link techniczny
 
Posłuchaj kolęd
 

Poniedziałek, 22 grudnia 2008 r.

dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line

 

Zapraszamy do uczestniczenia w rekolekcjach on-line.
Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz, nie szkodzi, możesz kontynuować rekolekcje, które będą trwały cały Adwent. Zachęcamy do zapoznania się ze wstępem do całości rekolekcji.

Poniedziałek, 22 grudnia 2008 r.


Dzisiejsze czytania:

(1 Sm 1,24-28)
Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany na własność Panu. I oddali tam pokłon Panu.

(Ps: 1 Sm 2,1.4-8)
Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja ku Panu się wznosi.
Rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Łuki siłaczy się łamią,
słabi przepasują się mocą,
Za chleb najmują się syci, a odpoczywają głodni,
niepłodna rodzi siedmioro,
a więdnie bogata w dzieci.

Całym swym sercem raduję się w Panu

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
By go wśród książąt posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,46-56)
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą
odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu,
a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami,
a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje
jak przyobiecał naszym ojcom
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

ZDANIE NA DZIŚ (POWTÓRZ W CIĄGU DNIA WIELE RAZY)

„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny..." (z Ewangelii)

ROZWAŻ (NAJLEPIEJ NA ADORACJI)

         Są prośby, które Pan Bóg zawsze spełni. Na pewno się do nich zalicza przywrócenie ludzkiej godności. Anna, matka Samuela (I czytanie) w oczach osób współczesnych była poniżana, bo nie miała dzieci. W rozumieniu Nowego Testamentu należy to przełożyć na rzeczywistość duchową - nie ukazujemy ludzkiej godności, gdy jesteśmy bezpłodni duchowo. Oznacza to, że chrześcijanin ma przynosić owoce otrzymanych łask. Nie musi odnieść światowego sukcesu, nie musi być sławny, ale jest powołany do tego, by być świadectwem, jak wiele łaska Boża może w nas zdziałać. Jak wiele może zdziałać Pan Bóg, nawet wtedy, gdy posługuje się tak mizernym „materiałem", jakim jest człowiek utworzony z mułu (por. śpiew przed Ewangelią - kolejna antyfona wzięta ze starożytności, a wyrażająca tęsknotę człowieka za zbawieniem, czyli uwolnieniem spod panowania tego, co materialne).

         Tak wiele otrzymał człowiek. Nawet, jeśli tego, jeszcze nie dostrzegł. Nawet, jeśli ma jakąś pretensję do Pana Boga. Ale na pewno trzeba zacząć „wychowywanie siebie" w tym względzie, by zobaczyć, że wielu rzeczy może i Pan Bóg nam nie dał, ale jeśli nie dał, to na pewno tego, czego nie obiecywał. Dał to, co obiecał, czyli powierzył nam drogę do zbawienia, otworzył ją przed każdym człowiekiem. Drugim krokiem w wychowywaniu siebie jest dziękczynienie. Może być ono na początku nawet na siłę, wynikające z nakazu rozumu, nie musimy tego „czuć". Wiele jest łask, za które może i powinien dziękować każdy człowiek: za życie, za wiarę, za Chrzest, za każde rozgrzeszenie, za Eucharystię i możność uczestniczenia w tajemnicach zbawienia (od udziału we Mszy Świętej począwszy), za każde natchnienie, za wszystkie dobre myśli itd. Jak człowiek nabierze wprawy w dziękczynieniu, to potem już nawet nieco zaczyna „czuć" ten temat, zaczyna zauważać dalsze laski, zaczyna zauważać Opatrzność Bożą i każdą następną łaskę, a jest ich każdego dnia tysiące...

ZAPAMIĘTAJ

     Jak się coś otrzyma od Pana Boga, to duchowo należy Mu to oddać, czyli nie chcieć niczego zatrzymać dla siebie. Jak się duchowo powierzy każdy otrzymany dar, to Pan Bóg zwykle nadal pozwala się tym darem posługiwać, zwykle to zatrzymujemy, ale działamy już nie tylko dla siebie, już przynosimy Bogu chwałę. A wtedy otrzymujemy coraz więcej i więcej. A może po prostu zaczynamy dostrzegać, co otrzymujemy....

WPROWADŹ W ŻYCIE

     Dziękuj, dziękuj, dziękuj...

Jeśli jeszcze nie zacząłeś, to nie wiesz, co straciłeś, a dowiesz się dopiero wtedy, jak będziesz dziękował i to nie od razu na początku.

     Ale jak już zaczniesz dostrzegać dary Pana Boga, to nie będziesz mógł wyjść z podziwu, jak tego jest wiele...       

ZASTOSUJ W SWOJEJ RODZINIE

     Czy jest wśród Twoich najbliższych ktoś, kto nie widzi, jak jest przez Pana Boga obdarowany? Największą przysługę można wyświadczyć człowiekowi, gdy mu się pokaże jak jest obdarowany, jak jest bogaty..

     A może popełniałeś grzech mówiąc komuś, że mu się nic nie udaje, że jest niezaradny, wszystko psuje... To jest grzech porównywalny z morderstwem. Ale można go przekreślić, póki człowiek żyje, tyle, że pokuta za ten grzech, to dowartościowywanie tego człowieka już do końca życia. Nie chodzi oczywiście o jakieś komplementy, o kłamstwa - naszym obowiązkiem jest pokazywanie każdemu człowiekowi, jak jest bardzo ukochany przez Pana Boga, jak jest obdarowany. A pierwszym zadaniem rodziców jest pomóc dzieciom dostrzec Dary Boga i nauczyć je, jak się tymi darami posługiwać dla chwały Bożej, a zatem ku swej największej korzyści.

Źródło: Opoka