słodki cukiereczek
 
Posłuchaj kolęd
 

PRZEŚWIETL MNIE - Czwartek III tygodnia adwentu (20 XII 2007)

dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line

dodano: 2007-12-19 11:11:35

 
„Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały!" -  wołamy dziś słowami Psalmu responsoryjnego. A czemu król Achaz nie chciał prosić Pana Boga o pomoc w rozpoznaniu sytuacji, by podjąć mądrzejszą decyzję? Czemu nie chciał, aby Pan Bóg przyszedł? Czy z pseudo-pokorą powtarzał sobie, że jest zbyt malutki, zbyt niegodny, aby „zawracać głowę" Panu Bogu? Ale to przecież Pan Bóg wybrał człowieka spośród wszystkich stworzeń i On Sam wielokrotnie ukazał Swoje zainteresowanie losem człowieka.

Czytania: 

Iz 7,10-14

Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

Psalm 

Ps 24,1-6

Ref: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Kluczu Dawida, który otwierasz bramy wiecznego królestwa, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach.

Ewangelia: 

Łk 1,26-38

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

PRZEŚWIETL  MNIE

       „Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały!" -  wołamy dziś słowami Psalmu responsoryjnego. A czemu król Achaz nie chciał prosić Pana Boga o pomoc w rozpoznaniu sytuacji, by podjąć mądrzejszą decyzję? Czemu nie chciał, aby Pan Bóg przyszedł? Czy z pseudo-pokorą powtarzał sobie, że jest zbyt malutki, zbyt niegodny, aby „zawracać głowę" Panu Bogu? Ale to przecież Pan Bóg wybrał człowieka spośród wszystkich stworzeń i On Sam wielokrotnie ukazał Swoje zainteresowanie losem człowieka. Jest niemal bluźnierstwem myślenie, że ja lepiej wiem, czy Panu Bogu „chce się" mną zajmować. A może i Achaz wiedział, że jego pomysły mogłyby się Panu Bogu nie podobać i dlatego nie chce Go pytać o zdanie? Może sumienie króla już mu podpowiada, nawet cichutko, że Bóg chciałby innego rozwiązania, innej decyzji.

         To i dla nas aktualne. Zawsze „po Bożemu" będzie lepiej, choćby według ziemskich prognoz i kategorii myślenia nasuwała się inna decyzja. Aby stawać się Bożym narzędziem (jak rozważaliśmy wczoraj) najpierw trzeba poddać swe myślenie, decydowanie, działanie Jego Mądrości. A jak już pójdziemy tym tropem, to trzeba się pomodlić do Ducha Świętego o odwagę i zdecydować się na szczere wypowiedzenie modlitwy:

Panie mój, chcę się poddać Twojej woli. Pomóż ją rozpoznać i wiernie jej pilnować w moich myślach i czynach. Pozwól mi w Swej łasce pragnąć tego, co jest dobre według Ciebie, a nie według mnie. Wspieraj w mym życiu to, co jest zgodne z Twoją wolą i zniszcz to, co nie jest z Nią zgodne. Dopomóż, aby wszelkie pozorne straty wynikające z Twego mądrego działania były przeze mnie pokornie przyjęte. Bym umiał wyprowadzić z nich wnioski i dalej postępował tak, by siebie i moich bliskich, także współpracowników i ludzi spotykanych przypadkowo przybliżał do Ciebie, do Twego wiecznego królestwa.

Werset przed Ewangelią woła „Kluczu Dawida, który otwierasz bramy wiecznego królestwa, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach". Tym więzieniem jest moja wizja świata, moje oczekiwania wobec ludzi. Co gorsza, człowiek sam się z tego nie wyplącze, dlatego zwraca się do Pana, który jest władcą i Wszechmocnym, aby dokonał cudu oderwania się od własnej wizji świata, by pomógł szukać Bożej woli, ukochać Ją.

 To nie jest tylko teoria. Maryja pokazana w dzisiejszej Ewangelii jest w tym względzie pierwszą z ludzi. Nie tylko przyzwoliła na wszystko, co Bóg zaplanował ale z historii Jej życia widzimy, że osiągnęła zwycięstwo. Jej życie przebiegało wśród  cierpień, ale we wspaniałej wolności, w której do niczego nie czuła się przymuszona, tylko na wszystko z własnej woli pozwalała Panu Bogu. Taka współcześniejsza wersja słów ze Zwiastowania mogłaby brzmieć „Rób ze mną, co tylko chcesz".

Niech Pan Bóg prześwietli nasze życie. I Swoim światłem i promieniami, w których wszystko się ujawnia, by w porę zauważyć te wszystkie choroby ducha, które mogłyby się sprzeciwić zbawieniu.