słodki cukiereczek
 
Posłuchaj kolęd
 

DROGA DO JEDNOŚCI - Sobota II tygodnia adwentu (15 grudnia 2007)

dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line

dodano: 2007-12-13 12:50:30

 
Tajemnicza postać Eliasza sprawiła, że Izraelici wierzyli, iż on nie umarł, został wzięty do nieba i czeka „na czasy stosowne".
Psalmista dziś śpiewa „Odnów nas Boże i daj nam zbawienie", w śpiewie przed Ewangelią dodajemy „Prostujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego".

Czytania:

Syr 48,1-4.9-11

Powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień. Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że tobie jest równy? Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie, o koniach ognistych. O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić. Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy.

Psalm: 

Ps 80,2-3.15-16.18-19

Ref: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Zbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

Łk 3,4.6

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Ewangelia:  

Mt 17,10-13

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz? On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

DROGA DO  JEDNOŚCI

Tajemnicza postać Eliasza sprawiła, że Izraelici wierzyli, iż on nie umarł, został wzięty do nieba i czeka „na czasy stosowne".
Psalmista dziś śpiewa „Odnów nas Boże i daj nam zbawienie", w śpiewie przed Ewangelią dodajemy „Prostujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego".
Te słowa dotyczą zawsze przede wszystkim nas samych. To my mamy „zwrócić serce ojca do syna" (I czytanie). W sercu zagniewanym nie narodzi się Pan Jezus, bo ono przez samo zagniewanie zamyka się na nadejście Zbawcy, jest ono jak zamknięte przed Świętą Rodziną drzwi betlejemskich domów. W duszy, w której pielęgnuje się pragnienie zemsty nie może jednocześnie rozwijać się miłość.
Ewangelia przypomina, że imię w Izraelu nie tylko było związane z konkretną osobą, imię oznaczało również powołanie, posłannictwo misję człowieka, ale też każdego, który tę samą misje podejmie. Mam dziś stać się Eliaszem, prorokiem mocnym w słowie, odważnym w stawianiu pytań, pomysłowym w docieraniu do ludzkich serc i umysłów.
Kto spośród moich krewnych czy znajomych jest zagniewany? Kto cierpi z powodu krzywdy, której doznał? Z powodu niesprawiedliwości, która spowodowała utratę dobrego imienia czy bezpiecznej egzystencji? A może znam kogoś, kto taką krzywdę wyrządził? Kto jest winien niesprawiedliwości?
To moja misja. Nic na siłę nikomu nie wmówię, nie zmuszę do wybaczenia czy do prośby o wybaczenie. Ale mogę słuchać i tłumaczyć. Mogę przekonywać, że samo pragnienie pokoju, wybaczenia, prośby o wybaczenie przynosi łaskę Bożą w serce. Nawet, jeśli emocje nie pozwalają wybaczyć, a wola tego pragnie i modlitwa pełna ufnej prośby jest często Panu Bogu przedstawiana - to już taka osoba może otrzymać rozgrzeszenie, to już nadzieja w niej zagości.
Bóg przychodzi z obfitością Swych łask do serc pragnących wybaczyć, proszących o dar wybaczenia. Z czasem to owocuje pełnią Jego obecności. A Jezus modlił się za tych, co go do krzyża przybili, ten sam Jezus, co niebawem narodzi się w Betlejem. I w wielu sercach.