferującym podobne, może większe możliwości i usługi, będzie to m-commerce będzie się nadal rozwijać." WAP kontra M-services O możliwości wprowadzenia nowego standardu mówi się już obecnie. M-services bazuje na oprogramowaniu opracowanym przez amerykańską firmę Openwave. Jak zaznacza Richard Jelbert, szef ds. technologii Argo Group, M-services właściwie opiera się na technologii WAP, ale jest o tyle sprawniejsze, że umożliwia szybkie przesyłanie danych, a dzięki wysokiemu transferowi możliwe jest pobierania z sieci plików multimedialnych. "To jeszcze nie jest standard" - mówi Richard Jelbert. Jeremy Spencer z Argo Group dodaje, że M-services jest dopiero w zalążku i w zasadzie będzie się rozwijany na potrzeby operatorów i producentów oprogramowania chcących ulepszyć technologię WAP. Rzecznik prasowy WAP Forum dodaje, że zmiana WAP na M-Services nie oznacza wcale wprowadzenia całkiem nowej technologii, ale takiej, która silnie związana jest z poprzednią. Czy promowanie nowej technologii zamiast dalszego rozwijania młodego jeszcze WAPu jest działaniem uzasadnionym? Okazuje się, że WAP ma jeszcze dużo do zaoferowania i jak na obecne warunki technologiczne radzi sobie nieźle. Nic dziwnego, że serwowanie nowej technologii budzi kontrowersje. "Jeśli będziemy promować nowy standard, to znowu stracimy czas na rozwijanie narzędzi, opracowywanie szczegółów, etc." - mówi Michał Brański z firmy MediaOne. Wątpliwości co do słuszności takich posunięć marketingowych ma również Mariusz Stępień, autor książki "WAP dla każdego". "Chyba nikt nie wie na 100%, czy jest to działanie korzystne dla przyszłości usług bezprzewodowych" - komentuje. Tymczasem WAP Forum rozwija kolejną wersję protokołu WAP - WAP 2.0, która ma być dostępna już 31 lipca tego roku. "WAP 2.0 skierowany będzie bezpośrednio na rozwijanie zawartości witryn i graficznego interfejsu użytkownika - zaznacza rzecznik prasowy WAP Forum - Ta wersja rozszerzy możliwości budowy architektury w oparciu o nową generację języka XHTML. W najbliższych 12-18 miesiącach możemy oczekiwać jeszcze ściślejszego związku z technologią WAP a to dzięki lepszej specyfikacji, odpowiedniemu miejscu na rynku oraz inwestowaniu coraz większych nakładów pieniężnych." Jak zatem potoczą się losy pojedynku WAPu 2.0 z technologią M-services, rozstrzygnie najbliższa przyszłość. Jedno wiadomo na pewno: w przypadku obu rozwiązań technologicznych dużo szkody wyrządziła zła kampania reklamowa. Upadek samego WAPu, posiadającego co prawda duże grono krytyków, z pewnością nie może być jeszcze przesądzony. Więcej o technologii WAP: www.wapforum.org - strona poświęcona technologii WAPwww.gelon/#wapalizer - emulator, dzięki któremu można zobaczyć jak wygląda "komórkowy Internet" www.cellmania.com - pod tym adresem można obejrzeć ponad 500 witryn WAP http://devzone.argogroup.com/i2911_urls.html - raport Argo Interactive Group dotyczący jakości witryn WAP www.ou.edu/engeneering/emc/standard.html - strona dotycząca pasm częstotliwości i systemów modulacji używanych w bezprzewodowych sieciach telekomunikacyjnych opr. JU/PO |

PC World KOMPUTER