słodki cukiereczek
 
Posłuchaj kolęd
 

SPOSTRZEGAWCZOŚĆ - Piątek III tygodnia adwentu (21 XII 2007)

dodał: ks. Zbigniew Kapłański | sekcja: Rekolekcje on-line

dodano: 2007-12-20 15:48:31

 
Fascynujący jest Dar Ducha Świętego, który Janowi, jeszcze nienarodzonemu synowi Elżbiety i Zachariasza pozwala rozpoznać Syna Bożego w ukrytym w łonie Maryi Jezusie.
Tak samo fascynujące jest wypatrywanie miłości, która potrafi na odległość sercem dostrzec ukochanego.
Życie prawdziwie ludzkie zaczyna się od dostrzeżenia Bożych darów. A jak dostrzegam dary - to dziękuję!

Czytania: 

Pnp 2,8-14

Cicho! Ukochany mój! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia. Oto stoi za naszym murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. Miły mój odzywa się i mówi do mnie: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie. Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną. Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! Gołąbko ma, [ukryta] w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści, ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos! Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku.

lub

So 3,14-18a

Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem! Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela: król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz już bała się złego. Owego dnia powiedzą Jerozolimie: Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, jak w dniu uroczystego święta.

Psalm: 

Ps 33,2-3.11-12.20-21

Ref: Pieśń nową Panu radośnie śpiewajmy

Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Śpiewajcie Mu pieśń nową,
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Zamiary Pana trwają na wieki,
zamysły Jego serca przez pokolenia.
Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce,
ufamy Jego świętemu imieniu.

Emmanuelu, nasz Królu i prawodawco, przyjdź nas zbawić, nasz Panie i Boże.

Ewangelia: 

Łk 1,39-45

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.

SPOSTRZEGAWCZOŚĆ

         Fascynujący jest Dar Ducha Świętego, który Janowi, jeszcze nienarodzonemu synowi Elżbiety i Zachariasza pozwala rozpoznać Syna Bożego w ukrytym w łonie Maryi Jezusie.

         Tak samo fascynujące jest wypatrywanie miłości, która potrafi na odległość sercem dostrzec ukochanego.

         Życie prawdziwie ludzkie zaczyna się od dostrzeżenia Bożych darów. A jak dostrzegam dary - to dziękuję!

Wszystko, co myślimy lub mówimy o Panu Bogu powinno się zaczynać od wdzięczności. Miłość Trójcy Świętej ujawniła Swój dynamizm przez akt stworzenia. Żyjemy dlatego, że Bóg chciał, dzięki Jego woli możemy mieć udział w panowaniu nad światem, On jest naszym przewodnikiem, oparciem, umocnieniem i wreszcie celem naszego życia.

W naszej codzienności często przeżywamy niepokoje, stajemy przed trudnymi decyzjami, spotykamy ludzkie biedy i radości. Nie zawsze znajdziemy receptę na rozwiązanie wszystkich problemów, ale przypomnienie sobie prawdy o Bożym porządku świata zawsze zaowocuje w spokojniejszym spojrzeniu na ludzi i sprawy.

W ten sposób łatwiej odróżnić dobro od zła. Pan Bóg świat stworzył i od Niego pochodzi „instrukcja obsługi świata". Pytając o Boży zamiar jaśniej widzimy przeznaczenie każdego stworzenia. Starając się odkryć prawa nadane światu być może unikniemy bezmyślnego nadużywania rzeczy stworzonych, niszczenia piękna ukrytego we wszystkim, co nas otacza.

Pan Bóg jest celem każdego człowieka. Wszystko zatem, co przybliża do Niego można nazwać dobrem, a co od Niego oddala jest na pewno złem.

       On wiedział, że nasz czas musimy poświęcić na pracę i odpoczynek, na służbę najbliższym i poznawanie świata. Nie trzeba jednak oderwać się od codzienności, by zachować Boży porządek, wystarczy Jego postawić na szczycie. Jeśli Stwórca zostanie zaproszony na tron stojący powyżej wszystkich osób i problemów, to z wysokości tego miejsca będzie mógł ogarnąć całe nasze życie. Gdybyśmy próbowali ukryć przed Nim jakieś sprawy, to tym samym skazujemy je na unicestwienie, bo cokolwiek jest poza Nim, przestaje istnieć.

      Jeśli On jest na szczycie, to w każdej chwili można spojrzeć w Jego stronę i prosić o podtrzymanie na duchu, przywrócenie pokoju serca, skorygowanie kierunku drogi.

      Gdy spotykamy drugiego człowieka w świetle spoglądającego z góry Stwórcy, to widzimy w bliźnim dziecko Boże i pamiętamy o jego  godności, szanujemy brata i siostrę, sprzymierzeńca i krytyka.

      Bóg - Stwórca nie zrezygnował z działania w świecie, ale wezwał nas wszystkich, abyśmy byli przedłużeniem Jego dłoni i rozszerzeniem Jego serca. On pragnie, by każdy był dawcą otrzymanych od Niego darów, by każdy w spotkaniu z Nim odkrywał Jego Miłość i tę Miłość dawał otaczającym ludziom.

      Pamięć o Jego Opatrzności daje szansę by poczuć się bezpiecznym i pamiętać, że w każdej sytuacji życiowej co najmniej jedno rozwiązanie jest dobre. W najbardziej niesprzyjających okolicznościach On pomaga znaleźć drogę zgodną z Jego wolą.

       Jest za co dziękować....

Spróbujmy przez parę chwil spojrzeć na nasze życie w duchu wdzięczności za dar stworzenia. Dziękujmy w sercach za świat i każdego człowieka stawianego przez Boga na naszej drodze.

Czasem wydaje się, że nie ma za co w danym czasie dziękować, wszystko wydaje się być przeciwko... Coś nie pasuje, drażni, wręcz powoduje cierpienie. Popatrzmy na to trochę „technicznie":

      Gdy obsługujący skomplikowaną aparaturę technik czy inżynier dostrzeże błyskające światło lampki kontrolnej - natychmiast szuka awarii, zagląda do instrukcji, pyta konstruktorów i specjalistów. Do poważnego uszkodzenia, a nawet zagrożenia doprowadziłby pracownik, który widząc ostrzeżenia wykręciłby drażniącą lampkę kontrolną, zlekceważyłby głos rozsądku.

      Niech zapalają się nam w sercu kontrolne lampki, gdy słyszymy wyłącznie słowa pochwały, gdy ktokolwiek roztacza przed nami miraże wspólnoty bez mozolnego poszukiwania prawdziwego dobra, piękna bez trudu.

      Jak wielkiego ducha jest człowiek, który umie z wdzięcznością przyjąć i z roztropnością wykorzystać słowa krytyki! Niezależnie od motywów, jakie skłaniają autora uwag do ich wypowiedzenia warto rozważyć je z uwagą i uczynić z nich narzędzie poznawania prawdy.

      Starajmy się uczyć spostrzegawczości - a przez nią Bożych potwierdzeń i ostrzeżeń. I dziękujmy, to coraz bardziej otwiera serca  i umysły na Boży głos, na Jego potwierdzenia i ostrzeżenia.