link techniczny
 
Posłuchaj kolęd
 

NADZIEJA... NIE DLA WSZYSTKICH - Czwartek I tygodnia adwentu (6 grudnia 2007)

dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line

 
Trochę się przyzwyczailiśmy do karykatury Pana Boga: jest dobry, miłosierny (to na razie prawda), ale jakoś w potocznie przyjętym obrazie zatracił konsekwencję, nie jest wyrazisty. W tej niezdrowej intuicji staje trochę dobrotliwym dziaduniem z siwą brodą, który wszystkich przytula i głaszcze.

Czytania

Iz 26, 1-6

W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w ziemi judzkiej: "Miasto mamy potężne, On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło. Podepcą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich".

Ewangelia

Mt 7, 21. 24-27

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie każdy, który Mi mówi: 'Panie, Panie', wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki".

NADZIEJA... NIE DLA WSZYSTKICH

     Trochę się przyzwyczailiśmy do karykatury Pana Boga: jest dobry, miłosierny (to na razie prawda), ale jakoś w potocznie przyjętym obrazie zatracił konsekwencję, nie jest wyrazisty. W tej niezdrowej intuicji staje trochę dobrotliwym dziaduniem z siwą brodą, który wszystkich przytula i głaszcze.

     Dzisiaj prorok Izajasz pomaga nam zobaczyć prawdziwego Boga: jest potężny, może stać się oparciem, ale .... dla tych, którzy Mu zaufali. Jest On też Bogiem surowym: poniża i upokarza „przebywających na szczytach". Ktoś powiedział, że Pan Bóg jest miłosierny dla ufających, ale sprawiedliwy dla zuchwałych. Kto przebywa na szczytach? Mowa o ludziach, którzy są przekonani, że poradzą sobie z życiem. Bardzo wielkim niebezpieczeństwem jest, jeśli ktoś rzeczywiście z wieloma sprawami życia ziemskiego sobie sam radzi: może ulec pokusie, że tak będzie ze wszystkim, a potem następnej pokusie, że aby sobie z życiem poradzić można stosować różne metody, nie zawsze zgodne z normami prawa naturalnego, prawa Bożego. Życia wiecznego sam nikt nie uzyska: ono może być tylko ofiarowane i to wyłącznie przez Pana Boga, Jemu trzeba się poddać, powierzyć, zaufać. Jemu trzeba dać prawo do decydowania o naszym życiu.

     Kto może mieć nadzieję? „Naród sprawiedliwy", czyli Ci, którzy próbują być sprawiedliwi - i Panu Bogu i ludziom dają to, co im się należy. Panu Bogu - pierwsze miejsce, uwielbienie, cześć, swój czas, wysiłki, a nawet cierpienie (po to Pan Jezus stał się człowiekiem, jako pierwszy cierpienie ofiarował Ojcu, z cierpienia mądrze przeżywanego uczynił narzędzie zbawienia). Ludziom człowiek sprawiedliwy daje swoją życzliwość, daje swą modlitwę, szansę poprawy - bo sam tego oczekuje. Nie jest sprawiedliwy człowiek, który nie stawia Pana Boga na pierwszym miejscu, nie jest sprawiedliwy ten, który nie uznaje Jego mocy i mądrości.

     Jednak nikt w oczach Stwórcy nie jest przekreślony. Na szczęśćcie Pan Bóg potrafi zaskakiwać, nie ocenia tak, jak ludzie - daje również nadzieję tym, co Go nie poznali, nie odrzucili świadomą decyzją a próbują żyć według prawego sumienia.

     Warto zadać sobie pytanie: na ile ufam Panu Bogu, a na ile się Go boję niezdrową bojaźnią, na ile chciałbym, aby na coś „przymknął oko" - te sprawy jak najszybciej trzeba oczyścić.

     A za tych, którzy są przekonani, że Pan Bóg im niepotrzebny - każdy z nas ma się modlić i to w imię tej samej sprawiedliwości, o której już dziś myśleliśmy: ci ludzie też są przez Niego stworzeni i odkupieni, oni jakby samych siebie Panu Bogu wykradają. Za zuchwałymi Pan Bóg też tęskni, ale póki oni nie zechcą, nic im nie może ofiarować, poza szansą, możliwością. On ma nadzieję, że w ich sercach obudzi się nadzieja.

     Pan Jezus dziś też wzywa do konsekwencji, do przyjęcia sercem Jego słów, do wprowadzania ich w życie. Na nasze szczęście On nie patrzy tylko na efekt - z miłością i wyrozumiałością spogląda na nasze starania, na każdy szczerze podjęty wysiłek. Jest oparciem i źródłem mocy w podejmowaniu tych wysiłków.