Piątek, 19 grudnia 2008 r.
dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line
Zapraszamy do uczestniczenia w rekolekcjach on-line.
Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz, nie szkodzi, możesz kontynuować rekolekcje, które będą trwały cały Adwent. Zachęcamy do zapoznania się ze wstępem do całości rekolekcji.
Piątek, 19 grudnia 2008 r.
Dzisiejsze czytania:
(Sdz 13,2-7.24-25a)
W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pana ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich. Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego - pełne dostojeństwa. Rzekł do mnie: Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci. Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. Duch Pana zaś począł na niego oddziaływać.
(Ps 71,3-6.16-17)
Będę opiewał chwałę Twoją, Boże
Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić.
Bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą,
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.
Będę opiewał chwałę Twoją, Boże
Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od lat młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.
Będę opiewał chwałę Twoją, Boże
Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
Korzeniu Jessego, który stoisz jako sztandar narodów, przyjdź nas uwolnić, racz dłużej nie zwlekać.
(Łk 1,5-25)
Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ZDANIE NA DZIŚ (POWTÓRZ W CIĄGU DNIA WIELE RAZY)
„Nie jedz nic nieczystego" (z I czyt.), to zrodzi się dobro
ROZWAŻ (NAJLEPIEJ NA ADORACJI)
Już blisko Święta. W czytaniach pojawia się motyw narodzin: we fragmencie z księgi Sędziów czytamy o okolicznościach związanych z narodzinami Samsona, fragment z Ewangelii przypomina wydarzenia, jakie miały miejsce przed narodzinami Jana Chrzciciela.
Przed Narodzeniem Jezusa Chrystusa przychodzą na świat osoby, które są zwiastunami, zapowiedzią. Przed tegorocznym Narodzeniem Jezusa Chrystusa też potrzeba, aby pojawiły się w nas samych wydarzenia poprzedzające to Wydarzenie. Matka Samsona otrzymała polecenie, aby nie jeść nic nieczystego, Zachariasz na początku otrzymał zadanie polegające na tym, aby zaufać. Nasze duchowe przygotowanie jest konieczne, aby mogło się zrodzić Boże Dzieło. Narodzenie Jezusa Chrystusa jest możliwe dopiero wtedy, gdy przygotujemy się do tego duchowo. Chyba, że komuś chodzi jedynie o znaki, o zewnętrzne symbole. Ale wtedy święta będą „sztuczne". Inaczej mówiąc, Boża łaska jest pewna, pojawi się na 100%, tylko pytanie, czy my z niej skorzystamy. Po to jest adwent, aby oderwać się chociaż po części od tego, co nas wciąga, od tego, co jest przemijające. Nie chcemy chyba dołączyć do tych, którzy nie chcieli przyjąć świętej Rodziny, bo obawiali się, że to za bardzo skomplikuje, utrudni ich codzienność. Trzeba przygotować nie tylko potrawy wigilijne i prezenty.
Zatem pomyśl, czy w Twoim życiu trzeba zamilknąć, czy trzeba odrzucić to, co nieczyste... Nie tylko na kilka dni, bo Jezus Chce się narodzić na zawsze w naszym życiu. Jeszcze jest szansa na tę refleksję.... na takie postanowienia...
ZAPAMIĘTAJ
Tylko w Jezusie Chrystusie można znaleźć uwolnienie. Od tego, co zniewala, od tego, co przygniata, przytłacza, powoduje poczucie codziennego ciężaru (patrz śpiew przed Ewangelią)
WPROWADŹ W ŻYCIE
Przypatrz się swemu życiu, pomyśl, że w Twój świat też chce przyjść Jezus Chrystus, spróbuj zauważyć, co trzeba zmienić, aby nie stracić szansy. Może przypomnij sobie, co mogły zmienić poprzednie Święta i ewentualnie, czego nie zmieniły. Czy w przyjęciu jakiejś zmiany jesteś szczególnie odporny?
ZASTOSUJ W SWOJEJ RODZINIE
Może komuś trzeba przypomnieć, aby się zatrzymał i pomyślał. Może jest ktoś, z kim szczególnie trudno odnajdywać dobro. Pomódl się za niego, znajdź odwagę, by powiedzieć, że każdy ma szansę, że Ty też masz nadzieję.
Koniecznie trzeba uzupełnić brakujące jeszcze upominki - aby nic nie kupować, nie przygotowywać w ostatniej chwili.
(Sdz 13,2-7.24-25a)
W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pana ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich. Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego - pełne dostojeństwa. Rzekł do mnie: Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci. Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. Duch Pana zaś począł na niego oddziaływać.
(Ps 71,3-6.16-17)
Będę opiewał chwałę Twoją, Boże
Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić.
Bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą,
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.
Będę opiewał chwałę Twoją, Boże
Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od lat młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.
Będę opiewał chwałę Twoją, Boże
Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
Korzeniu Jessego, który stoisz jako sztandar narodów, przyjdź nas uwolnić, racz dłużej nie zwlekać.
(Łk 1,5-25)
Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ZDANIE NA DZIŚ (POWTÓRZ W CIĄGU DNIA WIELE RAZY)
„Nie jedz nic nieczystego" (z I czyt.), to zrodzi się dobro
ROZWAŻ (NAJLEPIEJ NA ADORACJI)
Już blisko Święta. W czytaniach pojawia się motyw narodzin: we fragmencie z księgi Sędziów czytamy o okolicznościach związanych z narodzinami Samsona, fragment z Ewangelii przypomina wydarzenia, jakie miały miejsce przed narodzinami Jana Chrzciciela.
Przed Narodzeniem Jezusa Chrystusa przychodzą na świat osoby, które są zwiastunami, zapowiedzią. Przed tegorocznym Narodzeniem Jezusa Chrystusa też potrzeba, aby pojawiły się w nas samych wydarzenia poprzedzające to Wydarzenie. Matka Samsona otrzymała polecenie, aby nie jeść nic nieczystego, Zachariasz na początku otrzymał zadanie polegające na tym, aby zaufać. Nasze duchowe przygotowanie jest konieczne, aby mogło się zrodzić Boże Dzieło. Narodzenie Jezusa Chrystusa jest możliwe dopiero wtedy, gdy przygotujemy się do tego duchowo. Chyba, że komuś chodzi jedynie o znaki, o zewnętrzne symbole. Ale wtedy święta będą „sztuczne". Inaczej mówiąc, Boża łaska jest pewna, pojawi się na 100%, tylko pytanie, czy my z niej skorzystamy. Po to jest adwent, aby oderwać się chociaż po części od tego, co nas wciąga, od tego, co jest przemijające. Nie chcemy chyba dołączyć do tych, którzy nie chcieli przyjąć świętej Rodziny, bo obawiali się, że to za bardzo skomplikuje, utrudni ich codzienność. Trzeba przygotować nie tylko potrawy wigilijne i prezenty.
Zatem pomyśl, czy w Twoim życiu trzeba zamilknąć, czy trzeba odrzucić to, co nieczyste... Nie tylko na kilka dni, bo Jezus Chce się narodzić na zawsze w naszym życiu. Jeszcze jest szansa na tę refleksję.... na takie postanowienia...
ZAPAMIĘTAJ
Tylko w Jezusie Chrystusie można znaleźć uwolnienie. Od tego, co zniewala, od tego, co przygniata, przytłacza, powoduje poczucie codziennego ciężaru (patrz śpiew przed Ewangelią)
WPROWADŹ W ŻYCIE
Przypatrz się swemu życiu, pomyśl, że w Twój świat też chce przyjść Jezus Chrystus, spróbuj zauważyć, co trzeba zmienić, aby nie stracić szansy. Może przypomnij sobie, co mogły zmienić poprzednie Święta i ewentualnie, czego nie zmieniły. Czy w przyjęciu jakiejś zmiany jesteś szczególnie odporny?
ZASTOSUJ W SWOJEJ RODZINIE
Może komuś trzeba przypomnieć, aby się zatrzymał i pomyślał. Może jest ktoś, z kim szczególnie trudno odnajdywać dobro. Pomódl się za niego, znajdź odwagę, by powiedzieć, że każdy ma szansę, że Ty też masz nadzieję.
Koniecznie trzeba uzupełnić brakujące jeszcze upominki - aby nic nie kupować, nie przygotowywać w ostatniej chwili.
Źródło: Opoka




