słodki cukiereczek
 
Posłuchaj kolęd
 

PRZYBLIŻYŁ SIĘ DZIEŃ... - I Niedziela Adwentu (2 grudnia 2007)

dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line

dodano: 2007-11-26 12:46:01

 
Zapraszamy na rekolekcje adwentowe. Rekolekcje „tradycyjne", podczas których słyszymy odpowiednio przygotowane tematyczne konferencje są głoszone w każdej Parafii, a w niektórych ośrodkach tzw. rekolekcje stanowe (dla nauczycieli, lekarzy, ludzi tworzących kulturę itp.)
Tutaj zapraszamy do tworzenia tych rekolekcji. Adwent to czas Rorat, to czas wyciszenia, by można było usłyszeć pukanie świętego Józefa, który wraz z brzemienną Maryją chce skorzystać z naszej gościny.
Na stronach tych rekolekcji adwentowych znajdziesz więcej pytań niż odpowiedzi, więcej problemów postawionych niż rozwiązanych: wydrukuj je lub zapisz w pamięci albo zanotuj to, co Cię najbardziej zaciekawiło, poruszyło, zaniepokoiło czy wręcz zdenerwowało i pójdź na roraty albo przed Najświętszy Sakrament, chodź z tą kartką, wyjmij w tramwaju czy metrze..
A jak chcesz, to napisz wieczorem swoje przemyślenia, odpowiedzi, dalsze pytania. A może powiedz innym, jak będziesz zmieniał świat, swój świat, nasz świat...

I Niedziela Adwentu (2 grudnia 2007)

Czytania

Iz 2,1-5

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: "Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie - z Jeruzalem". On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

Rz 13,11-14
A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.

Ewangelia

Mt 24,37-44
A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

PRZYBLIŻYŁ SIĘ DZIEŃ...

Adwentowe przygotowanie, to uświadomienie sobie, że „góra świątyni Pana" jest ponad... pagórkami, iglicami, pomnikami...
Niech nasza wola postawi Wolę Pana ponad niepokoje, konkurencyjne zmagania, ukryte zamiary... by u Niego szukać mądrości. Niech sprawy ziemskie znajdą rozwiązanie na kartach Bożego Prawa Miłości.
Gdzie mam być rozjemcą?
Kto z włócznią w ręku czeka na Narodzenie Pana?
Komu mam pokazać światłość? Zaprosić do modlitwy?

Teraz godzina powstania ze snu.... Wokół noc, ona chce nas przygnieść, zastraszyć, zniechęcić. „Noc się posunęła" - wokół zło, które wydaje się zwyciężać, ale Pan ma w ręku prawdę, która zwycięża, siłę, która pozwala wytrwać, dystans wobec spraw tego świata....
To, czego w moim postępowaniu nie chciałbym pokazać innym muszę odrzucić, wtedy nie tylko nie będę się bał szantażu, ale będę wolny, a wolny jest silny, bo opiera się o Tego, którego może wybrać...

Czuwanie to nie nerwowe napięcie, to radosne wyczekiwanie, by nie przegapić, by nie tylko usłyszeć z oddali, ale zaprosić... Małe dziecko „wymaga" by wokół niego świat się kręcił, może tak trzeba z Panem Jezusem, może tylko wówczas świat nie będzie stał na głowie?

Napisz swoje przemyślenia i refleksje... Dodaj