WZMOCNIENIE - Środa II tygodnia adwentu (12 grudnia 2007)
dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line
dodano: 2007-12-11 18:10:35
Czytania
Iz 40, 1-11
"Pocieszcie, pocieszcie mój lud!" - mówi wasz Bóg. "Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy", Głos się rozlega: "Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną gładką. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją wszelkie ciało zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały". Głos się odzywa: "Wołaj!" - I rzekłem: Co mam wołać? - "Wszelkie ciało to jakby trawa, a cały wdzięk jego jest niby kwiat polny. Trawa usycha, więdnie kwiat, gdy na nie wiatr Pana powieje. . Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki". Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: "Oto wasz Bóg!" Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi [ją] swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie.
Ewangelia
Mt 18, 12-14
Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.
WZMOCNIENIE
Adwent w tym roku jest krótki. Jesteśmy mniej więcej w jego połowie. Adwent wymaga wysiłku, niektórzy podjęli jakieś starania, aby dobrze przeżyć Adwent, może już nawet doznali niepowodzeń, bo postanowienia były pełne zapału, który okazał się słomiany, a inni jeszcze się nie zorientowali, że bez wysiłku nie będzie dobrych świąt, a tym bardziej trwałej przemiany serca.
Wszyscy potrzebują Bożej, umacniającej łaski. Umacniającej wolę, by wytrwać, umacniającej motywację, by zobaczyć, że warto, umacniającej nadzieję, gdy pozornie nie ma efektów - bo sam podjęty trud jest sam w sobie wartością, on sam już wiele w człowieku zmienia.
Adwent to czas radości oczekiwania: nie chodzi o to, by znaleźć sobie jakąkolwiek radość, trzeba uczyć się przeżywania radości przygotowań na przyjście Gościa. Gdy się spodziewamy powrotu kogoś ukochanego po dłuższej nieobecności, to nie pójdziemy na dyskotekę, czy do klubu, będziemy sprzątać, piec i patrzeć na kartki kalendarza, na zegarek, a wreszcie przez okno, na ulicę.
A więc postanowienia. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłem - to modlitwa za wszystkich, z którymi spotkam się w czasie świąt: i na wieczerzy wigilijnej i w następne dni. Może nawet za tych, z którymi będę się widział w czasie Mszy Świętych w świątyni. Przygotowywanie „prezentów z duszą": takich, które nie są kupione zdawkowo „na odczepnego", ale takich, które być może bez żadnych nakładów finansowych będą przygotowane, aby sprawić radość. Dyscyplina osobistego życia, aby wstać na roraty. Czasem większą sztuką jest wcześniejsze położenie się i zaśnięcie niż nastawienie sześciu budzików, by skutecznie postawiły na nogi. Może jakieś wyciszenie: uwolnienie od nieustannej muzyki, włączonego bez większego sensu telewizora. Dobra książka. Czas dla chorego. Nawet zabawa z własnym dzieckiem, albo spokojna rozmowa z dorastającym (w pewnej rodzinie ojciec zaczął czytać do snu czternastoletniemu synowi, okazało się to znakomitą inspiracją wielu rozmów, a z czasem i siedemnastolatek zaczął przychodzić ze swego pokoju). A najlepiej, to podjąć takie postanowienia, które nie zanikną po świętach, które odmienią na lepsze sposób, styl życia.
I na to wszystko Pan Bóg odpowiada: „Przyjdźcie utrudzeni i obciążeni", „On dodaje mocy zmęczonemu". Jeśli widzę, że to, co podjąłem jest dobre - powierzam to z nadzieją mocy Bożej. Jeśli jeszcze nie podjąłem żadnego trudu, to proszę, by Pan Bóg potrząsnął moim lenistwem, by pozwolił mi je odrzucić daleko, jak pobrudzone ubranie.
NIE DA SIĘ UKRYĆ - Piątek I tygodnia adwentu (7 grudnia 2007)
BOŻY PRAGMATYZM - Piątek II tygodnia adwentu (14 grudnia 2007)
NADZIEJA... NIE DLA WSZYSTKICH - Czwartek I tygodnia adwentu (6 grudnia 2007)
BLISKOŚĆ - Sobota I tygodnia adwentu (8 XII 2007) - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
REALNE MARZENIA- II tydzień adwentu - Niedziela (9 XII 2007)
PRZEDZIWNE RZECZY - Poniedziałek II tygodnia adwentu (10 XII 2007)
POCIECHA - Wtorek II tygodnia adwentu (11 grudnia 2007)












